Strona główna Wiadomości

W 2017 roku 89 dni z przekroczoną normą dopuszczalnego stężenia PM10

stężenie PM10 Nowy Sącz
Zrzut ekranu z mapy monitoringu jakości powietrza WIOŚ w Krakowie z 1 stycznia 2018 godz. 23:00. „Zły” stan powietrza w tym czasie w Nowym Sączu na podstawie wskazania stacji WIOŚ

W ubiegłym roku, mimo wielu działań władz na rzecz poprawy jakości powietrza w mieście, było aż 89 dni z przekroczoną dopuszczalną normą stężenia w powietrzu groźnego dla zdrowia pyłu zawieszonego PM10. To o 11 dni z przekroczoną normą więcej niż w 2016 roku. Według norm, w całym roku powinno być nie więcej niż 35 dni powyżej dopuszczalnego 24-godzinnego stężenia (50 µg/m³) pyłu PM10.

W 2016 roku odnotowano „tylko” 78 dni powyżej dopuszczalnego 24-godzinnego stężenia (50 µg/m³) pyłu PM10. Był to najlepszy wynik w ostatnich 5 latach. Także wartość średniorocznego stężenia pyłu zawieszonego PM10 w 2016 roku była najniższa w historii pomiarów w Nowym Sączu (czyli od 2004 roku). Norma roczna wynosi 40 µg/m³ a za 12 miesięcy 2016 roku wyniosła 41 µg/m³.

Niestety, w ubiegłym roku powyższe wyniki uległy pogorszeniu. Wartość średniorocznego stężenia pyłu zawieszonego PM10 w 2017 roku wyniosła 42 µg/m³ (wszystkie dane z automatycznej stacji monitoringu powietrza WIOŚ przy ul. Nadbrzeżnej). Natomiast przekroczenie dobowego stężenia PM10 odnotowano już przez 89 dni zeszłego roku.

Mimo wszystko poziom zanieczyszczenia PM10 w zeszłym roku należy do jednego z niższych w ostatnim dziesięcioleciu. Np. w 2015 w Nowym Sączu średnia dopuszczalna wartość stężenia PM10 w powietrzu była przekroczona 117 razy, a w 2014 – 96 razy. Dane za 2013 rok mówią o 102 dniach z przekroczoną normą, w 2012 było to 109 dni, a w 2011 – aż 118.

Jak podaje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska pył składa się z mieszaniny cząstek stałych i ciekłych zawieszonych w powietrzu i będących mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Pył zawieszony może zawierać substancje toksyczne takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (m.in. benzo(a)piren), metale ciężkie oraz dioksyny i furany.

Pył PM10 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc, natomiast pył PM2,5 cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, które mogą także przenikać do krwi.

Największa emisja pyłów powodowana jest w wyniku spalania węgla w starych i często źle wyregulowanych kotłach oraz piecach domowych. Duże znaczenie ma również spalanie odpadów w tych kotłach, które choć jest nielegalne i powoduje poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, jest praktykowane przez niektórych mieszkańców. Znacząca emisję pyłu powodowana jest również przez komunikację – zarówno w wyniku spalania paliw w silnikach, jak również jako emisja wtórna z unoszenia pyłów z brudnych i będących w złym stanie dróg.

W kotłach domowych największy wpływ na wielkość emisji pyłu ma sposób podawania paliwa – w przypadku kotłów zasilanych automatycznie (retortowych) emisja pyłu jest znacznie mniejsza niż w przypadku zasilania ręcznego. Istotna jest również jakość spalanego węgla. Emisja pyłów powodowana jest również przez przemysł, szczególnie energetyczny, chemiczny, wydobywczy i metalurgiczny, ale ze względu na wysokość emitorów oraz obowiązujące przepisy prawne regulujące dopuszczalne wartości emisji, źródła te mają zwykle dużo mniejszy wpływ na jakość powietrza.

Automatyczna stacja monitoringu zanieczyszczeń powietrza działa w Nowym Sączu przy ul. Nadbrzeżnej od 2010 roku. W 2015 roku prezydent miasta zakwestionował jej pomiary, zarzucając m.in. złą lokalizację stacji (tutaj m.in. pisaliśmy o tym).

„Większa ilość stacji monitorujących jakość powietrza na terenie Nowego Sącza z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością potwierdzi stężenia rejestrowane przy ul. Nadbrzeżnej i nie wniesie do systemu oceny jakości powietrza w strefie małopolskiej żadnych istotnych informacji” – można było m.in. przeczytać w przesłanej prezydentowi odpowiedzi Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Mimo to miasto we wrześniu 2016 roku zamontowało własne, prototypowe urządzenia do pomiaru poziomu pyłów zawieszonych oraz tlenku azotu w powietrzu w pięciu punktach Nowego Sącza. Ich odczyty można śledzić na bieżąco na oficjalnej stronie miasta.

Po kilkunastu miesiącach działania „miejskiego” monitoringu zanieczyszczeń można zaryzykować twierdzenie, że jego wskazania nie różnią się znacznie od podawanych przez automatyczną stację monitoringu zanieczyszczeń powietrza WIOŚ przy ul. Nadbrzeżnej. Nie można ich jednak porównać w dłuższym okresie czasu – miasto nie udostępnia takich danych.

(JO)