Strona główna Wczoraj i dziś

„Jotika” Nowy Sącz – skład win zagranicznych, wytwórnia miodu i win krajowych

„Jotika Nowy Sącz” – taki napis można często było znaleźć na etykietach win z sądeckich, przedwojennych stołów. Nalepki z butelek dowodzą, że „Jotika” rozlewała oraz produkowała trunki o niemal każdym smaku i na każdą kieszeń.

Udało nam się ustalić parę faktów o zapomnianej sądeckiej firmie. W książkach telefonicznych z lat 30.  występuje albo jako „skład win zagranicznych, wytwórnia miodu i win krajowych” albo „skład win i przetworów owocowych”. Numer telefonu do „Jotiki” to „1 08” a biuro firmy mieści się w tamtym czasie przy ul. Narutowicza 4. Według nas przed wojną była nieco inna numeracja tej ulicy, bowiem Narutowicza 4 to był także adres Hotelu Polonia w tych samych książkach telefonicznych – a budynek hotelu istnieje do dziś, to obecne Narutowicza 6 oraz 8 (tutaj Hotel Polonia na zdjęciu z lat 30.).

W książce telefonicznej z 1939 roku jest też nazwisko właściciela „Jotiki” – to Knöbel J. I., mieszkający przy ul. Wałowej 4 (ten sam telefon „1 08”). Zagadka siedziby biura Jotiki wydaje się rozwiązana – to właśnie Juda Knöbel na początku lat 30. otworzył elegancki Hotel Polonia. Pewnie dla prestiżu Jotiki otworzyła też w hotelu biuro. Niestety, nie udało się nam na razie ustalić, gdzie mogła być prowadzona ewentualna produkcja lub rozlewnia trunków.

Jotika Nowy SączW przedwojennym Nowym Sączu działało więcej podobnych przedsiębiorstw. Były zrzeszone w Związku Producentów Win z siedzibą przy ul. Kraszewskiego 34. A składy win, według spisu przedsiębiorców z tamtych lat, działały m.in. przy ul. Szwedzkiej (Abramowicz B.), Wałowej 2 („Emka”), Rynku 26 (Kraut Ch.), a Państwowa Hurtownia Wódek przy ul. Dąbrówki 21.

Dzięki spisowi telefonów łatwo można ustalić, że „Emka” to M. (Mojżesz) Knöbel. Skądinąd wiemy, że jako hurtownik win był poniekąd konkurentem… swojego brata, właściciela „Jotiki”. Bracia Knöblowie mieszkali przy Wałowej po sąsiedzku (historię tej rodziny przedstawialiśmy w naszym serwisie w tekście Bracia Kneblowie).

Spora kolekcja etykiet z „Jotiki”, którą posiadamy w redakcyjnych zbiorach, wskazuje, że w Nowym Sączu do butelek rozlewano wina na każdą kieszeń. Wśród całej gamy produktów znajdziemy m.in. Tokaje, wina z Bordeaux, Wino Rodzynkowe smak „Austrjackie Słodkie” lub „Portwein”,  wina owocowe o smaku „Malaga” albo „Vermouth”, „Wino wiśniowe słodkie Perła Krajowa”. W ofercie były również tanie, sądząc po etykietach, wina o nazwie „Zieleniak”, „Nasza Perła” czy „Maślacz” oraz Perła Beskidów (czerwone wino deserowe „La Perle Des Beskides”).

(JO)

  • Bruce Wayne

    Sądeckie Chateau de Jabol? 😊 Tradycję kontynuował SZPOW, a później Lapino 😉