Strona główna Wczoraj i dziś

„Drogi państwowe są w dobrym stanie, komunikację uzupełniają dorożki samochodowe”

Reklama
Rynek w Nowym Sączu Twój Sącz
Nowy Sącz z początku lat. 60. Fot. Henryk Hermanowicz

Początek lat 60. ubiegłego wieku. W Nowym Sączu na rynku parkują Warszawy, Syrena i Żuk. Przechodnie bez skrępowania przechodzą przez jezdnię w dowolnym miejscu – choć auta jeździły także Jagiellońską, ruch kołowy w mieście był wtedy jeszcze znikomy. Wybierającym się w podróż drogowskazy na kamienicy Rynek 2 podpowiadały, że do Limanowej jest 28 kilometrów, a do Krakowa 113. Urocza jest tabliczka powyżej nich: „Zatrzymywanie się na narożnikach chodników wzbronione!”.

Skoro jesteśmy przy drogowskazach i podróżach. Parę zdań o mieście z wydanego w 1960 roku  Informatora Ziemi Sądeckiej (PTTK Oddział Beskid w Nowym Sączu):

„Przez śródmieście przechodzą drogi państwowe z terenu: Krakowa, Grybowa, Limanowej, Krynicy i Szczawnicy. Drogi te posiadają nawierzchnię w dobrym stanie. W mieście ekspozytura mieszana PKS z bezpośrednimi połączeniami linii osobowych z Katowicami (autobusy pospieszne) i Krakowem oraz z powiatem nowosądeckim, limanowskim i nowotarskim. Dworzec autobusowy na placu Dąbrowskiego. Baza PKS przy ul. Sienkiewicza, która obsługuje linie miejscowe, uwzględniając centrum miasta z peryferiami i głównym dworcem kolejowym, a nadto linie zamiejscowe: do Starego Sącza i Barcic oraz do Paszyna, Dąbrowej i Zabełcza. Komunikację miejską uzupełniają dorożki samochodowe i konne”.

(jm)

Reklama