Strona główna Wiadomości

Cały styczeń w smogu. Urząd: „nie jest tak źle, jak piszą”

smog w Nowym Sączu
Bazylika św. Małgorzaty w styczniowym smogu. Fot. JM / Twój Sącz

W styczniu w Nowym Sączu było zaledwie pięć dni bez przekroczonej normy stężenia szkodliwego pyłu PM10 w powietrzu – to swoisty „rekord” w ostatnim dziesięcioleciu. Tymczasem Urząd Miasta w materiale przygotowanym dla zajmującego się tematyką ochrony środowiska portalu sozosfera.pl pisze o „smogu rzekomo zalegającym nad miastem” oraz że w rzeczywistości „poziom zanieczyszczeń powietrza na ogół nie przekracza wartości umiarkowanych i średnich”.

W ubiegłym roku odnotowano w Nowym Sączu 78 dni z przekroczoną normą dopuszczalnego stężenia groźnego dla zdrowia pyłu zawieszonego PM10. Był to najniższy wynik od 2011 roku.Według niezweryfikowanych jeszcze danych wartość średniorocznego stężenia pyłu zawieszonego PM10 w ubiegłym roku będzie najprawdopodobniej również najniższa w historii pomiarów w Nowym Sączu czyli od 2004 roku.

Z drugiej strony w styczniu 2017 roku dopuszczalne średnie stężenie pyłu zawieszonego PM10 było przekroczone przez 26 dni. Natomiast średni poziom miesięczny stężenia PM10 wyniósł aż 113 mikrogramów na metr sześcienny i był jednym z najwyższych miesięcznych odczytów w ostatnich 10 latach. Gorzej pod tym względem było tylko dwukrotnie: w grudniu 2007 (średnia miesięczna 119 µg/m³) oraz styczniu 2009 (średnio 115 µg/m³ PM 10 w powietrzu).

Poziom PM10 odnotowany w styczniu w stacji pomiarowej WIOŚ w Nowym Sączu.

Tymczasem mimo wielu działań na rzecz poprawy jakości powietrza ze strony władz Nowego Sącza a z drugiej strony braku wpływu na położenie geograficzne (kotlina), urzędnicy po raz kolejny kwestionują wyniki pomiarów.

zrzut ekranu strony Sozosfera.pl

W zajmującym się problematyką ochrony środowiska portalu internetowym sozosfera.pl 27 stycznia br. ukazał się tekst „Oczyścić powietrze w Nowym Sączu”. W materiale – zamówionym przez redakcję portalu w sądeckim magistracie – przedstawiciel  Referatu Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Nowego Sącza obszernie opisuje działania władz zmierzające do poprawy jakości powietrza w mieście (tutaj zapoznasz się z całym tekstem dla sosofera.pl). Ale w tekście znalazł się także akapit „Nie jest tak źle, jak mówią”:

Informacje o smogu rzekomo zalegającym nad miastem rozchodzą się lotem błyskawicy. Wiadomości te rodzą się jednak na podstawie wskazań jednego, niefortunnie zlokalizowanego urządzenia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Tymczasem nie jest tak źle, jak piszą. Aby to udowodnić, Miasto Nowy Sącz, we współpracy z Politechniką Warszawską i Akademią Morską w Gdyni zainstalowało w pięciu oddalonych od siebie miejscach urządzenia do pomiaru jakości powietrza.

Urządzenia te monitorują poziom pyłów zawieszonych oraz tlenku azotu w powietrzu. Wyniki pomiarów można na bieżąco śledzić na stronie internetowej miasta. Wskazują one, że poziom zanieczyszczeń powietrza na ogół nie przekracza wartości umiarkowanych i średnich. Oczywiście, nie oznacza to, że nie może być lepiej – i temu służą działania władz samorządowych.

Przypomnijmy, że automatyczna stacja monitoringu zanieczyszczeń powietrza działa w Nowym Sączu przy ul. Nadbrzeżnej od 2010 roku. Prezydent miasta po raz pierwszy zakwestionował jej pomiary, zarzucając m.in. złą lokalizację stacji (tutaj m.in. pisaliśmy o tym)w 2015 roku.

Styczeń 2017, pomiary ze stacji WIOŚ przy ul. Nadbrzeżnej w Nowym Sączu. Na różowo podkreślono dni, w których stężenie PM10 przekraczało dopuszczalny dzienny poziom

„Większa ilość stacji monitorujących jakość powietrza na terenie Nowego Sącza z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością potwierdzi stężenia rejestrowane przy ul. Nadbrzeżnej i nie wniesie do systemu oceny jakości powietrza w strefie małopolskiej żadnych istotnych informacji” – można było m.in. przeczytać w przesłanej prezydentowi odpowiedzi Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie.

Mimo to miasto we wrześniu 2016 roku zamontowało własne, prototypowe urządzenia do pomiaru poziomu pyłów zawieszonych oraz tlenku azotu w powietrzu w pięciu punktach Nowego Sącza. Ich odczyty można śledzić na bieżąco na oficjalnej stronie miasta.

Jak się okazuje po kilku miesiącach, wskazania nie różnią się znacznie od podawanych przez automatyczną stację monitoringu zanieczyszczeń powietrza WIOŚ przy ul. Nadbrzeżnej. Nie można ich jednak porównać w dłuższym okresie czasu – miasto jak do tej pory nie udostępnia takich danych.

(JO)

  • Bruce Wayne
  • Bruce Wayne
  • twojsaczpl

    Komentarz przesłany przez Urząd Miasta Nowego Sącza:

    „Prawdą jest, że w styczniu 2017 r. odnotowano 26 dni z przekroczeniami stężeń
    pyłu PM10 w powietrzu (sprzyjały temu wyjątkowo niesprzyjające
    rozprzestrzenianiu się zanieczyszczeń warunki meteorologiczne), jednak
    wartość stężenia 24 godz. nie osiągnęła poziomu alarmowego ,a nawet
    poziomu informowania społeczeństwa. Porównanie wyników z jednego
    miesiąca do wyników rocznych (26:78) nie ma najmniejszego sensu, bowiem
    oczywistym jest, że dni z przekroczeniami występują głównie w miesiącach
    zimowych. Natomiast porównując wyniki z ostatnich 5 lat wyraźnie widać
    tendencję spadkową – co bez względu na intencję i zamiary autora
    artykułu „Cały styczeń w smogu. Urząd: „nie jest tak źle, jak piszą””
    jest niepodważalne”.