Strona główna Wiadomości

Boso obiegł Nowy Sącz aby pomóc chorej koleżance

Karol Trojan Nowy Sącz
Karol Trojan na trasie biegu na Obwodnicy Północnej. Na rowerze towarzyszy mu brat Ireneusz. Fot. Janusz Miczek / Twój Sącz

Nieco ponad siedem godzin zajęło Karolowi Trojanowi obiegnięcie Nowego Sącza wzdłuż jego granic. Propagujący bieganie boso sportowiec chciał w ten sposób wspomóc zbiórkę pieniędzy na operację ciężko chorej koleżanki, Anety Hejmej.

Trojan wystartował spod ratusza w sobotę po godz. 10:00. Biegł wzdłuż granic miasta przez Wólki w Stronę Starego Sącza, potem na styku z Sączem Łazów Biegonickiech, Małej Poręby, Jamnicy, Piątkowej, Januszowej. Stamtąd z kolei przez Wielopole, Obwodnicę Północą, wzdłuż granicy z Chełmcem i przez most heleński pod ratusz. O godz. 17:30 zakończył swój bieg honorową rundą wokół rynku. Trojan pokonał łącznie 53 kilometry. Zajęło mu to dokładnie 7 godzin 14 minut i 41 sekund.

Karol Trojan jako pierwszy bosonogi biegacz w kraju zdobył Koronę Polskich Półmaratonów (trzeba ukończyć co najmniej 5 najważniejszych polskich półmaratonów w ciągu jednego roku). Noszący honorowy tytuł Ambasadorem Nowego Sącza sobotnim biegiem chciał się włączyć w obchody 725. rocznicy lokacji miasta. – Postanowiłem, że to wydarzenie będzie biegiem charytatywnym, podczas którego pragnę zebrać środki finansowe na operację ratującą życie mojej koleżanki Anety Hejmej, młodej matki i żony – mówi Karol Trojan.

Pani Aneta choruje na Zespół Arnolda Chiariego. Jest to wrodzona wada prowadząca do kalectwa i przedwczesnej śmierci. Ratunkiem jest kosztowna operacja w Barcelonie, której termin wyznaczono już na 4 września. Wciąż zbierane są pieniądze na ten cel (więcej o pani Anecie, jej chorobie oraz numer konta na który można wpłacać pieniądze znajdziecie na stronie Stowarzyszenia Sursum Corda, którego jest podopieczną).

(JO)

  • Pingback: Boso obiegł Nowy Sącz aby pomóc chorej koleżance. – biegam, bo… – moja przygoda z bieganiem()

  • Anna Tr

    Raczej wzdłuż granicy administracyjnej. I zapomnieliście napisać ile udało mu się zebrać? Zastanawia mnie, czy nie efektywniejsze byłoby postanowienie, że „dzisiaj pracuję na Anetę” i przeznaczenie np. jednej swojej dniówki na zbiórkę. Albo podjęcie jakiejś fuchy weekendowej z postanowieniem przekazania wypracowanego wynagrodzenia…

    • twojsaczpl

      słuszna uwaga choć biegł bardziej wokół miasta, nie tylko wzdłuż granic :) Poprawimy więc tekst kompromisowo. Zbiórka trwała w czasie biegu w centrum miasta, nie są jeszcze znane jej wyniki