Strona główna Wiadomości

Dla Sandecji zadłużą Nowy Sącz. Rada Miasta zgadza się na 50 mln zł kredytu na nowy stadion

stadion Sandecji - wejście
Wejście na stadion Sandecji od strony ul. Kilińskiego. Fot. Janusz Miczek / Twój Sącz

Władze Nowego Sącza zamierzają sfinansować budowę nowego stadionu MKS Sandecja S.A. głównie z własnych środków. Rada Miasta zaakceptowała właśnie zmianę wieloletniej prognozy finansowej miasta, dopuszczającej zaciągnięcie w najbliższych dwóch latach kredytu na ten cel do 50 mln zł. Według zastępcy prezydenta Jerzego Gwiżdża nie trzeba będzie jednak wykładać aż tak dużej kwoty, bowiem uda się zdobyć dofinansowanie tej inwestycji.

Przypomnijmy, że po awansie piłkarzy miejskiego klubu Sandecja do Ekstraklasy, władze miasta zdecydowały, że obecny stadion przy ul. Kilińskiego zostanie zburzony a na jego miejscu powstanie nowy obiekt.

Stadiony, na których rozgrywane są mecze najwyższej polskiej ligi piłkarskiej, muszą spełniać szereg szczegółowych wymagań stawianych przez Polski Związek Piłki Nożnej oraz zarządzającą ligą spółkę Ekstraklasa S.A., których zbudowany na początku lat 70. stadion nie spełnia. Z tego powodu piłkarze Sandecji rozgrywają mecze sezonu 2017 / 2018 (w roli gospodarzy) na wynajmowanym obiekcie w Niecieczy.

W prognozie budżetu Nowego Sącza ujęto zaciągnięcie kredytów długoterminowych na planowaną budowę stadionu w wysokości nie wyższej niż 30 mln zł w 2018 roku i kolejnych 20 mln zł w roku 2019. Według dokumentu przyjętego w tym tygodniu przez Radę Miasta kredyty byłyby spłacane do końca 2024 roku.

– Musimy posiadać pieniądze żeby szybko zawrzeć umowę o realizację tej inwestycji, po przetargu, który chcemy ogłosić na koniec września w trybie zaprojektuj i wybuduj. Nie oznacza to, że nie będziemy się starali o środki zewnętrzne i zbudowanie takiego montażu finansowego, który odciąży wydatki miasta – tłumaczył zastępca prezydenta Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż w ostatnim wywiadzie dla NTV – Naszej Telewizji Sądeckiej.

Jak powiedział w NTV Gwiżdż, wciąż trwają prace nad „montażem finansowym”, który umożliwi budowę stadionu nie tylko z pieniędzy samorządu ale i z budżetu państwa. Według Gwiżdża władze zabiegają m.in. o środki z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Z innych źródeł wiadomo, że miasto stara się także o pożyczkę z Polskiego Funduszu Rozwoju – rządowej instytucji stworzonej w ubiegłym roku i zajmującej się m.in. komercyjnym finansowaniem infrastruktury realizowanej przez samorządy.

Według wiceprezydenta Nowego Sącza starania prowadzą do tego, żeby „rzeczywisty koszt i wydatki z budżetu miasta nie były nadmierne”. –  Chcielibyśmy, żeby to nie było jednak 50 milionów ani nawet 40 czy 30 milionów [złotych]. Będziemy robić wszystko, żeby koszty własnych wydatków minimalizować – podkreślił w telewizji kablowej NTV.

Jerzy Gwiżdż w wywiadzie dla Naszej Telewizji Sądeckiej podał też kolejne szczegóły związane z planowaną budową stadionu. Ma powstać w miejscu obecnego, ale „z lekkim przesunięciem w kierunku rzeki Kamienica”. Zastępca prezydenta potwierdził, że miasto zrezygnowało z zakupu niespełna 5-arowej działki przy ul. Kilińskiego, za którą jej właściciel żądał ponad milion złotych (pisaliśmy o tym Nowy stadion Sandecji: Miasto chce kupić małą działkę, ale nie za wszelką cenę).

Planowana pojemność stadionu to 8 200 miejsc. Realizacja ma przebiegać dwuetapowo – w pierwszym powstaną dwie trybuny, w tym jedna już zadaszona, łącznie na około 4,3 tys. miejsc oraz płyta boiska. – Chcemy aby pierwsze mecze zostały rozegrane najszybciej jak się da, najpóźniej we wrześniu przyszłego roku – oświadczył w NTV Jerzy Gwiżdż. Reszta inwestycji (kolejne dwie zadaszone trybuny oraz pełne zaplecze obiektu) według wiceprezydenta powinna być dokończona w 2019 roku.

(JO)

O kwestiach związanych z budową stadiony pisaliśmy także m.in. w tekstach:
Miejski Klub Sportowy Sandecja wkrótce spółką akcyjną. Miasto czekają milionowe wydatki
Gorączka wokół Sandecja S.A. Gratulacje, wizualizacje i milion złotych dla piłkarzy
Prezydent Nowego Sącza: Nowy stadion to inwestycja na co najmniej sto lat
Nowy stadion Sandecji: Nie wcześniej niż za rok. Budowa powinna ruszyć w styczniu
  • Pingback: Credit Matters Inc()

  • Pingback: Nowy stadion Sandecji: Znamy wszystkie szczegóły przyszłego projektu()

  • Pingback: Ivon Gregory()

  • Pingback: Tracy Mckay()

  • Lucy Phere

    Dlaczego nie zostało przeprowadzone jakies referendum w sprawie budowy stadionu??? Przecież i moje podatki na to pójdą? a może wolałbym przeznaczyć je na coś innego a nie na piłkę kopaną?

  • Tomasz Szczepanek

    50 mln dla góra 10% obywateli tego miasta /BRAWO/… żegnajcie siłownie na wolnym powietrzu, place zabaw, drogi rowerowe, parki – dla pozostałych 90 % mieszkańców. No ale ile da się ukręcić na tak dużej inwestycji, a ile na placu zabaw. Ciekawe co bedzie jak w przyszłym roku Sandecja wyleci z ekstraklasy?

    • Anna Tr

      Dokładnie. Jeszcze, żeby mieszkańcy mogli na tym zarobić (pośrednio, jako beneficjenci z lokalnych inwestycji na przykład). Jeżeli Sandecja jest tak silna i będzie dobrze zarabiać, to może rozważyłabym pożyczkę, nawet nieoprocentowaną – o ile to jest realne, żeby taką kwotę w krótkim okresie zdobyc i zwrócić. A tak? Co my z tego będziemy mieć? Poza dziurą w kieszeni?