Strona główna Wiadomości

Klub Jagielloński: Przenieść instytucje wojewódzkie z Krakowa do Tarnowa i Nowego Sącza

petycja Klubu Jagielońskiego
Kliknij w obrazek – zostaniesz przeniesiony na stronę z petycją

Stowarzyszenie Klub Jagielloński rozpoczęło zbiórkę podpisów pod petycją skierowaną do Marszałka Województwa Małopolskiego Witolda Kozłowskiego w sprawie realizacji pomysłu przeniesienia władz i instytucji wojewódzkich z Krakowa do innych ośrodków, w tym do Tarnowa i Nowego Sącza.

Autorzy petycji przypominają wypowiedzi Witolda Kozłowskiego sprzed kilku tygodni, w których wyrażał poparcie dla idei zrównoważonego rozwoju Małopolski. „Wierzymy, że objęcie przez Pana funkcji marszałka województwa oraz zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych sprawi, że te słuszne pomysły zostaną zrealizowane” – napisano.

– Zgadzamy się, że przeniesienie instytucji wojewódzkich przybliży obywatelom samorząd wojewódzki. Nie mamy też wątpliwości, że ulokowanie części podległych samorządowi podmiotów poza Krakowem stanie się impulsem dla rozwoju średnich miast, które utraciły status stolic województw w efekcie reformy administracyjnej 1999 roku. Wreszcie, na odważnej deglomeracji na poziomie regionalnym zyska sam Kraków – piszą członkowie Klubu Jagiellońskiego, odsyłając po szczegóły do tekstu Rozproszmy Kraków! Deglomeracja to nie tylko Warszawa.

Od czego powinien zacząć marszałek Kozłowski? Najmniej kłopotu sprawi przeniesienie zarządu województwa oraz obrad sejmiku małopolskiego do Tarnowa. Równolegle trzeba przemyśleć dalsze rozproszenie wojewódzkich instytucji – nie ma przecież żadnych większych przeciwwskazań przeciwko ulokowaniu nowej siedziby Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Nowym Sączu, a nie w Krakowie. Podobnie w przypadku Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej czy kilku innych instytucji podległych województwu, które obecnie mają swoją siedzibę w Krakowie.

 

(…) Tysiąc nieźle płatnych etatów nie ma większego wpływu na gospodarkę Krakowa, dla miast pokroju Tarnowa czy Nowego Sącza będzie to jednak kolosalny handicap i szansa na odwrócenie niekorzystnych trendów. Nie oszukujmy się, że nagle wszyscy młodzi ludzie zaczną zostawać w tych miastach. Jest jednak szansa, że jakaś część z nich mając perspektywę dobrych zarobków w rodzinnym mieście, wróci do niego po studiach.

– fragment tekstu „Rozproszmy Kraków! Deglomeracja to nie tylko Warszawa”.

W petycji Klub apeluje o zaplanowanie działań zmierzających do wyprowadzenia z Krakowa urzędu marszałkowskiego.

„Małopolska ma dziś unikalną szansę, by stać się regionalnym liderem rozwoju solidarnego terytorialnie. Zapowiedzi Pana Marszałka idealnie współgrają z programem partii rządzącej, założeniami oficjalnej strategii państwa i wypowiedziami Prezydenta RP. Odważna decyzja o deglomeracji w Małopolsce może być pierwszym krokiem w stronę takiej polityki w całym kraju. Liczymy, że „rozproszenie Krakowa” stanie się niebawem namacalnym efektem zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych w Małopolsce. Wierzymy, że sukces tych działań ośmieli zaś warszawskich decydentów w wyprowadzaniu instytucji centralnych poza Warszawę, czego beneficjentami będą nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale też innych polskich miast” – czytamy w petycji.

To nie pierwszy postulat deglomeracyjny ze strony Klubu Jagiellońskiego. W zeszłym roku próbował skłonić  rząd do umiejscowienia Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Nowym Sączu. Pomysł podchwyciła Rada Miasta która w tej sprawie przyjęła uchwałę – apel, jednak działania te okazały się nieskuteczne. Radni chcieliby zaimportować do miasta kilka centralnych instytucji wraz z urzędnikami

(iw)

Reklama