Strona główna Twoje miasto

Diamentowe i złote gody

Reklama

diamentowe gody Nowy Sącz

Wyjątkowa uroczystość z udziałem pięciu par małżeńskich z Nowego Sącza odbył się w reprezentacyjnej sali sądeckiego ratusza (25 stycznia). Prezydent naszego miasta Ryszard Nowak wręczył parom, które przeżyły ze sobą co najmniej pół wieku, medale za długoletnie pożycie małżeńskie.

Gratuluję i cieszę się, że państwo gościcie w sądeckim ratuszu – przywitał jubilatów prezydent Ryszard Nowak. – Przyłączam się do życzeń i życzę następnych wspólnych pięćdziesięciu lat. Jesteście wzorem, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, dla następnych pokoleń, nie tylko waszych dzieci, ale i wszystkich sądeczan – podkreślił prezydent.

Medale otrzymali obchodzący złote gody państwo Maria i Stanisław Kociołkowie, Halina i Józef Saczkowie, Celina i Stanisław Standiowie oraz Zofia i Wiesław Zabierowscy. Na szczególne słowa uznania zasłużyli państwo Danuta i Jan Miczulscy, którzy przeżyli ze sobą już 60 lat (to gody diamentowe), ale medal odebrali dopiero teraz.

Medal za długoletnie pożycie nadawany jest przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek wojewody dla par, które przeżyły w jednym związku 50 lat. Odznaczenie ma kształt  stylizowanej, sześciopromiennej gwiazdy. Na awersie umieszczone są dwie srebrzone róże. Na odwrotnej stronie umieszczony jest monogram RP i napis: „za długoletnie pożycie małżeńskie”. Medal otrzymuje się tylko raz.

Uroczystość poprowadziła kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Małgorzata Antkiewicz-Wójs. –  Patrzymy w dniu dzisiejszym na państwa z podziwem – powiedziała. – Jubileusz par małżeńskich skłania do refleksji, do zastanowienia się nad ludzkim losem, nad tym, że życie małżeńskie jest piękną szansą, którą warto wykorzystać.

Miłość i dużo cierpliwości

Na pytanie, jaka jest recepta na zgodne pożycie przez 60 lat, państwo Danuta i Jan Miczulscy zgodnie odpowiadają: – Nie ma recepty! Trzeba po prostu chcieć i rozumieć jedno drugiego. Wszystko można zrobić, jeśli człowiek chce, a nie jest do niczego zmuszany – podkreśla pan Jan. – No i trzeba się bardzo kochać – dodaje pani Danuta.

Cierpliwości trzeba dużo – dodaje z uśmiechem pani Maria Kociołek. A czy są kryzysy? – Czasami są, bo bez tego nie byłoby małżeństwa – przyznaje pani Maria.

Wytrwałość i zrozumienie jedno drugiego – dorzuca pani Celina Standio. – Bez tego nic nie będzie. Choćby się nie wie, jak kochali, jak zrozumienia nie będzie, to nic będzie – przekonuje jubilatka.

Jubilaci oprócz medali otrzymali wiązanki kwiatów i  pamiątki, które mają przypominać o tej miłej uroczystości. Uroczystość zakończyła lampka szampana przy wtórze chóralnego „sto lat” i zdjęcia z udziałem prezydenta.

tekst i zdjęcie: Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza, www.nowysacz.pl
Reklama