Strona główna Wiadomości

Grafficiarze już w Nowym Sączu zamalowali wagony dla metra w Sofii

graffiti na wagonach w Nowym Sączu
Uszkodzony przez grafficiarzy pojazd dla metra, stojący na bocznicy sądeckich zakładów Newag. Fot. nadesłane przez Czytelnika / Twój Sącz

Grupa grafficiarzy zamalowała trójczłonowy pojazd metra, stojący na bocznicy zakładów Newag w Nowym Sączu. To pierwszy taki przypadek w mieście choć ataki wandali zamalowujących wagony kolejowe są dość częstym zjawiskiem.

Przypadki malowania graffiti na pojazdach komunikacji miejskiej czy wagonach metra znane są na niemal całym świecie. Przed laty udało się je zwalczyć w Nowym Jorku, stosując surowe kary oraz zwiększając ochronę składów, ale do dziś boryka się z nim. np. Warszawa. Tam regularnie zdarzają się ataki na wagony metra (których część, nawiasem mówiąc, jest produkowana również w Nowym Sączu).

Do incydentu z udziałem grafficiarzy doszło w mieście w nocy z niedzieli na poniedziałek. Według naszych informacji wandale wkradli się na teren producenta pojazdów kolejowych Newag SA i zamalowali jeden bok trójczłonowego pojazdu przeznaczonego dla metra w Sofii (Bułgaria). Newag, wraz z firmą Siemens, właśnie rozpoczęły realizację kontraktu na dostawę 20 takich pojazdów.

Z Nowego Sącza wyjechał do Sofii pierwszy pojazd dla tamtejszego metra

Firma niechętnie komentuje całe zdarzenie. – Mogę jedynie potwierdzić, że w godzinach nocnych doszło do włamania na teren firmy, oraz podjęto próbę dewastacji kilku członów produkowanych pojazdów. Na szczęście grupa grafficiarzy została szybko zauważona przez naszych pracowników i zbiegła z miejsca zdarzenia. Policja została powiadomiona, a ponieważ teren firmy jest dozorowany oraz monitorowany całodobowo, nagrania zostały zabezpieczone i przekazane organom ścigania – powiedział nam Łukasz Mikołajczyk, rzecznik prasowy Newag SA.

Na razie nie wiadomo, czy udało się schwytać sprawców. Policja odmówiła nam podania szczegółów dotyczących tej sprawy „ze względu na dobro prowadzanego postępowania”.

Newag nie ujawnił, jakie straty poniósł przez działalność wandali. Jak udało nam się ustalić, dzięki specjalnej farbie, jaką malowane są wagony, udało się już zmyć wszystkie napisy. Nie było zatem konieczności ponownego, kosztownego malowania wagonów.

W Polsce malowanie graffiti może być  potraktowane, w zależności od wartości wyrządzonej szkody, jako wykroczenie lub przestępstwo. Autor malunków może być ukarany za zniszczenie mienia lub umieszczenie napisu bądź rysunku bez zezwolenia.

(JO)

Reklama