Strona główna Kultura i imprezy

40. Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej: 11–15 lipca 2018

Czterdziesta edycja Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej to wspaniały jubileusz przedsięwzięcia, które utrwaliło Stary Sącz, miejsce zachowania najstarszych w Polsce zabytków muzycznych, na mapie europejskich centrów historycznego wykonawstwa muzyki dawnej.

Festiwal odbywający się w małym, uroczym galicyjskim miasteczku nie tylko był świadkiem rozwoju i ewolucji tej ważnej sfery współczesnej kultury muzycznej, ale sam aktywnie ją współtworzył i nadal stara się to czynić. Pozostaje dziś jednym z nielicznych w Europie festiwali muzyki dawnej z tak długą i bogatą historią, a w Polsce jest zjawiskiem unikatowym, wspaniałym świadectwem mądrości i determinacji tych, którzy niegdyś powołali go do istnienia, a następnie przez cztery dekady pielęgnowali jako dobro kultury o najwyższym standardzie.

W repertuarze Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej muzyka polska zawsze zajmowała miejsce szczególne. Ostatnie półwiecze było okresem intensywnych badań nad życiem muzycznym dawnej Rzeczpospolitej, które zaowocowały wieloma spektakularnymi odkryciami i pozwoliły odtworzyć świat brzmieniowy dawnych wieków w stopniu dotąd niespotykanym. Kompozycje wydobyte z archiwów często właśnie w Starym Sączu miały swoje współczesne premiery.

Do tej właśnie misji pielęgnowania polskiej kultury muzycznej, która towarzyszy Festiwalowi od jego początków, nawiązujemy w jubileuszowej edycji roku 2018, kiedy Polska świętuje stulecie odzyskania niepodległości po okresie zaborów. Przypominamy, jak ważną rolę w tamtych czasach pełniły poezja i muzyka zespolone w pieśni. Powracamy do czasów największej świetności polskiej kapeli królewskiej za panowania Wazów. Wydobywamy z zapomnienia jednego z najważniejszych polskich twórców XVIII stulecia, którego muzyka rozbrzmiewała niegdyś na ziemi sądeckiej i Spiszu. Ale ukazujemy też, że kultura polska pozostawała zawsze częścią skomplikowanej siatki powiązań kulturalnych Europy, w czym ważną rolę odgrywał patronat władców i arystokratów, animujący życie muzyczne i katalizujący powstawanie nowych dzieł; dzięki takim działaniom splendor Rzeczpospolitej docierał do Rzymu, Drezna czy Wersalu.

Przede wszystkim jednak świętujemy jubileuszową edycję Festiwalu wspaniałą muzyką, powołaną ponownie do życia przez wybitnych solistów oraz zespoły polskie i zagraniczne. Przechowując pamięć o historii i wierność jej realiom, współtworzymy w Starym Sączu współczesną polską kulturę, wywodzącą się z wielowiekowej tradycji naszego kontynentu.

W historii świętującego swój jubileusz Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej odbija się zjawisko o wymiarze światowym: rosnąca popularność muzyki dawnej i niebywały rozwój wykonawstwa historycznego; z drugiej – dzieje imprezy skupiają jak w soczewce historię Polski i polskiego życia muzycznego ostatnich czterech dekad. Ukazują nasze zapóźnienie względem Zachodu i charakterystyczne dla minionych czasów zjawiska społeczno-polityczne i artystyczne, nieznane po drugiej strony żelaznej kurtyny. Dziś możemy się z nich śmiać, jednak wówczas nikomu do śmiechu nie było. Ale przede wszystkim historia ta dowodzi niezwykłej determinacji, pomysłowości, otwartości, ogromnej wiedzy twórców festiwalu, którzy w siermiężnych czasach niedoborów niemal wszystkiego, zamkniętych granic, braku możliwości normalnej komunikacji i przyzwoitych środków finansowych potrafili dotrzeć i do artystów, i do samej muzyki. A niektóre wybory repertuarowe sprzed lat mogą przyprawić wyrafinowanych miłośników muzyki i mniej wyrobionych słuchaczy o zawrót głowy.

Koncerty festiwalowe

niedziela 8 lipca, Stara Lubowla (Słowacja), kościół parafialny, godz. 1930 – Prolog Festiwalu
Szymon Ferdynand Lechleitner: między Spiszem a Sandomierzem
Estravaganza, dyr. Andrzej Zawisza

Licząca czterdzieści zachowanych w polskich zbiorach utworów spuścizna kompozytorska Szymona Ferdynanda Lechleitnera nakazywałaby zaliczenie go do grona istotniejszych twórców osiemnastowiecznej Rzeczypospolitej, gdyby nie fakt, iż dopiero w ostatnich latach udało się dowiedzieć na jego temat czegoś więcej ponad to, że prawdopodobnie działał wyłącznie w Polsce. Lechleitner związany był ze starostą sądeckim, a potem wojewodą sandomierskim, Jerzym Aleksandrem Lubomirskim. Jego utwory znano w jezuickim kolegium w Podolińcu, a autograf Ave maris stella trafił z dedykacją do kościoła parafialnego w Starej Lubowli. Pokaźna część jego twórczości znana jest też ze zbiorów sandomierskich. Współczesne prawykonania kompozycji Lechleitnera, niesłusznie niedocenianego, a w rzeczywistości jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów pierwszej połowy XVIII stulecia, zabrzmią nie tylko na tej ziemi, gdzie prawdopodobnie spędził wiele lat życia, ale również w tym właśnie kościele, w którym trzysta lat temu grywano przynajmniej jeden z jego utworów.

środa 11 lipca, Stary Sącz, kościół św. Elżbiety, godz. 1930 – inauguracja Festiwalu
Johann Sebastian Bach – Hof-Compositeur Augusta III Sasa
Harmonia Sacra, kier. art. Marcin Szelest

W lipcu 1733 roku lipski kantor i dyrektor muzyczny rozpoczął kilkuletnie starania o honorowy tytuł nadwornego kompozytora Fryderyka Augusta II, który właśnie objął panowanie nad Saksonią po śmierci ojca, a za kilka miesięcy miał być obrany królem Polski. Wraz ze stosownym listem Bach przedstawił próbkę swoich umiejętności kompozytorskich; Missa in h, składająca się z rozbudowanych do gigantycznych rozmiarów, stylistycznie zróżnicowanych i barwnie zinstrumentowanych części Kyrie i Gloria, stała się kilkanaście lat później zalążkiem „Wielkiej Mszy” h-moll. Tą właśnie wcześniejszą, drezdeńską wersją, w jej oryginalnym kształcie i obsadzie, otwieramy jubileuszową edycję Festiwalu. Chociaż za czasów króla Augusta III utwór Bacha prawdopodobnie nigdy nie zabrzmiał w Polsce, w symboliczny sposób przypomina o mecenacie, jaki monarcha sprawował nad kulturą i nauką w obydwu rządzonych przezeń krajach.

czwartek 12 lipca, Stary Sącz, sala parafialna kościoła św. Elżbiety, godz. 1930
„Widzieli z dala obiecaną ziemię”: polska pieśń romantyczna
Anna Mikołajczyk-Niewiedział – sopran, Katarzyna Drogosz – fortepian

Śpiew z towarzyszeniem fortepianu był w XIX wieku powszechną formą muzykowania domowego. W pozostającej pod zaborami Polsce pełnił jednak funkcję nie tylko rozrywki, ale też podtrzymywania ojczystej kultury. Muzyka kompozytorów wielkich i mniejszych, pisana do tekstów wybitnych poetów, trafiała w ten sposób „pod strzechy” i – bezpośrednio lub pośrednio – pobudzała ducha patriotyzmu oraz nadzieję na wolność. Polska pieśń romantyczna jest bogatą skarbnicą poetycko-muzycznych perełek, wśród których poczesne miejsce zajmują arcydzieła Chopina i Moniuszki; ich dopełnieniem będą wykonane na historycznym instrumencie solowe utwory fortepianowe polskich twórców XIX stulecia.

piątek 13 lipca, Stary Sącz, kościół św. Elżbiety, godz. 1930
Cribrum musicum
Weser-Renaissance Bremen (Niemcy), dyr. Manfred Cordes

Kapela królewska w Warszawie była za panowania Wazów jednym z czołowych zespołów muzycznych Europy. Działali w niej, obok muzyków polskich, wirtuozi sprowadzani z Italii, a włoscy kapelmistrzowie zapewniali dopływ najświeższego i najbardziej awangardowego repertuaru. Była jednak również miejscem zderzenia różnych kultur muzycznych, czego dowodem jest słynna na całym kontynencie polemika królewskiego kapelmistrza Marka Scacchiego z gdańskim organistą Paulem Siefertem, swego czasu członkiem kapeli, ale wychowankiem amsterdamskiego mistrza Jana Pieterszoona Sweelincka. W obszernym traktacie Cribrum musicum („Muzyczne sito”) krytykuje Scacchi skomponowane i opublikowane przez Sieferta psalmy, wspierając się autorytetem włoskich twórców i swoich kolegów z Warszawy. Chociaż w polemikę zaangażowali się nawet muzycy tego kalibru, co Heinrich Schütz, nie ulega dziś wątpliwości, że dotyczyła ona nie błędów w sztuce, ale odmiennego pojmowania jej reguł. Echa tego sporu, któremu zawdzięczamy powstanie szeregu kompozycji i ważnego tekstu teoretycznego, zabrzmią w wykonaniu zespołu, który od wielu lat zgłębia tajniki muzyki przełomu renesansu i baroku, również z terenów Rzeczpospolitej.

sobota 14 lipca, Stary Sącz, kościół św. Elżbiety, godz. 1930
…di Chiesa e di Camera
Ensemble Hildebrandt 1719

Wśród instrumentalistów kapeli polskich Wazów można było spotkać Polaków, Włochów i Niemców. Wielu z nich było nie tylko wirtuozami, ale również kompozytorami. Tarquinio Merula spędził w Warszawie cztery lata jako „organista kościelny i komnatowy” (di Chiesa e di Camera); takie też były funkcje muzyki instrumentalnej: rozbrzmiewała podczas nabożeństw i dostarczała rozrywki w zamku. Władcom Polski, a pośrednio i królewskiej kapeli, dedykowali swoje utwory nie tylko jej członkowie, ale i słynni europejscy muzycy, którzy nigdy Rzeczpospolitej nie odwiedzili, jak choćby skrzypek Francesco Rognoni czy fagocista Bartolomeo de Selva y Salaverde. Program koncertu przypomni tę wielowymiarowość i różnorodność twórczości kameralnej, którą można było w XVII wieku usłyszeć na dworze królewskim w polskiej stolicy.

sobota14 lipca, Stary Sącz, Kino Sokół, godz. 2130
W salonie Marii Leszczyńskiej: królowa i synowa
Le Salon de la Paix (Francja/Polska), kier. art. Katarzyna Tomczak-Feltrin

Maria Leszczyńska, córka Stanisława Leszczyńskiego, od roku 1725 królowa Francji i małżonka Ludwika XV, w ciągu całego swojego panowania organizowała w Wersalu cotygodniowe koncerty. Dominowała w nich z początku muzyka najwybitniejszych kompozytorów francuskich: Lully’ego, Couperina czy Campry. W roku 1747 na dworze pojawiła się jednak księżniczka saska Maria Józefa, córka Augusta III, zwana zdrobniale „Pepą”, która została drugą żoną syna Leszczyńskiej, delfina Ludwika Ferdynanda. Początkowa niechęć królowej do synowej przerodziła się szybko w przyjacielską relację, a gruntownie wykształcona muzycznie Maria Józefa zaczęła współorganizować Concerts de la Reine, wprowadzając repertuar preferowany na dworze drezdeńskim: utwory Hassego, Pisendela czy Wilhelma Friedemanna Bacha. Muzyczne gusty obydwu królewskich patronek przedstawia program koncertu, który wskrzesza atmosferę „polskiego salonu w Wersalu”.

niedziela 15 lipca, Stary Sącz, kościół św. Elżbiety, godz. 1930
Alessandro Scarlatti: San Casimiro, rè di Polonia
Wrocławska Orkiestra Barokowa, dyr. Jarosław Thiel

Na zakończenie jubileuszowej edycji Festiwalu zabrzmi rzadko wykonywane dwuczęściowe oratorium o św. Kazimierzu autorstwa jednego z najważniejszych kompozytorów włoskich przełomu XVII i XVIII wieku. Dzieło powstało prawdopodobnie w roku 1704 lub 1705, sto lat po kanonizacji polskiego królewicza, na zamówienie Marii Kazimiery Sobieskiej, wdowy po Janie III, która rezydowała wówczas w Rzymie i patronowała wielu muzycznym przedsięwzięciom. Jest ono przykładem nie tylko mistrzowskiej realizacji popularnego wówczas gatunku muzycznego, który „zastępował” operę, gdy wystawianie widowisk było zakazane, ale również wielkiego wpływu, jaki patronat kulturalny arystokracji wywierał na tworzenie w Europie wizerunku Rzeczpospolitej.

Wydarzenia towarzyszące

piątek 13 lipca, Stary Sacz, Kino Sokół, godz. 1100 – konferencja jubileuszowa
„Wszystkie dobrodziejstwa 40-stu Starosądeckich Festiwali Muzyki Dawnej”

Celem konferencji będzie podsumowanie roli i ewolucji jaką przeszedł Starosądecki Festiwal Muzyki Dawnej od pierwszej edycji zorganizowanej w 1975 do czasów obecnych. Do udziału w konferencji zostaną zaproszeni wszyscy dotychczasowi dyrektorzy artystyczni SFMD, oraz muzykolodzy i krytycy muzyczni specjalizujący się w muzyce dawnej. Konferencję poprowadzi red. Piotr Matwiejczuk autor książki „Wszystkie dobrodziejstwa. Historia Starosądeckich Festiwali Muzyki Dawnej”, która swoją premierę będzie mieć podczas jubileuszowego 40.SFMD.

tekst przygotowany przez organizatorów

40 Sarosądecki Festiwal Muzyki Dawnej

Reklama