Strona główna Kultura i imprezy

Jubileusz 95-lecia Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego w MOK

23 września br. w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu odbędą się uroczystości z okazji jubileuszu 95-lecia, działającego pod patronatem tej instytucji, Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego. W Galerii MOK otwarta zostanie wystawa fotografii „Teatr Robotniczy w obiektywie Jerzego Cebuli i Andrzeja Ramsa”, a po wernisażu uczestników spotkania jubileuszowego czeka w Sali Widowiskowej MOK danie główne w postaci premiery komedii „Per Procura”, napisanej przez prawdziwego mistrza gatunku, jednego z najczęściej wystawianych światowych dramatopisarzy, twórcy największych broadwayowskich hitów – Neila Simona.

PER PROCURA to pełna błyskotliwego dowcipu, niespodziewanych zwrotów akcji i ciętej satyry na świat politycznych celebrytów.
To także sztuka o procesie zakłamywania, o fabrykowaniu faktów, o tworzeniu mitów. Neil Simon, a za nim i my przyglądamy się światu drobnych polityków i krążących wokół nich satelitów, zwanych szumnie przyjaciółmi. Obserwujemy brawurowo zarysowany proces pączkowania oszustw – z jednego drobnego kłamstewka rośnie coraz większe, dławiąc bohaterów zapędzających się, na własne życzenie, w coraz bardziej absurdalną spiralę bredni. Takie drobne przekłamanie, niewinna plotka, błahe oszczerstwo, przekazywane z ust do ust rośnie, potwornieje, staje się coraz bardziej groźne. Czyż z podobnymi mechanizmami nie spotykamy się codziennie, na każdym niemal kroku?

Charlie Brock – wpływowy polityk z Nowego Jorku – wraz z żoną Myrą wydają ekskluzywne przyjęcie z okazji dziesiątej rocznicy ślubu. Wieczór, zaczynają schodzić się zaproszeni goście. Tymczasem nie wszystko przebiega według ustalonego wcześniej planu. Tuż przed rozpoczęciem uroczystości, w domu Państwa Brock, dochodzi do wypadku, w którym zostaje poszkodowany gospodarz. Na dodatek w tajemniczy sposób znikają żona polityka i gosposia, a na stołach brakuje wystawnej kolacji. Produkty na wspaniałe potrawy czekają spokojnie w lodówce, a gospodarzy… nie ma. Goście zaskoczeni sytuacją, obawiają się, że zostali wplątani w jakąś aferę i nazajutrz staną się obiektem prasowych doniesień. Znani i szanowani nie mogą sobie na to pozwolić. Próbują więc na własną rękę zrozumieć i wyjaśnić tę dziwną sytuację. Każdy na swój sposób. Nagle wszyscy w domu zaczynają działać per procura, czyli z upoważnienia, w zastępstwie. Ale w jakiej sprawie? W czyim zastępstwie? Czy istnieje jedno satysfakcjonujące rozwiązanie tej tajemnicy?

tekst przygotowany przez organizatorów