Strona główna Wiadomości

Małopolska chce wpompować 10 mln zł w wątpliwe przedsięwzięcie

Karpacka Mapa Przygody
Zrzut ekranu strony karpackamapaprzygody.pl

Województwo Małopolskie zamierza przeznaczyć 9,6 mln zł – własnych i unijnych funduszy – na kontynuację projektu Karpacka Mapa Przygody. Na przedsięwzięcie, które ma promować „atrakcyjność turystyczną, przyrodniczą i kulturową polsko-słowackiego pogranicza” i którego dotychczasowym owocem jest nie odwiedzany praktycznie przez nikogo portal internetowy, wydano w ostatnich latach już ponad 2 mln zł.

Projekt realizowano od 2010 roku, pod honorowym patronatem ówczesnego vice-marszałka Województwa Małopolskiego (dziś członka zarządu województwa) Leszka Zegzdy. Realizował go MCK „Sokół” w Nowym Sączu a w rzeczywistości będący jego oddziałem Instytut Europa Karpat (wymyślony, założony w 2003 roku i kierowany w pierwszych latach przez Leszka Zegzdę).

„Karpacka Mapa Przygody przyczyni się do stworzenia atrakcyjnej, ogólnodostępnej oferty turystycznej, zarówno dla mieszkańców obszaru transgranicznego, jak i turystów odwiedzających pograniczne polsko-słowackie. Karpacka Mapa Przygody to wspólny system informacyjno-promocyjny powszechnie dostępny jako portal internetowy w trzech wersjach językowych” – zapowiadali od początku twórcy projektu.

Karpacka Mapa PrzygodyZaczęto od „konferencji programowej” w Rytrze w 2010 roku. Oprócz kilu prelekcji jej główną atrakcją był kulig i biesiada regionalna. Potem następowało szereg spotkań, np. 12 wyjazdów z noclegami i uroczystymi kolacjami dla zespołu koordynacyjnego i ekspertów (opis wymagań co do menu i jakości serwisu zajmuje ponad stronę zamówienia publicznego w tej sprawie). W 2011 roku w ramach projektu zamówiono też m.in. „Badania ruchu turystycznego przyjazdowego (krajowego i zagranicznego) w południowej części Województwa Małopolskiego w Polsce oraz w Kraju Preszowskim na Słowacji”. Przetarg, jako z najniższą ceną (95 tys. zł) wygrała Małopolska Organizacja Turystyczna (prezesem MOT jest Leszek Zegzda).

Prace nad portalem trwały 3 lata. Na samą budowę strony internetowej wydano tylko 40 tys. zł, dużo więcej kosztowało opracowanie tekstów. – Treścią portalu są opracowania eksperckie wraz z dokumentacją fotograficzną oraz bazy danych. Ilość ekspertów wyłonionych w drodze konkursów w trybie PZP to po stronie polskiej 45 osób (ani jeden ekspert nie był pracownikiem MCK Sokół, za to większość z tych osób mieszka w naszym regionie), które wykonały 200 opracowań, po stronie słowackiej – 2 firmy wyłonione w trybach PZP, ilość opracowań – również 200, wszystkie opracowania zostały zweryfikowane przez ekspertów – supervisorów – wyjaśnia Małgorzata Broda, dyrektor Instytutu Europa Karpat (oddziału MCK Sokół) zaznaczając, że na stronie karpackamapaprzygody.pl jest „około 17 tysięcy rekordów baz danych”.

Małgorzata Broda podkreśla jednocześnie, że na całość projektu, na który wydano po stronie polskie łącznie ponad 515 tysięcy euro, składało się także „16 wydarzeń o charakterze promocyjnym”, 6 „transgranicznych wizyt studyjnych dla dziennikarzy i touroperatorów”, 16 filmów promocyjnych, kilka wydawnictw oraz wykonanie gadżetów promocyjnych (tylko na nie wydano 150 tys. zł).

Szkopuł w tym, że główna część projektu, uruchomiony po trzech latach pracy portal karpackamapaprzygody.pl, nie wzbudził praktycznie niczyjego zainteresowania. Przez kilka lat istnienia w sieci portalu KMP poszczególne artykuły tam zamieszczone przeczytało (według liczników zainstalowanych na stronie) co najwyżej kilkaset osób każdy, a niektóre zdjęcia obejrzało w ciągu trzech lat czasem tylko kilkadziesiąt osób!

Strona praktycznie nie jest indeksowana przez narzędzia badające ruch w sieci (np. popularny w branży Alexa Rank) co oznacza, że ruch na niej jest niezauważalny dla internetowych robotów (administracja portalu nie podaje statystyk np. z Google Analytics). Równie źle wygląda sprawa „filmików promocyjnych”. 8 filmików, zamieszczonych na YouTube przez jak wydaje się oficjalny kanał przedsięwzięcia, „KMP Mapa”, obejrzało łącznie przez niespełna 3 lata… mniej niż 400 internautów.

Karpacka Mapa Przygody
Tak od trzech lat wygląda strona z wydarzeniami w regionie, która w założeniu ma m.in. promować atrakcyjność turystyczną polsko-słowackiego pogranicza. Brak aktualizacji od trzech lat tłumaczony jest brakiem środków. Zrzut ekranu karpackamapaprzygody.pl styczeń 2016

Mimo to oficjalne stanowisko władz województwa na ten temat, przesłane nam przez Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego brzmi: „Miarą zainteresowania projektem jest nie tylko liczba odwiedzin na stronie internetowej portalu, ale również takie działania jak wystawy, spotkania, powstałe publikacje i film promocyjny, dzięki którym możliwe jest dotarcie z informacją do wielu odbiorców”.

Mimo mało zauważalnych efektów główny propagator projektu, Leszek Zegzda, Karpacką Mapę Przygody uważa za wielki sukces. – O takie projekty chodzi. Takich projektów nie ma za dużo. Wiele projektów współpracy transgranicznej pomiędzy Polską a Słowacją to są projekty infrastrukturalne: budowa ścieżek, dróg, często trzeciej kategorii, o małym znaczeniu. Natomiast założenia współpracy transgranicznej to jest przede wszystkim zbliżenie i spotkanie kulturowe – tłumaczył kilka tygodni temu Leszek Zegzda pytany przez nasz portal o plany dalszego inwestowania w Karpacką Mapę Przygody.

Bowiem jak się okazuje Województwo Małopolskie zamierza przeznaczyć aż 9,6 mln zł na „Karpacką Mapę Przygody 2.0 – wspólną promocję atrakcyjności turystycznej ze szczególnym akcentem na walory przyrodnicze i kulturowe, prowadzącą do skutecznego i zrównoważonego wykorzystania dziedzictwa celem podniesienia poziomu atrakcyjności pogranicza (e-produkt: portal Karpacka Mapa Przygody)”. Taki zapis znalazł się w przyjętym niedawno Małopolskim Planie Inwestycyjnym na najbliższe lata.

– Warto podkreślić, że projekt może zostać dofinansowany do 85% przez Program Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja – zaznacza Urząd Marszałkowski.

Mimo wszystko, niemal 10 mln zł to olbrzymia kwota. Na co właściwie ma być wydana? – Istniejący portal (efekt I etapu realizacji projektu) zostanie zaadaptowany do nowych potrzeb i zmodernizowany ze szczególnym naciskiem na szybkość i łatwość dostępu oraz interaktywność. Zostanie opracowana aplikacja umożliwiająca korzystanie z Karpackiej Mapy Przygody na urządzeniach mobilnych. Będzie to rodzaj osobistego interaktywnego przewodnika o intuicyjnej obsłudze. Zostaną też dodane nowe wersje językowe: dotychczasowa zawartość portalu, jak i nowe, powstałe w trakcie realizowania kontynuacji projektu treści zostaną przetłumaczone na dodatkowe języki (niemiecki i np. rosyjski, hiszpański lub inne – zgodnie z aktualnymi na czas realizacji działania wynikami badań trendów turystyki przyjazdowej i wspólną decyzją wszystkich Partnerów). Zaplanowano również szeroką promocję portalu w krajach partnerów przedsięwzięcia, jak i szerzej – wyjaśnia Biuro Prasowe UM WM.

Sprawę wydatków uściśla Małgorzata Broda. – Realizować projekt będzie 7 partnerów – 3 po stronie polskiej (w tym MCK Sokół jako Partner Wiodący) i 4 po stronie słowackiej. Każdy z Partnerów będzie miał własny budżet odpowiednio do zadań, które mu przypadną. Suma tych budżetów to wartość projektu czyli około 9,6 mln złotych, bowiem projekt będzie operować budżetem w euro zgodnie z regulaminem Interreg. Z tego z Interreg VA – 8,16 mln zł., ze środków własnych Parterów projektu: 1, 44 mln zł] – mówi dyrektor Instytutu Europa Karpat.

Według wstępnych kalkulacji dla Partnera Wiodącego (MCK Sokół) przewiduje się budżet ok. 3 mln złotych. Z tego 85 % jest do zyskania z INTERREG VA, czyli środków europejskich, a jedynie 15 % z budżetu Województwa Małopolskiego.

– Reasumując: za 450 tys. złotych wkładu zapewnionego przez Województwo Małopolskie możemy pozyskać 2 550 tys. złotych, które wydamy w regionie na realizację działań projektu – uważa Małgorzata Broda. Sokół i Instyt mają samodzielnie odpowiadać za modernizację portalu i baz danych oraz wykonanie aplikacji mobilnej oraz koordynować akcję promocyjną.

– Możemy się tylko cieszyć, że większość z tych pieniędzy zostanie wydana na Sądecczyźnie – mówił niedawno na konferencji prasowej członek zarządu Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda.

(JO)

Reklama