Strona główna Kultura i imprezy

IV Zjazd Karpacki. Górale w Nowym Sączu

W drugim dniu IV Zjazdu Karpackiego Nowym Sączem zawładnęły zespoły z Czech, Rumunii, Słowacji, Węgier, Ukrainy i Polski. Urzekły wszystkich wielobarwnymi strojami, tańcem, śpiewem i muzyką, regionalnymi smakami, kiermaszem najróżniejszych pamiątek ludowych. Sądeczanie serdecznie podejmowali gości w Miasteczku Galicyjskim, oklaskiwali w korowodzie, który przeszedł ulicami miasta aż do rynku, a na czele jechała banderia złożona z kilkudziesięciu jeźdźców i koni, wreszcie wieczorem – uczestniczyli w koncercie przed ratuszem.

Przypomnijmy, że od piątku do niedzieli (28-30 września 2018) odbywa się IV Zjazd Karpacki, którego organizatorami są Zarząd Główny Związku Podhalan, Województwo Małopolskie i Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu. Na Sądecczyznę przyjechało ok. 200 osób. W sobotę w południe gwarem górali, zespołów folklorystycznych i twórców ludowych wypełniło się Miasteczko Galicyjskie. Tam przez kilka godzin trwał karpacki „tygiel”. Na scenie prezentowały się wspaniałe zespoły, słychać było muzykę i śpiew w kilku językach. Koncert prowadzili Marta Zagórska i Piotr Gąsienica, wiceprezesi ZG Związku Podhalan. Smaki potraw mieszały się ze smakami artystycznymi.

Publika oklaskiwała m.in. Dolinę Popradu z Piwnicznej-Zdroju, Małych Szlachtowian ze Szlachtowej, Ziemię Beskidzką z gminy Wilkowice, Zespół Spod Turbaca z Poręby Wielkiej, Regle z Poronina, Białopotocan z Krościenka, Zespół Vesely Gutsulyata  z Kałusza, Muzykę Związku Podhalan z Jazowska, Maguracik z Kieżmarku na Słowacji i inne grupy.

Korowód Karpacki

W tym czasie w ratuszu obradowało II Forum Samorządów Karpackich, zorganizowane przez fundację Karpaty Łączą. Sporo tam mówiono właśnie o tym, że łączą, a nie dzielą, że Karpaty wspaniale kultywują właśnie wspólnotę, ale też pozwalają zachować kulturowe odrębności. Dużo czasu w dyskusji poświęcono głównemu tematowi konferencji: „Kapitał naturalny Karpat szansą rozwoju regionu”, roli i znaczeniu
tzw. „zielonej infrastruktury”.

Wieczorem od ronda im. gen. Franciszka Gągora do rynku przeszedł Korowód Karpacki. Na czele jechała konna banderia złożona z kilkudziesięciu ubranych w stroje regionalne jeźdźców i elegancko przystrojonych rumaków. Ciekawość wzbudzały doskonale sobie radzące w siodłach… panie. A za nimi podążały zespoły, grając, śpiewając i tańcząc, wzbudzając zachwyt widzów. A potem przed ratuszem rozbrzmiały po raz kolejny huculskie trombity. Salwę w niebo wystrzelili Harnasie.

We wspaniałym koncercie w roli gwiazdy wystąpiła znana i lubiana grupa Trebunie-Tutki, na czele z liderem Krzysztofem Trebunią-Tutką (architektem, instrumentalistą, nauczycielem muzyki góralskiej, z zamiłowania poetą i kompozytorem).

Dali czadu Wałasi z Istebnej, po kierunkiem Zbigniewa Wałacha, muzyka, kompozytora i prymisty. Zagrały także zespoły Podegrodzie, Górale Łąccy i Koniaków, tak samo jak to było 80 lat wcześniej podczas Dni Gór w Nowym Sączu. Świetnie zaprezentowały się także inne zespoły, goście z kilku krajów.

W niedzielę 30 września – zakończenie IV Zjazdu Karpackiego. O godz. 11 na placu przy Ołtarzu Papieskim w Starym Sączu odprawiona zostanie msza święta.

A później podczas finałowego koncertu odbędzie się, mająca znaczenie symboliczne, ceremonia przekazania laski pasterskiej. Bo jak Karpaty, to góry, jak góry to – owieczki, jak owieczki – to pasterze, a jak pasterze – to laska pasterska, która jest znakiem władzy.

tekst przygotowany przez organizatorów – Zarząd Główny Związku Podhalan oraz Małopolskie Centrum Kultury Sokół. Zdjęcia Piotr Droździk
Reklama