Strona główna Wczoraj i dziś

200 Lat I Liceum: Początki Gimnazjum

Pierwsza siedziba (w latach 1818 – 1838) nowosądeckiego gimnazjum przy ul. Pijarskiej. W 1855 roku utworzono w nim, funkcjonujące do dziś, więzienie – tu w latach 30. XX wieku. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

W 1818 r. w Nowym Sączu powołano do życia szkołę gimnazjalną. Tym samym nasze miasto stało się swoistym centrum edukacyjnym w regionie, a sądeczanie mogli – na miarę swoich możliwości – czerpać z dobrodziejstw edukacji.

W 1814 r. nowosądecki urząd obwodowy poparł działania mieszkańców zmierzające do powstania gimnazjum. Wówczas takie szkoły posiadały nieliczne miasta Galicji. Trzeba wspomnieć o tym, że od 1770 r. Nowy Sącz znajdował się pod zaborem austriackim. Nazwa „gimnazjum” miała też inne znaczenie: oznaczała szkołę średnią, a jej ukończenie stanowiło przepustkę do kariery w administracji państwowej, edukacji lub w hierarchii kościelnej. Najbliższe szkoły tego typu znajdowały się tylko w Tarnowie, Rzeszowie i Krakowie. Wielu sądeczan szukało miejsca do nauki, często wybierając Podoliniec.

Stolica Sądecczyzny była zaledwie jednym z 18 miast Galicji, gdzie znajdowała się siedziba cyrkułu. W 1824 r., a więc w pierwszych latach funkcjonowania Gimnazjum, liczył sobie 4650 mieszkańców. Z naszej perspektywy wydaje się więc głęboką prowincją, wówczas jednak tak źle to nie wyglądało.

Sprawy powstania gimnazjum przyspieszyły, kiedy wziął je w swoje ręce starosta sądecki Leopold de Wüllerstdorf. Wiedział, że musi dla szkoły znaleźć pieniądze, aby ją utrzymać. 10 stycznia 1817 r. starosta pisał do przeora cystersów ze Szczyrzyca, aby zajął się organizacją nauczania w tworzonym gimnazjum. To było bardzo sprytne zagranie: zakonnicy zdawali sobie sprawę, że muszą działać na polu edukacji, aby nie podzielić losów kasowanych klasztorów. Z racji, że nie posiadali jednak odpowiednich nauczycieli, przeznaczyli 3300 złotych reńskich dla utrzymania nauczycieli.

Sprawę utworzenia szkoły doprowadzono do finału za rządów burmistrza Franciszka Gaburka. Wydaje się, że wówczas w mieście pojawiła się spora presja – mieszczanie 17 kwietnia 1817 r. zobowiązali się, że za własne fundusze urządzą gimnazjum w budynkach po oo. pijarach, zapewnią opał (40 sążni drzewa opałowego na rok), sprzęt a także przeznaczą odpowiednie finanse na stypendium dla zdolnego ucznia. W efekcie tych licznych działań, Gubernium we Lwowie w dniu 7 sierpnia 1817 r., wydało zgodę na powstanie sześcioklasowego gimnazjum w Nowym Sączu. Ruszyły przygotowania do zaadoptowania budynku, szukania kadry nauczycielskiej i rekrutacji uczniów.

4 listopada 1818 r. z wielką pompą otwarto szkołę. Wielki sukces mógł odtrąbić starosta de Wüllerstdorf. Formalnie został on zwierzchnikiem szkoły, choć de facto zarządzał w niej prefekt. Uroczystość uświetniła orkiestra wojskowa, a o wydarzeniu pisała prasa krajowa:

O g. 9tej z rana wszyscy Urzędnicy Cyrkułowi i Profesorowie w uroczystym poczecie poprzedzonych przez nowych studentów, udali się z domu Cyrkułowego na Ratusz, przed którym przyjęły ich cechy uszykowane z rozpuszczonymi chorągwiami, tudzież muzyka C.K. pułku piechoty Hrabiego Kaunitz – Gdy wszystkie Władze mieyscowe zgromadziły się w sali ratuszney, C.K. Starosta Cyrkułowy de Wullersdorf zagaił tę uroczystość przemową, na którą Burmistrz imieniem miasta, w nayczulszych wyrazach wdzięczności odpowiedział; potem zaś Profesor Felsenburg deklamował odę ułożoną umyślnie na tę uroczystość. Stamtąd udało się całe zgromadzenie do kościoła, gdzie wpośród uroczystego nabożeństwa JX. Katecheta Gaburek miał treściwe kazanie o wpływie Religii do oświaty. Niewygasłą w pamięci mieszkańców tuteyszych zostanie ta uroczystość, którey skutki dla Cyrkułu tego i okolicy nieprzebrane dobrodzieystwa i obfite plony przyniesą

– zapisał korespondent „Gazety Lwowskiej”.

I Gimnazjum Nowy Sącz
I Gimnazjum im. Jana Długosza około 1915 roku – do dziś to siedziba I LO im. Długosza w Nowym Sączu. Fotografia pochodząca z Österreichische Staatsarchiv (ÖStA) – Austriackiego Archiwum Państwowego – udostępniona w serwisie Fotopolska.eu

W 1818 r. Gimnazjum otrzymało za patrona św. Stanisława Kostkę. Święty związany z młodzieżą idealnie nadawał się na opiekuna uczniów. Wychowanie opierało się na religii. Mimo to edukacja w gimnazjach ówczesnej Galicji nie cieszyła się dobrą opinią. W. Kalinka pisał w 1819 r. o nauce w gimnazjach:

Jeden i ten sam profesor, przyjąwszy uczniów w pierwszej klasie, przeprowadził ich przez wszystkie sześć, tak, że oprócz niego i katechety, uczniowie innego nauczyciela nie znali. Do niego należały wszystkie nauki, ale liczba ich nie była wielka. Nigdy nie kończący się katechizm, kuchenna łacina i niemczyzna, te były wyłącznie przedmioty w gimnazjum, tak dalece, że historia, geografia i arytmetyka dopiero w wyższych klasach wchodziły. O porządnej nauce języka polskiego, o naukach przyrodzonych, mowy nie było.

Pisał dalej o młodzieży kończącej te szkoły:

Wychodziła z tych zakładów tak dobrze jak nic nie umiejąc, nie znając nawet polskiej ortografii i gramatyki, z głową nabitą szczegółami do niczego nie przydatnymi, które też wnet z pamięci wychodziły, z umysłem przytępionym i opacznie rzeczy widzącym, z wielką zarozumiałością i niepoślednią opinią o zaszczytach swego szlachectwa.

Aż zaskakujące, że to diagnoza gimnazjów sprzed 200 lat!

W późniejszych czasach nie było jednak tak źle, jak pisał Kalinka. Powstała wówczas w Nowym Sączu szkoła średnia była niemal szczytem możliwości naszego miasta. W 1818 r. utworzenie Gimnazjum, ale także przybycie jednostki wojskowej (20 Pułk Piechoty) znacząco podniosły prestiż miasta. Na niemal 50 lat, rok 1818 zapisał się jako kluczowy w dziejach Nowego Sącza. Kolejnym, równie przełomowym był rok 1876, kiedy otwarto linię kolejową, a także 1918 r., a więc odzyskanie niepodległości.

Łukasz Połomski