Strona główna Wiadomości

Gorączka wokół Sandecja S.A. Gratulacje, wizualizacje i milion złotych dla piłkarzy

Wpis Sandecji na Twitterze

Miejski Klub Sportowy Sandecja na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek, dzięki korzystnemu układowi w tabeli, zapewnił sobie awans do Ekstraklasy – najwyższego szczebla piłkarskich rozgrywek w Polsce. Wiadomości o tym wydarzeniu pojawiają się od środy we wszystkich serwisach sportowych. Wśród kibiców panuje euforia. W mediach pojawiają się sprzeczne informacje ale pewne jest, że na piłkarzy Sandecji już czeka milion złotych do podziału za awans.

Gazety i serwisy internetowe najczęściej używają przymiotnika „historyczny”. „To historyczne chwile dla sądeckiej piłki. Jeszcze nigdy żaden zespół z tego miasta nie grał w ekstraklasie” – pisze Gazeta Wyborcza.

„W środę Sandecja awansowała do Ekstraklasy, a jednocześnie polska piłka klubowa pozyskała do najwyższej ligi niemałe i bogate miasto – Nowy Sącz” – cieszą się w Interii.

Nagłówki serwisów sportowych są bardzo podobne – tu TVP Sport

Niemal jednomyślne są poważny „Przegląd Sportowy” i bulwarowy Fakt. Pierwszy relacje o awansie zatytułował „Historyczny awans Sandecji do Ekstraklasy!”, drugi – „Historyczny awans do Ekstraklasy. Tego jeszcze nie było”.

Przegląd Sportowy pisze o historycznym awansie

O sukcesie mówią też wszyscy miejscowi politycy, niezależnie od opcji. „Dzisiejszy awans do Ekstraklasy jest absolutnie historycznym wydarzeniem!! Brawo dla działaczy i pasjonatów, gratulacje dla prezydenta Nowaka! To ich determinacja doprowadziła do imponującego efektu!!! Ps. Przed miastem Nowy Sącz nowe, wielkie wyzwania. Spółka akcyjna i przebudowa stadionu. Życzę z serca sukcesu! W czym będę mógł – pomogę!” – deklaruje na Facebook`u Leszek Zegzda (PO), członek Zarządu Województwa Małopolskiego. „Hej hej Sandecja” – tweetuje poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS).

Poseł Czerwiński, były piłkarz Sandecji, cieszy się ponad podziałami

Chóralne śpiewy piłkarzy i działaczy Sandecji dochodziły przez pół nocy z należącej do prezesa klubu Andrzeja Danka restauracji „Impresja”. – Było sto lat, cieszyli się bardzo. Musiałem im [piłkarzom] po piwku postawić – śmiał się na antenie radia RDN prezes Danek.

Ale prawdziwe świętowanie ma nastąpić po meczu ostatniej kolejki 1 Ligi, planowanym na 4 czerwca. Wtedy na rynku zapowiadana jest wielka impreza z udziałem zawodników i kibiców, okraszona występami artystycznymi. Wiadomo też, że piłkarze za awans dostaną do podziału milion złotych. Skąd te pieniądze w finansowanym w znacznej części z budżetu miasta klubie (w tym roku w budżecie Nowego Sącza zapisano dla Sandecji niemal 2,7 mln zł)? – Potwierdzam, mamy zabezpieczony ten milion na premie. Nie mogę zdradzić, z jakiego źródła pochodzą pieniędze – powiedział nam w czwartek Marcin Rogowski, rzecznik Sandecji.

Andrzej Danek zapowiedział w Radiu RDN, że trener Sandecji Radosław Mroczkowski pozostanie w klubie. Przyznał też, że będzie „pomagać” we właśnie zarejestrowanej spółce akcyjnej Miejski Klub Sportowy Sandecja S.A. Utworzona za zgodą rady Miasta (i z 100-procentowym udziałem Nowego Sącza) spółka ma już nowego prezesa. Został nim Grzegorz Haslik. Ten absolwent Akademii Ekonomicznej od lat związany jest z miejskimi spółkami. Przez ostatnie lata był m.in. prezesem założonego przez Miasto Małopolskiego Funduszu Poręczeń Kredytowych; zasiadał w radzie nadzorczej Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego, obecnie jest wiceprzewodniczącym RN Sadecka Infrastruktura Miejska.

Tweet z konta LOTTO Ekstraklasa

Radzie nadzorczej Sandecja S.A. przewodniczy Paweł Badura, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (zarządza m.in. stadionem klubu). W jej skład weszli też Stanisław Bębenek – zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji i Transportu Urzędu Miasta Nowego Sącza oraz Roman Porębski – audytor zewnętrzny Urzędu Miasta.

Sandecja, aby grać w Nowym Sączu ekstraklasowe mecze, musi kompletnie zmodernizować stadion im. O. Władysława Augustynka przy ul. Kilińskiego (tutaj pisaliśmy o wymaganiach stawianych przez PZPN). Prezydent miasta zapowiada, że podstawowe wymogi uda się spełnić przed rundą wiosenną w przyszłym roku, ale nie są jeszcze znane ani przybliżone koszty ani ostateczna koncepcja zmian. Tymczasem w czwartek jeden z lokalnych portali zaprezentował wizualizacje obiektu z tytułem „Tak będzie wyglądał stadion Sandecji” i tekstem, iż „(…) w ratuszu uczyniono już pierwszy krok w kierunku tej inwestycji… Jak to będzie wyglądało – ujawniają urzędnicy sądeckiego MOSiR”.

Pierwotna (później kilkakrotnie zmieniana) wersja wpisu ze strony internetowej lokalnego tygodnika

Mimo, że wygląd stadionu z zamieszczonych poglądowych szkiców był, delikatnie mówiąc, nieprzystający do współczesnych czasów, upublicznione w mediach społecznościowych fotografie kibice, spragnieni nowego obiektu, przyjęli… niemal entuzjastycznie. Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że większość postów na ten temat usunięto, a pod wieczór na stronie internetowej miasta pojawiło się oświadczenie podpisane przez rzecznika prezydenta miasta:

W związku z dzisiejszymi publikacjami w mediach oraz na portalach społecznościowych wizualizacji stadionu Sandecji Nowy Sącz informujemy, że nie ma ona nic wspólnego z obecnie przygotowywaną przebudową stadionu na potrzeby rozgrywek w Lotto Ekstraklasie. Przedstawiane grafiki prezentują starą koncepcję sprzed kilku lat, która była opracowywana według zupełnie innych wytycznych.

W chwili obecnej trwają prace koncepcyjne nad przebudową stadionu przy ulicy Kilińskiego, a aktualna propozycja – zgodna z wymogami licencyjnymi Lotto Ekstraklasy – zostanie przedstawiona opinii publicznej do końca czerwca.

Jedna z wizualizacji planowanych lata temu przeróbek stadionu Sandecji. Fot. MOSiR

Nie do końca jest jasne, gdzie ostatecznie Sandecja będzie rozgrywać swoje „domowe” mecze w czasie modernizacji stadionu. W maju zawarto w tej sprawie wstępne porozumienie z FKS Stal Mielec. O oddalonym o 120 km od Nowego Sącza Mielcu mówił po raz kolejny w czwartek prezydent Nowak. Ale kilka godzin wcześniej, na antenie Radia RDN prezes Danek mówił, że jeszcze będą prowadzone rozmowy także odnośnie stadionów  w Krakowie lub Niecieczy. – jeszcze nie wybraliśmy tego stadionu – zaznaczył ustępujący prezes Sandecji.

– To największe osiągnięcie w 107-letniej historii Sandecji i świetny prezent na 725-lecie miasta. Wierzę w to, że udowodnimy grając w Ekstraklasie, że nie jest to przypadkiem – mówi prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak.

Ale jego doradca  ds. sportu,  Pełnomocnik Zarządu MKS Sandecja ds. Sportowych, były piłkarz klubu Arkadiusz Aleksander w wypowiedzi dla Gazety Wyborczej sięga już dalej: – Potencjał naszego regionu jest duży. Chcemy obudzić wszystkie uśpione tygrysy i zainteresować wspieraniem Sandecji. Prowadzimy wstępne rozmowy. W przyszłym roku zagramy o utrzymanie, ale jeżeli uda się to, o czym już się po cichu mówi, w ciągu trzech do pięciu lat zagramy w Lidze Europy.

(JO)