Strona główna Wczoraj i dziś

130 lat nowosądeckiego „Sokoła”

Nowosądecki Sokół powstał w maju 1887 r. Od tego momentu był z nami w wielu ważnych momentach. Gniazdo przy ul. Długosza założono jako Towarzystwo Gimnastyczne, ale wzorem innych galicyjskich instytucji, działalność Sokolników wyszła daleko poza ćwiczenia fizyczne.

Pomysłodawcą powstania TG był kolejarz Wilhelm Winkler. Swoim planem podzielił się na zebraniu Straży Ogniowej, 4 maja 1887 r. Wśród założycieli znaleźli się m.in. Lucjan Lipiński (późniejszy burmistrz), Leon Pyszyński (powstaniec styczniowy) oraz nauczyciel gimnazjum Stanisław Zaremba. Organizacja szybko nabrała konserwatywnych barw, stąd odstąpili od niej postępowi kolejarze i zaangażowali się w działalność Domu Robotniczego.

Pocztówka patriotyczna z początku XX w. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Przez 17 lat organizacji prezesował Lucjan Lipiński. Jego żona Franciszka, wraz z innymi kobietami, ufundowała sztandar instytucji. 8 października 1893 r., podczas poświęcenia, powiedziała: „pamiętajcie, że macie naprawić to, co popsuły wieki: W imię ojczyzny ten sztandar bierzcie, Niech się ku słońcu rozwija, Dzielnym go duchem, dzielną ręką dzierżcie, Bo z Wami Bóg i Maria!”.

W tym czasie, przy ul. Długosza stał już niewielki domek – siedziba TG – według projektu Witolda Żebrackiego. Otwarto go w 1892 r., na 600 – lecie miasta. W późniejszych latach instytucja szybko się rozbudowywała, ale motto – „Silni duchem – silni dłonią” – ciągle wyznaczało drogę członkom TG.

Pierwotny wygląd otwartego w 1892 roku budynku TG Sokół w Nowym Sączu. Fot. ze strony www.nowysacz.pl

Do II wojny światowej prezesami Sokoła byli wybitni mieszczanie: Stanisław Flis (1905 – 1921), Roman Sichrawa (1921 – 1932) i Bolesław Barbacki (1932 – 1939). W swoim statucie organizacja zapisała, że zobowiązuje się do dbania o tężyznę fizyczną mieszczan. Już 1901 r. przy Gnieździe (jak nazywano siedzibę TG) zbudowano kręgielnię, boisko a na parterze budynku urządzono salę gimnastyczną. W latach 20. przejęto słynną „Jordanówkę Kowalskiego” na Wólkach, a prasa cieszyła się, że będzie służyła także młodzieży, bowiem do tej pory można było tam spotkać „starsze panny bawiące się w tenisa”. Wkrótce przy Długosza pojawiła się jedna z najlepiej wyposażonych w mieście bibliotek. Nowe sale w budynku przeznaczono dla Towarzystwa Dramatycznego (TD), kina oraz skautów. W 1922 r., doszło do kolejnej przebudowy, tym razem według projektu inż. Zenona Remi.

Sokół to nie tylko gimnastyka, ale także kultura. Wielkim wydarzeniem w życiu instytucji był zlot okręgowy Sokołów, w czerwcu 1905 r. Wspaniałe pokazy gimnastyczne odbywały się w miejscu, gdzie dziś znajduje się kościół św. Kazimierza.

W Sokole działało wiele autonomicznych, ale zasłużonych instytucji kultury. Jedną z nich był chór, z którego w 1910 r. wyłoniło się Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia”. Z muzykami występował m.in. Feliks Nowowiejski, Ada Sari i Karol Szymanowski. Twórcą i duszą zespołu był Piotr Kosiński, nauczyciel, kompozytor, człowiek renesansu. W międzywojniu „Lutnia” organizowała wieczory i poranki muzyczne. Warto nadmienić, że od końca XIX wieku przy Długosza funkcjonał kwartet smyczkowy i orkiestra.

Nie byłoby kina w naszym mieście, gdyby nie Sokolnicy. W 1912 r. udzielono Watlerowi Hermanowi pierwszej koncesji na kino stacjonarne, a rok potem zainstalowano przy Długosza prywatne kino „Edison”, z prądem czerpanym z Kasy Zaliczkowej. Pierwszy film wyświetlony w Sokole („Męka Chrystusa”) obejrzało zaledwie 20 osób. Do kina, tak jak do teatru chodziła inteligencja. Nastolatka, Helenka Barbacka, była pod wrażeniem przeskakujących obrazów: „tysiące głów zwrócone na świetlny obraz, tysiące par oczu w cichem oniemieniu patrzą” – pisała w pamiętniku.

Początkowy odcinek ulicy Narutowicza, w głębi, przy ul. Długosza gmach Sokoła z napisem Kino „Przyjaźń” (taką nazwę nosiło kino w latach 1952-57). Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Właścicielem kina „Iluzjon” w Sokole został Herman Reiss. Filmy wyświetlał w soboty i niedziele, o g. 16.00, 18.00 i 20.00. W międzywojniu funkcjonował kinoteatr, którego właścicielem był Sokół. Filmy były nieme, a dźwięk zapewniała przygrywająca „na żywo” orkiestra. W 1931 r. sokolnicy zdobyli nowy dźwiękowy aparat do odtwarzania filmów. Po mieście rozeszła się plotka, że kinematograf „Zeiss – icon” jest niemiecki i zagrożono bojkotem kina. Władze Sokoła musiały uświadomić nowosądeczan, iż sprzęt jest produkowany w Warszawie. Tyle nazwisk jest związanych z kinem! Między nimi wspomnijmy Czarną Mańkę, czyli Marię Orzechowską, która przed wojną była jednocześnie kasjerką, bileterką i księgową.

Nowy Sącz – Kino „Przyjaźń” – pocztówka z lat 50. XX w. Fot. G. Russ / PTTK Zakłady Wytwórcze Fotowidokówek w Jaśle

Choć teatr działał przy Długosza od 1902 r., to dopiero w 1913 r. utworzono przy Sokole Towarzystwo Dramatyczne, jedną z najważniejszych scen aktorskich w historii miasta. Kto tu nie grał?! Wśród jego twórców znajdziemy Bolesława Barbackiego, Marię Wusatowską, Ludwikę Boguszową i innych. 19 kwietnia 1913 r. odegrano premierową sztukę: „Jeden Dzień” Adama Krechowskiego. Po I wojnie światowej aktorzy wznowili działalność, wystawiając 16 kwietnia 1918 r. „Żabusię” Gabrieli Zapolskiej. Grali także w innych miastach (Zakopane, Szczawnica), ciągle poszerzając swój repertuar. W TD wystąpiła plejada sądeckich artystów, a wśród nich debiutująca Danuta Szafalrska. W mieście grali gościnnie m. in. Eugeniusz Bodo, Wanda Siemaszkowa, Wileński Zespół Reduty Juliusza Osterwy. W sumie TD wystawiło 483 sztuk.

Nowy Sącz, Małopolskie Centrum Kultury Sokół przy ul. Długosza. Stan z listopada 2014. Fot. Janusz Miczek / Twój Sącz

O Sokole można by pisać i pisać, bo to jedna z najpiękniejszych historii, miejsc, które powinny nas nowosądeczan napawać dumą ze swojej historii – oby przez co najmniej kolejne 130 lat.

Łukasz Połomski