Strona główna Wiadomości

Instalacja z Pijarskiej nie obraziła uczuć. Definitywnie.

instalacja
Po ściągniętej przez policję instalacji w oknie mieszkania artysty pozostał do dziś tylko anioł. Fot. Z/Twój Sącz

Sąd Rejonowy w Nowym Sączu odrzucił zażalenie na umorzenie śledztwa w sprawie domniemanego naruszenia uczuć religijnych przez autora instalacji artystycznej w oknach mieszkania na ulicy Pijarskiej.

W listopadzie ubiegłego roku Albert Załuski w oknach swojego mieszkania umieścił ukrzyżowane na ramach postaci z globusem zamiast głowy i butelkami “krwi” przy dłoniach i stopach. Instalacja artysty spotkała się z różnymi interpretacjami. Załuski w wywiadzie dla portalu Sądeczanin.info (jedynym, jaki udzielił w tej sprawie) tłumaczył, że chciał swoim dziełem poruszyć ludzi i dać im do myślenia. – Ja wyrażam swoje cierpienie. Mój protest. Nikogo nie chcę prowokować, bo dla mnie prowokacja ma wyraz jednoznacznie pejoratywny – mówił.

Po kilku dniach eksponowania instalacji do prokuratury wpłynęło kilka zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Złożyli je m.in. senator Stanisław Kogut (Prawo i Sprawiedliwość) oraz Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą (zbieżność nazwisk z prezydentem Nowego Sącza przypadkowa).

Pod koniec listopada ub. roku policja wkroczyła do mieszkania Załuskiego i “zaaresztowała” instalację, po czym przekazała ją prokuraturze. Ta po kilku tygodniach uznała, że nie ma powodów wszczynania śledztwa, bowiem w jej opinii artysta nie wyszydzał lub okazywał pogardę wobec przedmiotu czci religijnej.

Na decyzję prokuratury zażalenie złożyły trzy osoby, w tym Nowak. Na niejawnym posiedzeniu Sąd Rejonowy w Nowym Sączu uznał, że prokuratura słusznie umorzyła śledztwo. Zarekwirowana instalacja ma w końcu wrócić do artysty.

(Z)