Strona główna Wczoraj i dziś

Julian Zubek – sportowa gwiazda międzywojennego Sącza

Julian Zubek
Julian Zubek w stroju góralskim, lata trzydzieste XX w. (Fot. I. Zołotar, Przyjaźń Wojennych lat Warszawa 1974)

Na ulicach międzywojennego Nowego Sącza jak również na łamach prasy mówiono i pisywano o tematach dziś równie nam bliskim, Sądeczanom dwudziestego pierwszego wieku. W codziennych, międzysąsiedzkich spotkaniach omawiano codzienne życiowe perypetie, żywiołowo komentowano bieżące wydarzenia polityczne, i co rzecz jasna, szeptano o jeszcze gorących, gdzieś tam zasłyszanych, pikantnych ploteczkach i skandalikach.

Nie zabrakło również miejsca dla energicznych i żywiołowych dyskusji na tematy aktualnych wydarzeń sportowych. Obok wielkich rodzimych sportowych nazwisk tamtego okresu, w latach 1929-1937 z ust nowosądeckich kibiców nie schodziła postać Juliana Zubka (1912-1981), posiadającego nieprzeciętne umiejętności sportowe krajana. To właśnie w nim sportowy Nowy Sącz pierwszej połowy lat trzydziestych ubiegłego wieku widział swojego Janusza Kusocińskiego, Bronisława Czecha czy Ernesta Wilimowskiego.

Dla wielu z nas postać Juliana Zubka kojarzy się głównie z losami Sądecczyzny podczas drugiej wojny światowej. Oczywiście jest to jak najbardziej słuszny trop. W tym czasie pod pseudonimem „Tatar” zapisał się jako jeden z budowniczych siatki przerzutowo-kuriersko-łącznościowej Polskiego Państwa Podziemnego ze szlakami na Węgry oraz jako dowódca działającego w Beskidzie Sądeckim Oddziału Partyzanckiego 9 kompanii 3 batalionu 1 pułku strzelców podhalańskich Armii Krajowej.

Jednak przed wybuchem II wojny światowej liczył się tylko sport. O przedwojennej sportowej karierze Juliana Zubka nie mówiło się dotychczas wcale. Dla historii sądeckiego sportu lat trzydziestych ubiegłego wieku jest postacią szczególną, zasługująca pod tym kątem na szerszą uwagę. Jako niezmordowany zawodnik zapisał się w niej jako jeden z prekursorów kilku letnich i zimowych dyscyplin sportowych na terenie Sądecczyzny.

Julian Zubek 1934
Julian Zubek podczas biegu patrolowego w 1934 r. w Predeal w Rumunii. Fot. J. Zubek, Wspomnienia kuriera, Warszawa 1988

Sport od młodzieńczych lat w życiu Juliana Zubka odgrywał główną rolę. Jak zanotował w swoich wspomnieniach

Ciężko nam było się zając nauką, kiedy latem rwący Dunajec zapraszał do pływania i kajakarstwa, zimą puszysty i skrzący śnieg kusił do „wyrypy” w sądeckie góry. Kochaliśmy ten Sącz dający tyle radości.

Sportowa wszechstronność, poparta licznymi znakomitymi sportowymi wynikami, wyłania się z kart międzywojennych numerów regionalnego Głosu Podhala oraz poczytnego ogólnokrajowego Przeglądu Sportowego.

Ciepłym słonecznym latem była piłka nożna, lekkoatletyka, to znowu pływanie czy spływ kajakiem. Wraz z pierwszymi mrozami i pojawieniem się śnieżnego puchu w życiu Juliana Zubka królowało narciarstwo i hokej. Nowo wybudowana hala sportowa Sandecji przy tzw. łazienkach od ul. Kolejowej, umożliwiła młodzieży zimową porą roku dbanie o swoją tężyznę fizyczną grając w siatkówkę, koszykówkę, piłkę ręczną czy zmagając się w tenisie stołowym. Oczywiście z tej możliwości korzystał Julian Zubek, aktywnie włączając się do uczestnictwa w rozgrywanych w latach trzydziestych licznych zawodach o mistrzostwo miasta w konkurencji gier sportowych osiągając w nich najwyższe miejsca. W dzisiejszych realiach jest to niewyobrażalne aby sportowcy mogli być tak wszechstronni jednocześnie trenując kilka dyscyplin. Inne czasy, zupełnie inne realia i priorytety.

W latach 1929 – 1939 swoje największe sportowe sukcesy odnosił w konkurencjach narciarskich. Pierwsze z nich zaczął osiągać na szczeblu regionalnym już jako siedemnastolatek w biegach krótkodystansowych reprezentując jednocześnie barwy kilku nowosądeckich klubów i sportowych zrzeszeń; Związku Harcerstwa Polskiego Nowy Sącz, Seminarium Nauczycielskiego w Starym Sączu, Klubu Sportowego Związku Strzeleckiego „Strzelecki”, oraz przede wszystkim sekcji narciarskiej Klubu Sportowego Kolejowego Przysposobienia Wojskowego (KPW) „Sandecja” w której odnosił swoje największe regionalne i krajowe sukcesy.

W barwach powstałej w 1910 r. „Sandecji” odniósł szereg zwycięstw w ogólnopolskich i wojewódzkich zawodach zrzeszeń KPW. Wraz z Leopoldem Kwiatkowskim, swoim trenerem z sekcji narciarskiej „Sandecji” , został jednym z prekursorów tzw. narciarskiego biegu patrolowego, w swoich założeniach odpowiadającemu dzisiejszemu biathlonowi. Z tego tytułu dwukrotnie został powoływany do armijnej reprezentacji Polski.

Po raz pierwszy reprezentacyjny paszport otrzymał w 1934 r. wyjeżdżając do w rumuńskiego Predeal na pierwsze Międzysojusznicze Zawody Narciarskie Małej Ententy i Polski. Trzy lata później w 1937 r. jako sądecki „rodzynek” znalazł się w zdominowanej przez zakopiańczyków reprezentacji Polski Związku Strzeleckiego udającej się do fińskiego Kuopio na Międzynarodowe Zawody Narciarskie Związków Przysposobienia Wojskowego. Po latach tak podsumował swoje narciarskiej osiągniecia

W technice pozostawałem zawsze upośledzony, daleki od ideałów Zakopian, może dlatego, że oprócz narciarstwa czepiałem się wszystkich dostępnych mi sportów

.

Julian Zubek i inni 1934
1934 r. Reprezentacja Armii Polskiej na międzynarodowe zwody narciarskie w Rumunii. Julian Zubek siedzi pierwszy od lewej. (Fot. J. Zubek, Wspomnienia, Warszawa 2008.)

Julian Zubek jako czynny zawodnik „czepiał się” gównie piłki nożnej, przywdziewając w latach 1931-1937 trykot w barwach KS KPW „Sandecja”. W ponad stupięcioletniej historii klubu zapisał się jako jeden z najlepszych graczy tamtego okresu. Był bramkostrzelnym i szybkim zawodnikiem grającym na pozycji skrzydłowego i napastnika który z łatwością wymykał się spod opieki obrońców przeciwnych drużyn. Jego gra cieszyła się wielkim szacunkiem i uznaniem. Wielokrotnie w ostatnich minutach meczu zdołał przechylić szalę zwycięstwa na stronę „Sandecji”.

(…) Do końca meczu jeszcze 10 minut. Czyżby klęska? Wierzyć się nie chce. Walcząc o zwycięstwo coraz zacieklej uzyskuje Sandecja wreszcie bramkę przez Węglarskiego z karnego. Wkrótce potem Zubek strzela w sam „rożek” bramki i jest już 2-1 dla Sandecji!

Tak w 1934 r. w regionalnej prasie zrelacjonowano najważniejszy mecz sezonu dla „Sandecji” z „Fablokiem” Chrzanów, którego stawką był awans do wojewódzkiej klasy „A” (odpowiednik dzisiejszej pierwszej ligi).

Niestety z kolejową jedenastką nie udało się Julianowi Zubkowi przebić ponad poziom Tarnowskiego Okręgu Piłki Nożnej, ocierając się jedynie kilkukrotnie o awans do upragnionego szczebla wojewódzkiego. Piłkarsko obok występów w „Sandecji” występował w jedenastce KS „Strzelecki” będąc jej najlepszym zawodnikiem. Latem obok footballu uprawiał z powodzeniem lekkoatletykę, kajakarstwo, pływanie, piłkę siatkową, koszykówkę zdobywając najwyższe miejsca na szczeblu regionalnym oraz wojewódzkim.

Dla międzywojennych nowosądeckich sympatyków sportu postać Juliana Zubka rysowała się w wyrazistych konturach. Jako zawodnik był szanowany i ogromnie lubiany przez sądecką publiczność. Końcem 1933 r. cały sportowy Nowy Sącz ubolewał nad zbliżającą się roczną sportową banicją Juliana Zubka., ponieważ jak donosił Express Ilustrowany „(…) znany wieloboista J. Zubek został powołany do służby wojskowej do Cieszyna (…)”. Sportowa kariera Juliana Zubka przycichła po 1937 r. w wyniku podjęcia pracy pedagogicznej jako nauczyciel wychowania fizycznego w Nowym Sączu, Starym Sączu, Rytrze, oraz Piwnicznej.

(…) często brak mi było 60 gr. na bilet kolejowy, więc odległości 26 km [z Nowego Sącza do Piwnicznej] pokonywałem piechotą, idąc i biegnąc na przemian (…).

W tym czasie dokształcał się na Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego (CIWF) im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

Osiągnięcie dalszych sportowych sukcesów przeszkodził wybuch II wojny światowej. Podczas jej trwania w stu procentach wykorzystał wszystkie zdobyte sportowe umiejętności w swojej konspiracyjnej działalności. Swoje wojenne przeżycia opisał w dwukrotnie „Wspomnieniach kuriera” (wydanych w 1988 r. oraz 2008 r.), przykładając w nich niejednokrotnie uwagę do konieczności uprawiania sportu przez młodzież.

Tuż przed swoją śmiercią w 1981 r. powiedział

(…) Najcenniejsze co mi dała Sandecja, oprócz tężyzny fizycznej i kociej sprawności, to wychowanie patriotyczne (…). 

Julian Zubek jako zawodnik nie odnosił spektakularnych sukcesów na arenie krajowej jak i międzynarodowej. Jednak w historii nowosądeckiego sportu zapisał się niewątpliwie jako jedna z najjaśniej świecących gwiazd o której osiągnięciach niejednokrotnie szeptały ulice międzywojennego Nowego Sącza.

Piotr Kazana

Bibliografia:
Prasa: Express Ilustrowany 1933, Głos Podhala 1929-1935, Przegląd Sportowy 1929-1937, Zew Gór 1934-1939.
Opracowania:
J. Zubek, Wspomnienia kuriera, Warszawa 1988.
J. Zubek, Wspomnienia, 2008.
D. Weimer, J. Leśniak, Sandecja- minęło 90 lat…, Nowy Sącz 2001.
D. Weimer, Złota Księga Sandecji 1910-2010, Nowy Sącz 2010.

Reklama