Strona główna Wczoraj i dziś

Mistrzowski zapaśnik – w 50. rocznicę śmierci Zbyszka Cyganiewicza

Zbyszko Cyganiewicz
Zapaśnik Stanisław Zbyszko Cyganiewicz – fotografia portretowa. 1937 rok. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Ponad 1000 wygranych walk, światowa sława, trzykrotny mistrz świata w zapasach. Mało kto pamięta, że taka sława bywała w Nowym Sączu i mieszkała nad księgarnią przy Jagiellońskiej 5! Właśnie mija 50. rocznica śmierci Zbyszka Cyganiewicza.

Nie byłoby go w Sączu gdyby nie Karolina Piszowa, żona znanego księgarza, a także siostra Zbyszka. Oficjalnie miał na imię Stanisław. Podobnie jak siostra, urodził się w Jodłowej, w 1879 r. (koło Jasła). W Nowym Sączu był częstym gościem, odwiedzając mieszkanie Piszów przy Jagiellońskiej. Ojciec rodziny pochodził spod Limanowej, gdzie miał być kiedyś leśniczym.

Zapasy i książka? Proszę bardzo: Zbyszko był jednym z najinteligentniejszych sportsmenów swoich czasów, a ówcześni wspominali, że znał aż 11 języków (!). Swoje imię sportowe zaczerpnął z twórczości Sienkiewicza, za którym wręcz przepadał. Nie zaniedbywał nauki, choć od lat młodości uchodził – jakbyśmy to dziś powiedzieli – za strongmena. W gimnazjum ważył 110 kg przy 175 cm wzrostu!

Niektórzy historycy podają, że w młodości Zbyszko wystąpił w barwach Grunwaldu – Czerwonych Nowy Sącz. Nie znajduje to jednak potwierdzenia w źródłach. Karierę zrobił w Stanisławowie, gdzie pod koniec XIX w. przyjechał osławiony cyrk, w którym występował siłacz Adolf Specht. Zbyszko założył się z nim, że go pokona o 1000 koron, co warte wówczas było 3/4 pensji rocznej burmistrza Nowego Sącza. Pokonanie Austriaka zajęło mu zaledwie dwie minuty … Wygrał, a od tego wydarzenia zaczęły się tworzyć setki legend na jego temat. Co ciekawe, tę scenę wykorzystał Filip Bajon w swoim filmie „Aria dla atlety”.

Wielki talent zaczął trenować pod okiem Włodzimierza Świątkiewicza (twórcy „Sokoła”) oraz Władysława Pytlasińskiego. Zbyszko przeniósł się do krakowskiego Gimnazjum św. Jacka, gdzie dorabiał sobie… pracując w cyrku. Kariera sportowa szybko go pochłonęła, stąd był zmuszony zakończyć studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Opłacało się, bo już w 1903 r. zdobył brąz na Mistrzostwach Świata w zapasach. Dwa lata potem walczył z najsilniejszym człowiekiem świata: Iwanem Podbudnym, a pojedynek w Petersburgu zakończył się remisem.

Wówczas Zbyszko był już powszechnie znany. W 1906 r. pokonał go zdobywając złoto na MŚ w Paryżu. Kolejne medale z najcenniejszego kruszcu zdobył na MŚ w 1921 i 1922 r. w Nowym Jorku. Stoczył walki z najlepszymi zapaśnikami, a większość wygrał – łącznie 1093! Jakby tego było mało, w 1925 r. został mistrzem świata w wolnoamerykance, czyli zapasach, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone.

Stanisław Zbyszko Cyganiewicz
Zapaśnik Stanisław Zbyszko Cyganiewicz w czasie ćwiczeń – fotografia zrobiona w Brukseli w 1937 roku. Opublikowana w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym z pozdrowieniami dla Czytelników. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Na każdym kroku podkreślał, że jest Polakiem, choć do 1918 r. kraju jeszcze nie było. Nie może zatem dziwić, że jak walczył w USA to niemal połowę obserwujących stanowili polscy emigranci. Pisał: „Moje zwycięstwa imponowały Amerykanom. A wtedy Polakami nikt się nie zajmował. Wobec żywiołu niemieckiego rzesza Polaków nie stanowiła żadnego czynnika”.

Był uwielbiany, gdziekolwiek się pojawiał, stąd nie może dziwić, że walczył okazyjnie do 60. roku życia. Nawet po 70. wyzwał na pojedynek włoskiego zawodnika, zarzucając mu, że jest bez talentu… Federacja Zapaśnicza nie zgodziła się jednak na pojedynek.

Zdecydował się więc na spokojną emeryturę, od 1924 r. na stałe mieszkał „za oceanem”. Kupił sobie farmę w Old Orchand Neach (wschód USA). Powoli zaczął spisywać wspomnienia, które wydał („Z ringów całego świata”). Oczywiście ukazały się w Nowym Sączu, w wydawnictwie siostry sportowca, Karoliny Piszowej. Pierwszy raz pojawiły się w nowosądeckiej księgarni, równo 80 lat temu.

Fragment ulicy Jagiellońskiej w Nowym Sączu z kamienicami nr 1, 3, 5 (tu mieściła się księgarnia Piszów i bywał Zbyszko Cyganiewicz ), 7 i fragmentem 9. Pocztówka wydana przez PTTK – Zakład Wytwórczy Foto – Pam w Jaśle, przełom lat 50. i 60. XX w. Fot. G. Russ

Zbyszko zaangażował się w trenowanie kolejnych pokoleń zapaśników, zagrał też w filmie („Noc i miasto”). Szacuje się, że dzięki swoim walkom zarobił aż 3 mln dolarów, stąd nie może dziwić, że był najbogatszym polskim sportowcem okresu międzywojennego.

Kogo nie znał? Jego przyjaciółmi byli m.in. Paderewski, a sam sportowiec chwalił się znajomością z Bolesławem Prusem.

Nigdy się nie ożenił, mieszkał samotnie. Zmarł w USA w wieku 87 lat, 22 września 1967 r.

Łukasz Połomski