Strona główna Wczoraj i dziś

Kościół kolejowy przy ulicy Kolejowej

kościół kolejowy
Pocztówka z 1916 roku. Opisana jako „Nowy Sącz ulica Kolejowa”.

Pod koniec XIX wieku, kiedy już zbudowano linię kolejową, dworzec, warsztaty kolejowe i osiedle domów dla robotników (kolonię kolejową), naczelnik stacji wystąpił do dyrekcji kolei z prośbą o wybudowanie kościoła i szkoły. „Prezydent generalny dyrekcji dr Leon Biliński przychylił się do prośby i wyasygnował na budowę szkoły 20.000 zł. i na budowę kaplicy szkolnej 45.000 zł. Dla łatwiejszego uzyskania zezwolenia na budowę podano, że będzie to kaplica jubileuszowa, upamiętniająca półwiecze panowania cesarza Franciszka Józefa. Dlatego też na frontonie kościoła umieszczono portal z emblematami jubileuszowymi, korona, monogramem i cyframi 1848-1898. Również z tego powodu świątynię wzniesiono pod wezwaniem św. Elżbiety, która też była patronka cesarzowej, zwanej Sisi” – czytamy na stronie internetowej parafii kolejowej.

Zaprojektowany przez Teodora Talowskiego kościół pod wezwaniem świętej Elżbiety poświęcono w 1899 roku. Stał przy ulicy Kolejowej, jak opisano widoczną u góry pocztówkę wydaną w 1916 roku. Ulica zyskała nazwę Batorego prawdopodobnie kilka lat później. W czasie II Wojny Niemcy nazwali ją Deutsche Allee, potem wróciła nazwa Batorego (obecnie formalnie aleje Stefana Batorego).

Od 1903 roku opiekę duszpasterską nad mieszkańcami kolonii kolejowej (dziś zwanej Starą Kolonią) sprawiają ojcowie Jezuici. W 1937 roku kościół św. Elżbiety został świątynią nowo powstałej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (do tego czasu w Nowym Sączu była tylko parafia św. Małgorzaty).

Na reprodukcji pocztówki dobrze widać charakterystyczną, kamienną rzeźbę Chrystusa (zamienioną potem na metalową) na frontowej wieży kościoła. Zaprojektował ją krakowski rzeźbiarz Stanisław Wójcik. Za kościołem i drzewami wystaje dach utworzonej z funduszy Dyrekcji Kolei w 1897 roku, jako trzeciej w mieście, szkoły czteroklasowej (dziś to Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 8 im. Władysława Jagiełły).

Z kolei przed kościołem widać mały fragment budynku przy Batorego 78, zaprojektowanego przez Zenona Adama Remiego (dziś mieści się w nim Bank Spółdzielczy). O historii domu zbudowanego dla Jana Hansa, niemieckiego osadnika który zasiadał w Radzie Miasta, pisze Leszek Zakrzewski w jednym z odcinków cyklu poświęconego nowosądeckim ulicom, publikowanego na łamach czasopisma Bethania (pisma wydawanego przy parafii NSPJ czyli kolejowej):

kościół kolejowy
Widok na kościół i szkołę tuż po wybudowaniu, koniec XIX w.

„W roku 1931 dom kupiła Spółdzielnia Kredytowo- Robotnicza, która przeniosła tam swoją siedzibę z Domu Robotniczego. W 1943 r. budynek został zajęty przez Niemców na biura kolei (Ostbahn) a mieszkańców wysiedlono. Po zakończeniu wojny budynki 78 i 80 zajmowały biura PKP, w latach 1975-1983 była tutaj Dyrekcja Rejonowa Kolei Państwowych. W latach 1992-1993 Bank Spółdzielczy (po zmianie nazwy SK-R na Bank Spółdzielczy w 1944 r.) dokonał modernizacji i kapitalnego remontu i w październiku 1993 r. przeniósł tutaj działalność. Wspomniani wcześniej Harsdorfowie zamieszkiwali pod nr 78 przed wojną i w okresie okupacji. Mieszkał tam także Klemens Gucwa ps. „Góral” – szef siatki przerzutowej na Węgry, stąd też od stycznia 1940 do marca 1941 mieściła się tu konspiracyjna komenda sądeckiego odcinka przerzutowo-łącznościowego i składnica finansów organizacyjnych w złotych, dolarach i koronach słowackich (przywożonych z delegatury na Węgrzech), którymi opłacano usługi przewodników i taksówkarzy oraz wspierano uchodźców przerzucanych przez zieloną granicę. Mieszkało tu także rodzeństwo Janina i Zbigniew Lohse; ona była kurierką z Warszawy do Nowego Sącza, Zbigniew chadzał do Budapesztu do grudnia 1940 r. kiedy to przedostał się do polskiego wojska, brał udział w kampanii włoskiej, gdzie został ranny w akcji nad rzeką Sangro i po wojnie osiadł w Anglii. Harsdorfowie zaangażowani w konspirację, użyczali swego mieszkania kurierom ZWZ. 23 V 1940 r. w ich mieszkaniu gestapo zaaresztowało kurierkę Komendy Głównej ZWZ Krystynę Michalską ps. „Michcik” (została rozstrzelana pod Tarnowem) i z domowników – Ewę Harsdorf (po śledztwie, z braku dowodów została zwolniona w lipcu. Ojciec rodziny, Antoni, aresztowany za kolportaż konspiracyjnej prasy w kwietniu 1941 r., wywieziony do obozu KL Auschwitz, zginął w lipcu 1941 r. Spośród mieszkańców tego domu, zaangażowanych w działania konspiracyjne, dentysta Zygmunt Gellner z żoną, Antonina Gębkówna, Janina Kimner i Klemens Gucwa zginęli z rąk niemieckich”.

(jm)

kościół kolejowy
Fragment alei Batorego z kościołem kolejowym, stan z lutego 2015. Fot. Janusz Miczek / Twój Sącz