Strona główna Wiadomości

Karpacki Oddział SG wraca do Sącza. Nie wiadomo, w jakim kształcie

Karpacki Oddział Straży Granicznej będzie przywrócony
Piątkowa konferencja prasowa w Karpackim Ośrodku Wsparcia Straży Granicznej. Piąty od lewej wiceminister Jakub Skiba w otoczeniu parlamentarzystów i działaczy PiS. Fot. JO / Twój Sącz

Karpacki Oddział Straży Granicznej trzeba reaktywować – stwierdził w piątek sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jakub Skiba podczas wizyty w Nowym Sączu. Ale zastrzegł, że konieczne jest wykonanie szeregu analiz.

Mniej ostrożny w słowach i deklaracjach był senator Stanisław Kogut (Prawo i Sprawiedliwość) który na konferencji prasowej z udziałem wiceministra oraz pięciu innych posłów PiS (nie zabierali głosu) zwrócił się do zebranych: witam państwa w Karpackim Oddziale Straży Granicznej, tak, w Karpackim Oddziale!

Senator Kogut po raz kolejny mówił m.in. o „korupcji politycznej” przy likwidacji KOSG i przekształceniu go w działający obecnie Karpacki Ośrodek Wsparcia Straży Granicznej. – Przywrócenie Oddziału to moment sprawiedliwości dziejowej – grzmiał senator PiS.

Wiceminister Skiba zapowiedział, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji będzie się starało, aby przywrócenie KOSG nastąpiło w przyszłym roku, jeszcze przed mającymi się odbyć w lipcu w Krakowie Światowymi Dniami Młodzieży. Nie umiał jednak powiedzieć, w jakim kształcie KOSG będzie przywrócony. Wciąż nie wiadomo, ile funkcjonariuszy wróci do Nowego Sącza ani które podległe wcześniej placówki mogą być reaktywowane.

Podobnie jak kilka tygodni temu w Sejmie (tutaj więcej o tym), Skiba mówił o konieczności wykonania niezbędnych analiz oraz weryfikacji w zakresie zagrożeń i lokalizacji poszczególnych jednostek. – Bezpieczeństwo państwa i obywateli jest dla nas najważniejsze – podkreślił Jakub Skiba. Po raz kolejny ocenił, że likwidacja nowosądeckiego oddziału SG była błędem, szczególnie w kontekście obecnego kryzysu migracyjnego. Zaznaczył jednocześnie, że inne oddziały Straży Granicznej nie będą likwidowane.

Karpacki Oddział Straży Granicznej był jednostką organizacyjną Straży Granicznej funkcjonującą w latach 1991 – 2013. Zasięg służbowego działania Karpackiego Oddziału Straży Granicznej przez lata zmieniał się, aby ostatecznie objąć całą granicę pomiędzy Rzeczpospolitą Polską, a Republiką Słowacką – od Beskidu Żywieckiego po Bieszczady.

Decyzja o likwidacji KaOSG mimo licznych protestów i sprzeciwu wielu środowisk zapadła w 2013 roku, a 3 lutego 2014 powstał działający obecnie w Nowym Sączu Karpacki Ośrodek Wsparcia Straży Granicznej a w Raciborzu, po połączeniu Karpackiego i Śląskiego Oddziału, Śląsko-Małopolski Oddział Straży Granicznej.

Głównymi argumentami za reorganizacją oddziałów SG i stworzenia komendy w Raciborzu były „optymalna infrastruktura” i mniejsze koszty jej utrzymania oraz lepsza lokalizacja geograficzna (m.in. dostęp do autostrady).

Na początku 2013 roku w KaOSG zatrudnionych było ponad 1000 pracowników, w tym 850 funkcjonariuszy. Po reorganizacji i przeniesieniu funkcjonariuszy do innych jednostek (lub odejściu na emeryturę), w Nowym Sączu pozostało niespełna 200 funkcjonariuszy, z czego znaczna część to członkowie Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej.

Koszary przy ul. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich od czasu wyprowadzki  funkcjonariuszy KaOSG stoją w części niezagospodarowane. Straż Graniczna tylko niektóre budynki wykorzystuje na swoje potrzeby. Wynajęto też pomieszczenia Małopolskiej Komendzie Wojewódzkiej Policji (ma tu działać komisariat sądeckiej policji) oraz Szkole Aspirantów PSP w Krakowie.

(JO)

Reklama