Strona główna Wiadomości

Debata Radia Kraków: Każdy ma swój pomysł na szynobus

szynobus dla Nowego Sącza - debata Radia Kraków
Debata Radia Kraków na nowosądeckim dworcu kolejowym. Fot. JO / Twój Sącz

„Sądecka Kolej Podmiejska – kosztowny kaprys czy pilna konieczność?” – taki było hasło debaty zorganizowanej przez Radio Kraków. Na sądeckim dworcu kolejowym dyskutowano o pomysłach na usprawnienie komunikacji w mieście i okolicy w w okresie zamknięcia na czas przebudowy mostu na Dunajcu w centrum miasta.

W debacie wzięli udział Leszek Zegzda, Członek Zarządu Województwa Małopolskiego, Wojciech Piech, wiceprezydent Nowego Sącza, Bernard Stawiarski, wójt gminy Chełmiec oraz Andrzej Oleksy, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK w Nowym Sączu.

Zaplanowane na około półtora roku prace związane z przebudową układu komunikacyjnego w rejonie obecnej przeprawy przez Dunajec i budowa nowego mostu znacząco utrudnią komunikację między osiedlem Helena a resztą miasta. Kłopoty z dojazdem do Nowego Sącza mogą także dotknąć mieszkańców m.in. sąsiedniej gminy Chełmiec. Dlatego punktem wyjścia do dyskusji w Radiu Kraków była niedawna propozycja władz Nowego Sącza aby w trakcie tej inwestycji uruchomić szynobus kursujący wahadłowo między Marcinkowicami, dzielnicą Helena, przystankiem Nowy Sącz Miasto i dworcem głównym.

Tor kolejowy na przystanku Nowy Sącz Chełmiec. Fot. Janusz Miczek / Twój Sącz

Mimo deklaracji wsparcia finansowego tej koncepcji przez Województwo Małopolskie oraz chęci pokrycia części kosztów przez miasto Nowy Sącz, reszty potrzebnych środków nie chce dołożyć gmina Chełmiec, której wójt uważa pomysł za zbyt drogi w realizacji (więcej o tym: Szynobus Marcinkowice – Nowy Sącz na trasę raczej nie wyjedzie).

Według wójta Chełmca jedną z wad koncepcji jest brak jakichkolwiek parkingów przy przystankach oraz proponowana częstotliwość kursów – co godzinę. – Trasę można skrócić z Heleny do Nowego Sącza, wtedy szynobusy kursowałyby z dwa razy większą częstotliwością, co pół godziny – zauważył Bernard Stawiarski.

Przedstawiciel PKP Polskie Linie Kolejowe potwierdził, że od strony technicznej nie ma problemu z uruchomieniem kursów tylko między Heleną a centrum miasta.

– Pociąg raz na godzinę nie jest rozwiązaniem problemów komunikacyjnych Nowego Sącza. W tym kontekście projekt Helena – Dworzec PKP jest sensowniejszy. Pod warunkiem zbudowania prowizorycznego „park and ride” – uważa Leszek Zegzda.

Natomiast wiceprezydent Piech przedstawił alternatywne rozwiązanie w przypadku braku porozumienia na uruchomienie dodatkowej komunikacji szynobusowej. – Jesteśmy w stanie uruchomić bezpłatną komunikację publiczną na terenie Heleny. Autobusy zbierałyby mieszkańców, dowoziły w okolice mostu heleńskiego który w okresie budowy będzie wyłączony dla ruchu pieszego przez dwa miesiące. Przez pozostały okres fragment mostu będzie udostępniony dla pieszych, zatem po przejściu mostu można by korzystać z komunikacji właściwej – przypomniał Wojciech Piech wcześniejsze deklaracje prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka.

Leszek Zegzda podsunął rozwiązanie, które zastosowałby, „gdyby był prezydentem miasta”. – Przystanek po jednej i drugiej stronie mostu i kursy autobusów co 15 minut – to byłaby najbardziej rozsądna propozycja dla mieszkańców Nowego Sącza.  I o wiele mniej kosztowna – stwierdził członek władz województwa.

W trakcie radiowej debaty pojawił się pomysł modyfikacji trasy kursowania szynobusu – między Heleną (przystanek Nowy Sącz Chełmiec), centrum Nowego Sącza i dworcem głównym i, opcjonalnie, Starym Sączem. Każdy z uczestników debaty był skłonny rozważyć taką możliwość, a Leszek Zegzda zadeklarował w imieniu władz województwa przeprowadzenie symulacji kosztów takiego rozwiązania.

Pełny dźwiękowy zapis debaty dostępny jest na stronie internetowej Radia Kraków.

(JO)

  • kilo

    a dla czego marcinkowice a nie np Limanowa? dla czego pkp w Nowym saczu a nie np w kamionvce lub daleji czemu nie podciągnac lini szynobusu np do Piwnicznej czy Muszyny? i niech wszystkie miejscowości sie dołoża.Jak chełmiec nie chce to szynobus może tam nie stawac ale dla całej reszty bedzie to spore ułatwienie jak i wygoda wszak w małych busach wszyscy sa upchani jak sledzie do słoika