Strona główna Wiadomości

Budżet Obywatelski 2018: Zmiany, zmiany, zmiany

projekt regulaminu budżetu obywatelskiego Sącza Nowego
Nowy Sącz, ul. Jagiellońska. Fot. Janusz Miczek / Twój Sącz

Po wielu krytycznych głosach odnośnie procesu przygotowywania oraz zeszłorocznej kompromitacji związanej z zagubieniem urny z głosami, władze miasta proponują daleko idące zmiany w trzeciej edycji budżetu obywatelskiego Nowego Sącza. Właśnie opublikowano wstępny projekt regulaminu.

W projekcie nie zmienia się kwota na trzeci w historii miasta budżet partycypacyjny – wciąż do podziału są 2 miliony złotych. Ale po raz pierwszy zadania zgłaszane przez mieszkańców rozdzielono na te dotyczące całego miasta i na realizowane tylko na terenie jednej dzielnicy (poszczególne osiedla zgrupowano w cztery dzielnice ). Na zadania ogólnomiejskie (które mogą być jedynie projektami „miękkimi” – to też istotna zmiana) przeznacza się do podziału 400 tys. zł. Na zadania lokalne (w tym przypadku także infrastrukturalne) są kolejne 400 tys. zł na każdą dzielnicę.

W projekcie regulaminu do 16 lat obniżono wiek osób, które mogą składać propozycje do BO oraz podpisywać – wciąż wymagane – listy poparcia.

Planuje się, że jedynym kanałem głosowania mieszkańców będzie internet (z weryfikacją SMS-ową). Osoby bez dostępu do komputera, sieci lub bez telefonu komórkowego będą mogły zagłosować w jednym z kilku punktów do głosowania. Będzie można oddać po jednym głosie na projekt ogólnomiejski oraz dzielnicowy. Istotną nowością jest zapowiedź przedstawiania przebiegu głosowania online.

Władze zapowiadają konsultacje przedstawionej propozycji regulaminu (tutaj znajdziesz cały dokument w formacie PDF). Prezydent miasta zaprasza zainteresowanych na spotkanie w ratuszu 14 marca (godz. 16:00).

Zawarte w projekcie budżetu obywatelskiego zmiany w stosunku do poprzednich dwóch edycji, częściowo pokrywają się z propozycjami organizacji pozarządowych. Są to m.in. obniżenie granicy wieku dla zgłaszających projekty, promowanie głosowania internetowego czy możliwość bieżącego śledzenia przebiegu głosowania. Szereg innych propozycji znalazło się w postulatach twórców projektu „Budżet coraz bardziej obywatelski w Nowym Sączu” (który uzyskał dofinansowanie z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w konkursie w ramach programu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich 2016 na monitoring sądeckiego BO).

Przedstawiciele „trzeciego sektora” upominają się m.in. o konsultacje z różnymi środowiskami przy przygotowywaniu założeń budżetu, uczestnictwo w pracach zespołu ds. budżetu obywatelskiego czy wyprowadzenie procesu ewaluacji poza Urząd Miasta.

Proponują też przesunięcie głosowania na jesień, jasne zapisy odnośnie przeznaczenia niewykorzystanych środków (np. zaoszczędzonych przy przetargach) czy zwiększenie, w perspektywie kilku lat, środków na budżet obywatelski. – Uważamy, że nasze postulaty pomagają zwiększyć zaangażowanie i upodmiotowienie mieszkańców i organizacji społecznych w procesie wdrażania Budżetu Obywatelskiego w Nowym Sączu – napisała w liście do prezydenta miasta Barbara Knapik, Prezes Stowarzyszenia Cumulus z Nowego Sączu i koordynatorka projektu „Budżet coraz bardziej obywatelski w Nowym Sączu”.

Pierwsza edycja budżetu obywatelskiego Nowego Sącza, przygotowana wyłącznie przez Urząd Miasta, odbyła się w 2015 roku. Zainteresowanie było duże, zgłoszono 64 pomysły. Po weryfikacji do głosowania dopuszczono 37 projektów. Całą pulę – 2 miliony złotych – zgarnął jeden, faworyzowany przez urzędników projekt „Aktywny Nowy Sącz” (tutaj więcej o tym). W jego ramach zrealizowano kilka boisk sportowych, ale do dziś nie oddano do użytku „ubogiego” placu zabaw przy ul. Poręba Mała (tekst o tym m.in. tutaj). W 2015 roku zagłosowało ponad 16 tysięcy mieszkańców.

Druga edycja cieszyła się znacznie mniejszym zainteresowaniem. Zgłoszono tylko 24 pomysły, a na liście do głosowania znalazło się ostatecznie 20. Mimo to wiceprezydent miasta Wojciech Piech uznał spadek zgłoszonych inicjatyw za sukces. Przekonywał także, że proces wdrażania budżetu obywatelskiego w mieście przebiega bez jakichkolwiek błędów i nie ma potrzeby mocniej włączyć mieszkańców i organizacje pozarządowe w proces jego przygotowywania. W 2016 roku nieznacznie zmieniono regulamin, pozostawiając w nim m.in. powszechnie krytykowany dwumiesięczny okres na policzenie głosów i podanie rezultatu.

Pod koniec sierpnia ub.r. ogłoszono pięć zwycięskich projektów oraz poinformowano, że głosowało niewiele ponad 7 tysięcy mieszkańców. Bomba wybuchła, gdy dwa dni później okazało się, że Ratusz po cichu zmienił zwycięzcę. Sprawę opisaliśmy jako pierwsi i dopiero po naszym tekście lakonicznie poinformowano, że nastąpiła pomyłka w liczeniu głosów. Potem dopiero wyjaśniono, że „omyłkowo nie dostarczono jednej urny” z głosami do komisji liczącej wyniki. Więcej m.in. w ubiegłorocznym tekście BOAfera: Nic się nie stało, mieszkańcy, nic się nie stało!

(JO)