Strona główna Twoje miasto

37. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych

37. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych Nowy Sącz 2017

Z udziałem przedstawicieli NSZZ „Solidarność”, parlamentarzystów, władz miasta i powiatu, a także radnych miejskich i mieszkańców Nowego Sącza, przed Pomnikiem Solidarności odbyły się uroczyste obchody 37. rocznicy podpisania w Gdańsku Porozumień Sierpniowych. Wiązanki kwiatów złożyli między innymi zastępcy prezydenta Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż i Wojciech Piech. Obchody tego dnia rozpoczęła Msza św. w kościele Matki Bożej Niepokalanej.

Historię Porozumień Sierpniowych, także w kontekście wydarzeń na Sądecczyźnie, przypomniał przewodniczący miejskich struktur NSZZ „Solidarność” Krzysztof Kotowicz: – To już 37 lat jak narodziła się„Solidarność”, ale jej narodzenie poprzedziły wydarzenia zrywów robotniczych 1956, 1968, 1970, czy 1976 roku, zrywów bolesnych,okupionych wieloma śmiertelnymi ofiarami. To wszystko wydarzyło się zanim doszło do podpisania porozumień sierpniowych, które pozwoliły nam na legalne założenia NSZZ „Solidarność”, pierwszego w Polsce wolnego związku zawodowego, niezależnego od partii politycznych, czy innych środków. Te wydarzenia przyćmiła komuna wprowadzając stan wojenny.Wówczas znęcano się, mordowano wielu działaczy „Solidarności”,szczególną ofiarę poniósł ksiądz Jerzy Popiełuszko. Mimo to„Solidarność” ciągle istniała, ale jakby powtórnie odrodziła się w 1989roku. Cały czas „Solidarność” walczy, cały czas ma te same wartości i ideały, postulaty z sierpnia 1981 roku, które są nadal aktualne.„Solidarność” przez te wszystkie lata stara się być skuteczna w walce o sprawy pracownicze i społeczne. Droga nam jest Ojczyzna, kościół katolicki – powiedział Krzysztof Kotowicz.

Przewodniczący Kotowicz nawiązał także do historii strajku okupacyjnego sądeckiego ratusza, który w wyniku niespełnienia postulatów zgłaszanych przez załogi poszczególnych zakładów, rozpoczął się 9 stycznia 1981 roku.Podczas swojego przemówienia Krzysztof Kotowicz przypomniał też o powstaniu w 1985 roku przy Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa Duszpasterstwa Ludzi Pracy oraz zapoczątkowaniu comiesięcznych mszy świętych w intencji Ojczyzny.

Zastępca Prezydenta Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż zaznaczył jak wielką rolę w historii całego Narodu Polskiego odegrały Porozumienia Sierpniowe: – Jestem dzisiaj bez krawatu i z rozpiętą marynarką nie dlatego, żebym czuł się, jak młodzieniec tylko dlatego, żeby podkreślić, że nie występuję tutaj w roli przede wszystkim wiceprezydenta miasta i polityka lokalnego teraz, a w przeszłości także krajowego, tylko jako człowiek, który „Solidarność”przed trzydziestu siedmiu laty tworzył – powiedział Jerzy Gwiżdż.

Chcę powiedzieć, że im jestem starszy tym bardziej w sercu noszę „Solidarność”, ale nie z sentymentu, ale ze zrozumienia, po co powstała i co Polska, jak i cała Europa tej „Solidarności” zawdzięcza. Ktoś kiedyś pięknie powiedział, że „Solidarność” nie mówiła językiem interesu, ale interesem praw, a prawa odnoszą się do człowieka. „Solidarność” powstała po to byśmy mogli z tej pełni praw korzystać. Problem jest tylko w tym,czy potrafimy z tej pełni praw korzystać 37 lat po podpisaniu Porozumień Sierpniowych. To jest pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć my tutaj stojący, ale także ta rzesza ludzi, którzy dzisiaj mówią różnie o „Solidarności” i o ludziach „Solidarność”, ci których tutaj nie ma. Ja bym bardzo chciał, żeby doszło do sytuacji takiej, w której „Solidarność” nie będzie tylko na sztandarze niektórych ludzi,którym nawet nie przysługuje, ale niech ona w serach tych ludzi zagości.Wiecie Państwo o kim mówię…. Mówię o tych, którzy sobie uzurpowali prawo do zawłaszczenia tego dnia, a naprawdę zawłaszczyć tego dnia nie mogli. To nie jest dla mnie wesoły dzień. Muszę to powiedzieć także  z punktu widzenia osobistego. Wszyscy Państwo, którzy mnie znacie od lat,wiecie, że współpracowałem z pierwszym przewodniczącym „Solidarności” w latach 90. Dzisiaj chciałbym otrzymać odpowiedz na pytanie co się stało,że w 37. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych pierwszy przewodniczący „Solidarności” idzie krok w krok z panem Biedroniem,który jest celebrytą, prezydentem Słupska, najbardziej znanym z tego, że udziela ślubów cywilnych i prowadzi pogawędki z panią Olejnik w TVN-ie? Co się stało także z tym, co budowała „Solidarność”, czyli z solidarnościowym zrywem Europy? Kiedy Christian Wulff był prezydentem Niemiec, a to nie było tak dawno, powiedział takie znamienne słowa”„Solidarności”, ogromnej  rzeszy odważnych Polek i Polaków zawdzięczamy pokojową rewolucję w NRD i to, że Niemcy mogą być wolnym krajem”. A jak jest naprawdę? Czy spotykamy się z wdzięcznością za to, co kiedyś zostało docenione, a dziś zostaje deptane? Gdzie jest „Solidarność”?Gdzie jest przyjaźń? Ona jest , bo gdyby jej nie było to nie byłoby nas tutaj dzisiaj. Dlatego „Solidarność” jest, była, ale przede wszystkim będzie tutaj w Nowym Sączu dla nas i dla przyszłym pokoleń, bo jest bardzo potrzebna. Będzie także w Polsce i w Europie, bo solidarności jest teraz za mało – powiedział Jerzy Gwiżdż.

–  Cieszę się, że się spotykamy w grupie tych osób, które tę naszą sądecką „Solidarność”tworzyły i współtworzyły. Jesteśmy tutaj razem i myślę, że tak długo pozostanie, bo póki my żyjemy „Solidarność” nie zginie i mam nadzieję,że to przesłanie wszyscy przekazujemy naszym dzieciom i wnukom. Nie ma polskiej wolności bez „Solidarności”. Nie ma także tej sądeckiej wolności i jedności bez „Solidarności”. Musimy sobie z tego zdawać sprawę i będziemy robić wszystko, żeby wzmacniać i umacniać solidarność i ten związek zawodowy, który jest dobrą emanacją tego wielkiego narodowego solidarnościowego zrywu sprzed 37. lat. Bardzo się cieszę że mogę uczestniczyć w tym spotkaniu i że są tutaj ludzi młodzi, bo do nich świat należy, ale proszę pamiętać, że zawsze należy czerpać z doświadczenia starszych, także tych, którzy byli u podstaw tej naszej,pierwszej, ale i dzisiejszej „Solidarności”. Wszystkim Państwu dziękuje za obecność i to spotkanie. Mam nadzieję, że będziemy się spotykali jeszcze przez długie lata i że będziemy bardziej optymistyczni, jeśli chodzi o przyszłość. W „Solidarności” jest wielka siła i niech tak zawsze będzie. Szczęść Boże wszystkim ludziom „Solidarności” i dzięki wielkie dla wszystkich ludzi „Solidarności”, których już nie ma, a się dla tego ruchu i dla nas wszystkich zasłużyli – zakończył zastępca prezydenta.

Zaraz potem kolejne delegacje składały wiązanki kwiatów pod pomnikiem „Solidarności”, a wśród nich przedstawiciele miejskiej NSZZ „Solidarność” na czele z Andrzejem Szkaradkiem  i Krzysztofem Kotowiczem. Kwiaty złożyli sądeccy parlamentarzyści poseł Józef Leśniak,Jan Duda, senator Stanisław Kogut oraz przedstawiciele biur poselskich,  przedstawiciele Rady Miasta Nowego Sącza z przewodniczącą Bożeną Jawor, Andrzej Bodziony, Elżbieta Chowaniem i Konstanty Legutko oraz przedstawiciele Zarządu i Rady Powiatu Nowosądeckiego na czele z Członkiem Zarządu Powiatu Marianem Rybą. Symboliczną wiązankę kwiatów w imieniu Wiceministra Finansów Wiesława Janczyka złożyli przedstawiciele Zarządu Miejskiego Prawa i Sprawiedliwości na czele z przewodniczącym Leszkiem Langerem.

Tradycyjnie uroczystość, którą poprowadził Janusz Michalik z Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu, zakończyła się odśpiewaniem Hymnu „Solidarności” przez wszystkich uczestników wydarzenia.

tekst i zdjęcia Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza, www.nowysacz.pl