Strona główna Wiadomości

GW: Znachor ponad paragrafami

jec_8900
Policja wyprowadza Marka H. z jego domu na Wólkach. Fot. MJ/Twój Sącz

„Marek H., sądecki znachor, kilkakrotnie był w rękach prokuratury. Donosili na niego pacjenci oraz samorząd lekarski i za każdym razem sprawy umarzano. Szarlatan został aresztowany dopiero po śmierci półrocznej Madzi z Brzeznej, którą „leczył” – pisze dzisiejsza Gazeta Wyborcza.

Gazeta przypomina wcześniejsze historie, w które zamieszany był Marek H. Dziewięć lat temu córka zmarłego Aleksandra M. powiadomiła prokuraturę o tym, że ojciec był leczony ziołami przez sądeckiego znachora. Prokuratura wszczęła postępowanie o nieumyślne spowodowanie śmierci. Śledztwo umorzono, nic też nie pomogło zażalenie córki. Według prokuratury w Muszynie zioła, które stosował Marek H. nie leczyły, ale i jednocześnie nie szkodziły. Mimo dalszych skarg córki prokuratura umorzyła sprawę.

Po śmierci chłopca z Łukowicy pod Limanową o prawdopodobnych praktykach znachorskich prokuraturę powiadomiła Okręgowa Izba Lekarska, zaalarmowana  wcześniej przez lekarza ze szpitala w Prokocimiu. Marek H. został skazany, ale za fałszywe zeznania w śledztwie, iż nie znał rodziny zmarłego chłopca.
„Limanowscy prokuratorzy tłumaczą się, że nie mogli oskarżyć wtedy znachora o bezprawne leczenie Przemka, bo matka zaprzeczała, by korzystała z jego usług” – pisze Gazeta.

OIL zawiadomiła sądecką prokuraturę o praktykach znachora jeszcze w 2007 roku. Śledczy odmówili wszczęcia dochodzenia.

„Marek H. nie pobierał wynagrodzenia za leczenie, (…) a pacjenci z własnej inicjatywy wręczali mu drobne kwoty pieniężne. Mając to na uwadze, nie sposób zarzucić mu świadczenia usług zdrowotnych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. A abstrakcyjne narażenie na utratę zdrowia lub życia nie wyczerpuje znamion przestępstwa” – cytuje Gazeta Wyborcza prokuratora.

Policja skierowała do sądu grodzkiego sprawę o wykroczenie – leczenie bez uprawnień – ale Marek H. został uniewinniony.

O Marku H. znów głośno jest od miesiąca, kiedy to w Brzeznej zmarła sześciomiesięczna Madzia.  Według biegłych jedyną przyczyną zgonu było wyniszczenie organizmu spowodowane niedożywieniem. W śledztwie rodzice dziecka przyznali, że korzystali z usług Marka H. On miał zalecić odżywianie uczulonej dziewczynki mlekiem kozim i rozwodnionymi kaszkami.

Rodzice dziecka i sądecki znachor obecnie przebywają w areszcie.

oprac. w, źródło: Gazeta Wyborcza

Reklama