Strona główna Wiadomości

Marzy im się wojsko w Sączu

Kilkadziesiąt osób, głównie polityków, samorządowców i pracowników sfery budżetowej, apeluje do Premiera RP oraz Ministra Obrony Narodowej „o podjęcie działań zmierzających do lokalizacji w Nowym Sączu jednostki wojskowej odwołującej się do tradycji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich”. W poniedziałek Sejmik Województwa Małopolskiego jednogłośnie przyłączył się do apelu.

Apelujący zwracają uwagę, że w ubiegłym roku weszła w życie ustawa przewidująca zwiększenie wydatków na obronność oraz wzrost liczebności sił zbrojnych do przeszło 200 tysięcy. Przypominają również, ze w okresie międzywojennym w Nowym Sączu stacjonował 1 Pułk Strzelców Podhalańskich.

„Odwołując się do tradycji stacjonującej w okresie międzywojennym jednostki stwierdzamy, że przywrócenie jej do Nowego Sącza leży w interesie obronności kraju, jak i sądeckiego regionu, gdzie głęboko zakorzenione są tradycje patriotyczne, jak i walk o niepodległość naszej Ojczyzny” – czytamy w apelu firmowanym przez ponad pięćdziesięcioosobowy „komitet honorowy zawiązany w celu podjęcia działań na rzecz lokalizacji jednostki wojskowej w Nowym Sączu odwołującej się do tradycji 1 Pułku Strzelców Podhalańskich”.

W poniedziałek radni sejmiku wojewódzkiego wsparli inicjatywę, przyjmując jednogłośnie „apel w sprawie powrotu 1 Pułku Strzelców Podhalańskich do Nowego Sącza”. Apel skierowano m.in. do Prezydenta RP i Premiera RP oraz parlamentarnych komisji obrony narodowej.

czy będzie jednostka wojskowa w Nowym Sączu
Żołnierze 21 Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa defilują na rynku Nowego Sącza. Grafika ilustracyjna: Twój Sącz

„Sejmik Województwa Małopolskiego działając ponad podziałami politycznymi z inicjatywy wszystkich klubów, apeluje o powrót 1. Pułku Strzelców Podhalańskich do Nowego Sącza. Tradycja obecności Podhalańczyków na Sądecczyźnie sięga 100 lat. Podhalańczycy w burzliwych dwóch latach po odzyskaniu niepodległości dali dowody męstwa walcząc o integralność terytorialną ojczyzny na różnych frontach. Apelujemy o powrót żołnierzy na Sądecczyznę w stulecie niepodległości Polski” – napisali przedstawiciele Sejmiku Województwa Małopolskiego.

Pomysł wywodzący się z kręgów fundacji i stowarzyszeń powiązanych z Zygmuntem Berdychowskim, byłym posłem i byłym radnym sejmiku województwa z ramienia Platformy Obywatelskiej, popierają m.in. wywodzące się z Prawa i Sprawiedliwości władze Nowego Sącza. W skład komitetu honorowego weszli prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, jego zastępca Wojciech Piech oraz przewodniczący Rady Miasta Janusz Kwiatkowski.

– Ulokowanie jednostki wojskowej w wymiarze na przykład batalionu, to jest kilkaset nowych miejsc pracy dla żołnierzy zawodowych plus aparat administracyjny służby cywilnej. Kolejny argument to korzyść materialna. Wojsko jest pewnym płatnikiem podatków od nieruchomości, podatku rolnego, leśnego, od środków transportowych. Więc też taka korzyść zostałaby odnotowana w budżecie miasta czy innej sądeckiej gminy, bo przecież nie przesądzamy, gdzie ostatecznie ten garnizon zostanie ulokowany. Wojsko jest dobrym partnerem dla samorządów. Przekonujemy się o tym zwłaszcza w sytuacjach kryzysu, kiedy na przykład przychodzi powódź. Chcielibyśmy mieć to poczucie bezpieczeństwa wzmocnione przez bliskie sąsiedztwo armii – komentuje zastępca prezydenta miasta Wojciech Piech.

Organizatorzy zamierzają dodatkowo przeprowadzić na Sądecczyźnie akcję zbierania podpisów pod apelem.

(JO)

Reklama