Strona główna Wczoraj i dziś

Jerzy Tymowski – sądecki bogacz sprzed czterech wieków

Jerzy Tymowski to jeden z najbogatszych nowosądeczan w XVII wieku. W XX wieku doczekał się swojej ulicy w centrum miasta. Sam dla potomnych pozostawił bezcenny diariusz.

Tymowski pochodził z Grybowa. Urodził się w 1559 r. W Nowym Sączu zamieszkał w 1599 roku. W rodzinnym Grybowie pozostawił rodzinę i krewnych, którzy byli szanowanymi mieszczanami. Stanisław i August Tymowscy byli tamtejszymi rajcami. Gdy przybywał do Nowego Sącza miał już 40 lat.

W mieście nad Dunajcem ożenił się. Jego wybranką została kobieta o imieniu Jadwiga, która była zamożną wdową. Zamieszkał w Rynku. Tymowski zaczął ściągać do Nowego Sącza swoją rodzinę. W kamienicy obok zamieszkała jego siostra Katarzyna Tymowszczanka, żona wpływowego w mieście rajcy Michała Warzechy. W 1601 r. Tymowski przejął ten budynek.

Gdy zmarła Tymowskiemu pierwsza żona (Jadwiga), zdecydował się na powtórny ożenek. Jego wybranką serca została Krystyna – córka rajcy miejskiego i miecznika Andrzeja Adamowicza. Adamowicz prócz kamienicy w Rynku posiadał folwark nad Kamienicą oraz ogrody na przedmieściach. Był bardzo zamożnym człowiekiem. Ślub odbył się w 1610 roku. Wybór małżonki był nie przypadkowy – była majętna i wpływowa. Krystyna była osóbką wielce obrotną. Równo z mężem prowadziła interesy, towarzyszyła mu na jarmarkach a czasem nawet go zastępowała. W 1612 r. na jej prośbę Jerzy ufundował dla nich ławeczkę w farze, ale nie był tym zachwycony. „Siedź sobie sama” – zanotował kupiec.

W tym samym roku kupił na Przedmieściu Wielkim folwark od Sebastiana Kotlicy. Oprócz przyrynkowej kamienicy w której mieszkał, w 1620 r. kupił jeszcze jeden budynek w Rynku – kamienicę zwaną Wrzesińską.

Jerzy Tymowski
Jerzy Tymowski z małżonką – rekonstrukcja. Fot. Piotr Droździk, koncepcja i kostiumy Maria Molenda

Tymowski był rajcą miejskim w latach 1607 – 1628. Swoją wyjątkową pozycję miał podkreślać sygnetem ze złota zamówionym u jubilerów lubelskich w 1614 r. Cieszył się powszechnym szacunkiem i autorytetem. Rada Miejska zawdzięcza mu rozwiązanie kłótni i sporów z mieszczanami. Był bardzo obrotny – w 1621 r. uzyskał kierownictwo odbudowy miejskich murów, rok później produkował dachówkę dla kościoła. Był na tyle bogaty, że kredyty i pożyczki zaciągała u niego nawet Rada Miejska. Nie zawsze miała za co je spłacać. W ten sposób w 1623 r. przejął wieś Żeleźnikowa.

Jerzy Tymowski
Fragment sieni z napisem na portalu w kamienicy Rynek 10. Fot. TK / Twój Sącz

Jerzy miał kilkoro dzieci, z których jeden – Jan – kształcił się w Uniwersytecie Krakowskim. W 1645 r. został bakałarzem. Syn Andrzej przebywał w murach uniwersyteckich do 1609 roku. Najprawdopodobniej zmarł rychło po powrocie do domu. Kolejny syn – Józef – zajmował się handlem. Ostatni raz występuje w podróży handlowej z 1619 r. kiedy uszkodził ojcu beczki wina wiezione na sprzedaż. Później informacje o nim urywają się. Kupiec miał także córkę, którą w 1610 roku wydał za rajcę bieckiego Stanisława Mączkę, syna rymarza, również kupca.
Jerzy Tymowski zmarł w 1631 roku, zaś majątek (kamienicę i folwark na Przedmieściu Większym) przekazał swojemu potomstwu. Matka Krystyna wyszła ponownie za mąż, tym razem za kupca Marcina Oleksowicza z Żabna, oddając mu kamienicę nr 10.

Syn Jan wrócił ze studiów w 1648 roku. Była to chwilowa wizyta, bowiem w tym roku zmarła jego matka i musiał porządkować sprawy rodzinne. Potem, kiedy wrócił do rodzinnego miasta na stałe, stanął na czele szkoły kolegiackiej w Nowym Sączu. W późniejszych źródłach pojawiają się inni przedstawiciele rodu. W 1639 r. radnym został Zachariasz Światłowicz, wnuk Tymowskiego, zaś Wojciech Tymowski ławnikiem.

Jerzy Tymowski pozostawił po sobie diariusz kupiecki – księgę rachunkową, stanowiący bezcenne źródło na temat współczesnego mu Nowego Sącza. Są tam zapiski z jego działalności gospodarczej, która była imponująca jak na epokę w której żył. Wisłą spławiał miedź, wyroby metalowe i suszone śliwy. Z Węgier sprowadzał wino, w które zaopatrywał polskie wojska m.in. podczas wyprawy chocimskiej w 1621 r.

Po Tymowskim pozostała pamiątka w kamienicy Rynek 10, gdzie mieszkał. Zachował się tutaj portal na którym widnieje łaciński napis – NOSCE TE IPSUM – ANNO DOMINI 1608 G. T. – NOBILITAS EST SOLA VIRTUS. Możemy go przetłumaczyć jako: „poznaj samego siebie – roku pańskiego 1608 J ( Jerzy) T ( Tymowski) – szlachetność jest jedynie cnotą” (szlachectwo zobowiązuje).

Łukasz Połomski
Jerzy Tymowski
Napis w sieni kamienicy przy nowosądeckim Rynku: „poznaj samego siebie – roku pańskiego 1608 J ( Jerzy) T ( Tymowski) – szlachetność jest jedynie cnotą”. Fot. TK / Twój Sącz
Reklama