Strona główna Wczoraj i dziś

Kamienica z historią: Rynek 30

Kamienica Rynek 30 (z szyldami Apteka i Obuwie). Fot. Łukasz Połomski

Według przekazów i legend kamienicę pod adresem Rynek 30 łączy z sądecką Farą tunel. Na ile to prawda, a na ile legenda – ciężko powiedzieć. Kamienica ma jednak bardzo ciekawą historię.

Rodowodu budynku musielibyśmy szukać w średniowieczu. Świadczą o tym piwnice i podziemia domu. O średniowieczu przypominają znajdujące się tam portale okrągło łukowe. Budynek jest spory, posiada też wejście od strony ul. Ducha Świętego. Tunel pozostaje jednak w legendach.

Dom nosił numer konskrypcyjny 19. W 1867 r. właścicielami domu był Józef Kałuski i Jan Wójcikiewicz. Potem przechodził na kolejnych członków rodziny Jana: Franciszka Wójcikiewicza i Józefiny Hertmuhl Wurth z Wójcikiewiczów. W 1918 r. kamienicę zakupili ludzie związani z sądownictwem: dr Otmar Bogulski, Edmud Bogulski, Jadwiga Dzikiewicz i dr Julian Smolik. Ten ostatni został w 2017 r. patronem nowej ulicy przy Sądzie Rejonowym.

pocztówka z lat 70. Fragment Rynku z widoczną także kamienicą nr 30. Fot. T. Hermańczyk / Biuro Wydawnicze „Ruch”

Przez lata z kamienicą związana była rodzina Górków. Przed wybuchem I wojny światowej znajdował się tutaj ich sklep z przyprawami korzennymi, winami i likierami, następnie z słodyczami. Prowadzili go właściciele kamienicy. Uchodził za jeden z lepszych nawet w czasach galicyjskich, choć często przełykano tutaj tylko ślinkę zamiast słodkości – nie każdego było stać na łakocie… Istniało wtedy powiedzonko, stworzone zapewne pod wpływem likierów, że życie mieszczanina sądeckiego „płynie ci bez chmurki, od Górki mkniesz do Dzięcioła, od Dzięcioła do Górki”.

Łucjan Górka (1884-1970) był aktywistą, członkiem sekcji kolarskiej przy „Sokole”. Brał udział w I wojnie światowej. Po wojnie został członkiem wydziału „Sokoła” (w latach 1928 – 1939), a od 1933 roku był wiceprezesem instytucji. W 1941 r. został aresztowany, do końca wojny przebywał w obozach koncentracyjnych. Warto zaznaczyć, że w sklepie Górki mieściła się skrzynka poczty podziemnej.

Antoni Górka, syn Łucjana zaangażowany był życie polityczne głównie po II wojnie światowej, pełniąc m. in. funkcję zastępcy prezydenta miasta. Przed wojną też był społecznikiem, związanym głównie ze środowiskiem robotniczym. Prezesował sekcji teatralnej Zawodowego Związku Stolarzy i był sekretarzem Robotniczego Instytutu Oświaty na Załubińczu.

Nowosądecki Rynek w latach 50. W głębi widoczne kamienice z numerami od 27 do 31. Fot ze zbiorów Marka Jasiewicza / Twój Sącz

Pośród wielu sklepów i instytucji, w kamienicy krotko mieściła się księgarnia Jakubowskich. W czasach galicyjskich swoje biuro otworzył w kamienicy notariusz i radny miejski Jan Marynowski. W latach 30. w kamienicy ulokowano restaurację „Pod Ratuszem”, oferującą prócz smacznych zakąsek piwo żywieckie i grybowskie. Prowadził ją Franciszek Walor, który mieszkał tutaj z całą rodziną, także z wiekowym ojcem Józefem (ur. 1872), z zawodu krawcem. Restauracja przyciągała rolników przyjeżdżających targ, który wówczas odbywał się na Rynku. Wówczas na piętrze znajdowała się damska pracownia krawiecka Mewa. Prowadziła ją Stanisława Drzewińska.

Losy kamienicy były związane też z żydowskimi mieszkańcami. Już na początku XX w. mieszkał tutaj z rodziną Bernard Walter, kupiec handlujący towarami bławatnymi i handlarz Leizer Steinbach. W latach dwudziestych wśród lokatorów znajdujemy rodzinę Horowitzów. Arnold (Aron Rubin) Horowitz (ur. 1868 r.) był z zawodu młynarzem. Jego żona Regina (ur. 1873 r.) pochodziła z Tymbarku, wiemy że urodził im się syn Eugeniusz. Od 1899 r. mieszkali w Nowym Sączu, m.in. w Rynku 30. Regina przeżywszy lat 65, zmarła – pochowano ją na cmentarzu w Nowym Sączu, gdzie do dziś w środkowej jego części znajduje się jej czarna macewa z napisem po polsku i hebrajsku. To jeden z niewielu zachowanych nagrobków.

Nowy Sącz Rynek lata 50
„Nowy Sącz. Fragment rynku z widokiem na kościół parafialny”. Na kamienicy Rynek 30 widoczny szyld sklepu Łucyan Górka”. Pocztówka z drugiej połowy lat 50. XX w. Fot. H. Dobrzański / PTTK Zakłady Wytwórcze Fotowidokówek w Jaśle

Przed II wojną światową pod tym adresem przyjmowała lekarka Rosa Rosenbaum. Urodziła się w 1896 r. w Tarnowie. W 1923 r. ukończyła lwowski Uniwersytet Jana Kazimierza. Co ciekawe, jako chyba jedyna pani doktor z Nowego Sącza odbyła służbę wojskową w latach 1920 – 1921. Przez 11 lat po studiach prowadziła praktykę prywatną w Mszanie Dolnej, a następnie właśnie w Nowym Sączu. W 1939 r. mieszkał w kamienicy kupiec Natan Korn (ur. 1900 r.) z żoną Tena (ur. 1883 r.) oraz Chają (ur. 1906 r.) i Abrahamem (ur. 1913 r.). W Yad Vashem wnukowie Kornów złożyli zeznania o śmierci Natana, Teny, Abrahama. Co się stało z Chają? Pewnie przeżyła wojnę. Obok mieszkała Berta Wolf (ur. 1914 r.) zajmująca się handlem. Opiekowała się matką Peslą (ur. 1887 r.).

Czy pod kamienicą Rynek 30 jest tajemniczy tunel, czy to kolejna miejska legenda? Tego się prędko nie dowiemy. Ale kto wie, może kiedyś doczekamy się odkrycia podziemi sądeckiego Rynku?!

Łukasz Połomski

Z cyklu „Kamienica z historią” pisaliśmy już o nowosądeckich budynkach: [Franciszkańska 4] [Kraszewskiego 15] [Matejki 31] [Pijarska 17] [Piotra Skargi 12] [Tarnowska 4] [Rynek 14] [Lwowska 6] [Piotra Skargi 8]

Reklama