Strona główna Kultura i imprezy

27. Święto Dzieci Gór. Za wszystko… wdzięczność!

POLANY

Znamienici goście zasiedli czwartkowego wieczoru na widowni podczas wieczornego koncertu: pan Roman Krupa, wójt Gminy Kościelisko, oraz Małgorzata Karpiel-Bzdyk, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Regionalnej w Kościelisku. Dla zespołu kamrackiego z wyspy Lan Yu przyjechał do Nowego Sącza przedstawiciel Tajwanu w Polsce pan ambasador Weber Shih wraz z małżonką.

Zespół POLANY scenę wykorzystał z rozmachem. Prawie każda rzecz, która na niej się zjawiła, miała swoje znaczenie.

Ostrewka

Mama, jadąc na jarmark, zostawia dzieci z zadaniami. Jednym z nich jest zgrabienie siana. Więc to przy tej ostrewce spotykają się wszyscy starsi z tej chałupy i jeszcze koleżanki, które przychodzą pomóc. Tutaj staje stóg siana.

Pniak

Gdy starsi chłopcy podchodzą do kapeli, która jak zwykle szczęśliwym trafem pojawiła się na polanie, by śpiewać kolejne przyśpiewki, porywać dziewczyny do tańca, na tym pniaku zawsze staje któryś z młodszych i też próbuje krzesanego.

Stojak

Taki z trzech drągów, a na nim zawisła płócienna kołyska dla najmniejszego oseska, bo opieka nad nim też była jednym z zadań.

Płótno

Choćby właśnie na tę najprostszą na świecie kołyskę. I jeszcze Józek Broda zapowiadał zespół z Kościeliska, a już dziewczyny strzepywały i składały płócienne chusty. A potem płócienna biel pojawiła się na łące, by można było na niej rozłożyć południowy posiłek zaraz po wspomnieniu o Aniele Pańskim, do którego zaprosiły dzwonki jak dzwony.

Chomąto i kosa

Bo kiedy dziewczyny zajmowały się płótnami, starsi chłopcy naprawiali te elementy gospodarstwa. Każdy na scenie pracował według swojego stanu, umiejętności, wieku…

Kije

Udające ciupagi w zbójnickim, a potem strzelby w rękach młodszych chłopców, którzy zamiast patrzeć, bo starsi pokazują, jak się tańczy, sprawdzają, czy da się w coś z tych kijów trafić. Wiadomo, że jak Pan Bóg dopuści, to i z kija… Ale jest też jeden długi, też do zabawy. Dwie dziewczyny trzymają go coraz niżej, dwie inne próbują pod nim przejść tak, by nie dotknąć, która dotknie, zamienia się z trzymającą.

Kwiaty

Na środku rozsypane, by młodsze dziewczynki, które akurat nie tańczą, mogły upleść najpiękniejsze wianki.

Sznur

To jedna z najbardziej uniwersalnych zabawek naszych przodków. Można się dzięki niemu posiłować, ale można również – jak uczył chłopców ich starszy kolega – przeciągnąć pod ramionami kamrata, uchwycić dwa końce z tyłu i bawić się w zaprzęg konny.

Kołoc z borówkami.

By przekupić kapelę.

Płotek.

Bo powinien być. Jak bez płotka?

Ławka.

Do siedzenia.

Matka.

No wiem, nie jest częścią scenografii, ani tym bardziej rekwizytem, ale Bardzo Ważną Osobą. Wchodzi pełna niepokoju, czy robota zrobiona? Stryk z kapeli potwierdza, że zrobiona, że grzeczni byli, a że najmłodszy śpi, a nie uciekł z wyżej wspomnianej kołyski, więc wszyscy dostają, co zamówili, bo przed wyjściem każdy u mamy złożył zamówienie na dobra z jarmarku, a mama pozwala jeszcze pohulać i nawet sama z jednym z chłopaków rusza do tańca.

Trza teraz szybko scenę posprzątać. Jest czas dla Józka Brody, żeby sprawdzić, czy z uwagą oglądaliśmy przedstawienie i przedstawić radę oraz jej tłumaczy.

Zespół THE FLYING FISH pochodzi z Tajwanu. z małej Wyspy Orchidei, czyli z Lan You i na tę wyspę młodzi Tajwańczycy zabrali nas w sposób niemal dosłowny. Im też pomogły w tym rekwizyty oraz zdjęcia prezentowane na telebimach.

Włosy

Piękne, czarne, długie włosy dziewcząt imitowały fale w tańcu z morzem w tle.

Łódź

Kolorowa, z wysoko zadartymi dziobem i rufą. Na zdjęciach zobaczyliśmy takie same łodzie rybackie. Tutaj dodatkowo chłopcy ubrani jedynie w przepaski na biodra odtańczyli wokół łodzi dziki taniec, z okrzykami, pohukaniami i kilkukrotnym podnoszeniem barwnego rekwizytu w górę.

Kolby

I coś w rodzaju wielkiego kielicha na środku. Taniec chłopców stał się bardziej zrozumiały, gdy zdjęcia dorosłych mężczyzn z ich rodzinnej wyspy pokazały, że są to prawdopodobnie żarna, a taniec związany jest z porą siewu i żniw.

Hełmy

Czy rodzaj nakrycia głowy. Srebrne, zakrywające całe twarze, z otworami na oczy. Niezrozumiałe, ale najważniejsze, że odwołujące się do tradycji świata ich wyspy, bo na zdjęciach mogliśmy zobaczyć dorosłych mężczyzn w podobnych nakryciach głowy.

Mata

Rozwinięta prawie na całą scenę. Zapewne nie związana z żadną tradycją, a jedynie chroniąca bose stopy tancerzy i tancerek.

Zdjęcia

A na nich niezwykłe krajobrazy, spracowane dłonie, ryby i owoce, pomarszczone twarze, uśmiechnięte dzieci… daleki, egzotyczny świat, który na kilkadziesiąt minut wypełnił halę nad Kamienicą.

Kamil Cyganik, fot. Piotr Droździk

Reklama