Strona główna Wiadomości

Były prezes spółki SIM: Jestem niewinny! Ale teraz nic nie będę tłumaczył

Marek Oleniacz
Marek Oleniacz (po lewej) w towarzystwie swojego prawnika. Fot. JO / Twój Sącz

Po doniesieniu do prokuratury w sprawie domniemanej niegospodarności i niedopełnienia obowiązków przez Marka Oleniacza, byłego prezesa komunalnej spółki Sądecka Infrastruktura Miejska, głos zabrał sam zainteresowany. W czwartek wygłosił oświadczenie w którym zapewniał o swojej niewinności i groził wytoczeniem procesów kilku osobom. Nie tłumaczył jednak podnoszonych wątpliwości co do gospodarowania majątkiem spółki, nie chciał też odpowiadać na pytania dziennikarzy.

Zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego Prezesa Zarządu Spółki SIM Marka Oleniacza (od stycznia 2016 do grudnia 2018) złożyła obecna prezes tej komunalnej spółki. Zawiadomienie to efekt przeprowadzonego przez zewnętrzną firmę (na zlecenie obecnych władz Nowego Sącza) audytu, w którym podniesiono szereg nieprawidłowości w zarządzaniu spółką oraz gospodarowaniu jej majątkiem. Według obecnie zarządzających spółką, domniemana szkoda majątkowa wyrządzona przez byłego prezesa sięga co najmniej 337 tys. zł. Czytaj więcej o tym:

Po audycie w spółce SIM jest doniesienie do prokuratury na byłego prezesa

W czwartek z dziennikarzami spotkał się Marek Oleniacz, były prezes SIM. – W sprawie tak zwanego audytu nie dano mi żadnej szansy zabrania głosu – oświadczył na wstępie.

– Jeszcze nigdy nie wylano na mnie tylu pomyj co przez ostatnie kilka dni. Dziwna jest dla mnie postawa audytorów iż nie uznali, że mnie też należy zapytać o zdanie i poprosić o wyjaśnienia. To było działanie celowe bo gdybym złożył wyjaśnienia to ogromna część tak zwanych zarzutów pewnie okazała by się bezpodstawna – stwierdził Oleniacz.

Były prezes Sądeckiej Infrastruktury Miejskiej podkreślił że jest do dyspozycji prokuratury oraz może złożyć wyjaśnienia przed Radą Miasta Nowego Sącza (ta ma w przyszłym tygodniu głosować nad projektem uchwały „w sprawie rozwiązania spółki Sądecka Infrastruktura Miejska”). – Nie będę wchodził w szczegóły tak zwanego audytu bo to nie czas i nie miejsce zanudzać państwa szczegółami – powiedział dziennikarzom.

Czytaj również: Komunalna spółka Sądecka Infrastruktura Miejska do likwidacji

Marek Oleniacz oświadczył, że został „zmuszony” do zatrudnienia kancelarii adwokackiej w celu obrony swoich dóbr osobistych oraz będzie „walczył o zachowanie dobrego imienia środkami dopuszczonymi prawem”. Jego zdaniem podczas prezentacji wyników audytu (16 maja w ratuszu, tutaj komunikat Urzędu) prezentujący go „wielokrotnie” naruszyli jego dobra osobiste. Dlatego zamierza „w najbliższym czasie” wystąpić z powództwa cywilnego przeciwko prezentującym dokument przedstawicielom firmy audytorskiej. Oleniacz zamierza także pozwać radnego Jakuba Prokopowicza, który w portalu społecznościowym, komentując sprawę domniemanych nadużyć w spółce SIM, zamieszczał m.in. zdjęcia kajdanek i celi więziennej.

– Jestem niewinny, jestem niewinny, jestem niewinny. Będę walczył z całych sił o zachowanie swojego dobrego imienia – powiedział na zakończenie swojego wystąpienia Marek Oleniacz.

Oleniacz nie odpowiedział jednak na pytanie naszej redakcji o ustosunkowanie się do zarzucanych przez audytorów nieprawidłowości w spółce SIM. Nie odezwał się też słowem na inne pytania – jego prawnik powiedział jedynie, że na tym etapie nie będzie żadnych dodatkowych wyjaśnień.

(JO)