Strona główna Twoje miasto

12 par małżeńskich świętowało szmaragdowe i złote gody

Wyjątkowy jubileusz 12 par małżeńskich z Nowego Sącza (26 października).  Dwie pary obchodziły szmaragdowe gody  –  55 lat pożycia małżeńskiego, pozostałe świętowały złote gody – półwiecze małżeństwa. Jubilaci otrzymali przyznane przez prezydenta Rzeczypospolitej Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, które wręczył prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak.

Proszę przyjąć serdeczne gratulacje i życzenia dalszych, długich lat w zdrowiu, szczęściu, pomyślności; w uznaniu i szacunku waszych bliskich: dzieci i następnych pokoleń – powiedział Ryszard Nowak. – Życzę następnych pięknych jubileuszy, wprawdzie już bez odznaczeń prezydenta Rzeczypospolitej,  ale zawsze z przyjemnością będę państwa witał  i gościł. Jak patrzę na państwa, to wydaje mi się, że to zaledwie 25-lecie małżeństwa, a nie te złote czy szmaragdowe gody i oby państwo nadal w takiej formie funkcjonowali – dodał na zakończenie prezydent.

Medal za długoletnie pożycie nadawany jest przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek wojewody dla par, które przeżyły w jednym związku 50 lat. Odznaczenie ma kształt  stylizowanej, sześciopromiennej gwiazdy. Na awersie umieszczone są dwie srebrzone róże. Na odwrotnej stronie umieszczony jest monogram RP i napis: „za długoletnie pożycie małżeńskie”. Medal otrzymuje się tylko raz.

Uroczystość poprowadziła Monika Lichoń, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. –  Swój związek budowaliście na miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej, co pozwoliło wam wytrwać razem tyle lat i teraz świętować z nami swój jubileusz – powiedziała Monika Lichoń. – Ciesząc się z państwem tym rodzinnym świętem chciałabym życzyć pomyślności i kolejnych pięknych jubileuszy przeżytych w zdrowiu – dodała.

Miłość i dużo cierpliwości

Na pytanie, skąd wzięli siłę na wytrwanie w zgodnym związku, obchodząca szmaragdowe gody Barbara Jargut odpowiada: – Na to nie ma recepty, bo każdy człowiek jest inny. Ale jak jest miłość, to jest wszystko. A mąż Tadeusz dodaje: – Trzeba przeżywać wszystko razem, wszystkie radości i smutki. No i mieć  dużo, dużo cierpliwości – uśmiecha się jubilat.

Podobnie mówi obchodzące złote gody Maria Nowak. – Jeśli jest tolerancja, wzajemne zaufanie i miłość, to jest wszystko. Do szczęścia trzeba niewiele – zapewnia pani Maria. – Ale koniecznie potrzebne jest wspólne picie kawy – dodaje córka Monika. Mąż, Stanisław Nowak, zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt zgodnego pożycia: – Nigdy nie chcieliśmy mieć dużo, nie oszczędzaliśmy na jedzeniu, nie walczyliśmy o stanowiska. Chcieliśmy mieć tyle, żeby wystarczyło na bieżące funkcjonowanie i na wykształcenie dzieci, bo to było najważniejsze.

Udało się: wszystkie trzy córki państwa Nowaków mają wyższe wykształcenie. Jubilaci mogą się także pochwalić trójką wnuków. Państwo Nowakowie – ekonomista i nauczycielka przedszkola – od dawna są na emeryturze, ale miłość rodziny powoduje, że nie czują upływu lat. – Czasem się czuje jak pięćdziesięciolatka – wyznaje pani Maria.

Jubilaci oprócz medali otrzymali wiązanki kwiatów i  pamiątki, które mają przypominać o tej miłej uroczystości. Uroczystość zakończyła lampka szampana przy wtórze gromkiego „sto lat” i zdjęcia z udziałem prezydenta.

tekst i zdjęcie: Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza, www.nowysacz.pl