Strona główna Wczoraj i dziś

Lata 50: Jak tu cicho i spokojnie

Reklama
Długosza Sobieskiego Nowy Sącz
Nowy Sącz, druga połowa lat 50. Ulica Długosza/Sobieskiego na skrzyżowaniu z ul. Kościuszki. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Ciężko oderwać wzrok od tej fascynującej fotografii ze zbiorów Marka Jasiewicza (dziękujemy za udostępnienie). Ale przyznacie, że jest na co popatrzeć.

Nowy Sącz, druga połowa lat 50. Powiatowe miasteczko żyje swoim niespiesznym rytmem, co wspaniale zostało uchwycone na zdjęciu. Ksiądz wychodzący z kaplicy szkolnej, rowerzysta, pani na chodniku pod „Sokołem”, pan pod kioskiem… Jedyne auto w zasięgu wzroku to zaparkowane (prawdopodobnie) P70 – pierwszy produkowany w Niemieckiej Republice Demokratycznej (NRD) samochód z nadwoziem z tworzyw sztucznych, poprzednik Trabanta.

Spokojna ulica w powiatowym mieście to oczywiście Długosza na skrzyżowaniu z Kościuszki, przechodząca w ulicę Sobieskiego. Tędy jeszcze w latach 70. jeździły do Rynku autobusy Miejskiej Komunikacji Samochodowej. Po lewej stronie nie ma jeszcze Domu Handlowego Merkury, są za to sklepy i punkty usługowe PSS „Społem”, funkcjonujące w miejscu przedwojennych Bazarów Mieszczańskich (zobacz także tutaj).

Po prawej nieistniejące od dawna: kiosk „Ruch-u” i stacyjka benzynowa na Placu Słowackiego (inne zdjęcia tego miejsca: Stacja paliw pod kaplicą szkolną).

Nowy Sącz ul. Długosza na skrzyżowaniu z ul. Kościuszki. Stan z marca 2018. Fot. Janusz Miczek / Twój Sącz

Skrzyżowanie Długosza/Kościuszki/Sobieskiego przebudowano prawdopodobnie jeszcze w latach 60. Ale od wielu lat mówi się o powrocie do przebiegu ulicy Sobieskiego w kształcie z fotografii i likwidacji miejskiego szaletu na Placu Słowackiego. Miałoby się to wiązać z koncepcjami zagospodarowania terenu i budynków po byłej siedzibie Państwowej Straży Pożarnej przy ul. Grybowskiej oraz samego Rynku Maślanego. Obiecywano również budowę wielopoziomowego, podziemnego parkingu pod Maślanym Rynkiem. Powołano nawet zespół do spraw zagospodarowania tego miejsca, ale przez lata nie udało się ogłosić nawet obiecanego w 2015 roku konkursu na zagospodarowanie terenu po dawnej siedzibie PSP. Urząd Miasta cały czas zasłania się brakiem decyzji Wojewody Małopolskiego o przekazaniu „strażackich” nieruchomości na rzecz miasta.

(JO)

Reklama