Strona główna Wiadomości

Miejska spółka SIM ma stratę przewyższającą kapitał zakładowy. Przychody wydała na pensje

spółka SIM
Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel, po lewej prezes Sądeckiej Infrastruktury Miejskiej Anna Bednarczyk – Maśko. Fot. JO / Twój Sącz

Powołana przez poprzednie władze miasta zaledwie trzy lata temu spółka Sadecka Infrastruktura Miejska stoi na skraju bankructwa. Zarządzająca m.in. dochodową strefą płatnego parkowania spółka za ubiegły rok wykaże stratę w wysokości około 170 tys. zł – podała nowa prezes SIM. Niemal trzy czwarte przychodów wydawano na pensje.

Sądecka Infrastruktura Miejska została powołana pod koniec 2015 roku z inicjatywy ówczesnego prezydenta Ryszarda Nowaka i przy akceptacji większości radnych. Miała zajmować się m.in. obsługą miejskich parkingów, strefy płatnego parkowania i pobieraniem opłaty targowej. W uzasadnieniu potrzeby jej utworzenia przekonywano, że spółka w całości zależna od samorządu będzie efektywniej gospodarować miejskim majątkiem. Opozycyjni radni twierdzili z kolei, że tworzenie nowej spółki nie jest konieczne a jest jedynie kosztownym sposobem na utworzenie intratnych stanowisk ze stanowiskiem prezesa dla ustępującego wówczas z funkcji sekretarza miasta Marka Oleniacza na czele.

W poniedziałek powołana kilka tygodni temu na stanowisko prezesa SIM Anna Bednarczyk – Maśko przedstawiła sytuację finansową spółki, która jest według niej „bardzo zła”. – Prognozowany wynik finansowy spółki za 2018 rok, to strata w kwocie 170 tys. zł przekraczająca wartość kapitału zakładowego spółki (100 tys. zł). Wymagana kwota, jaką miasto musiałoby dofinansować spółkę, to ok. 200 tys. zł – poinformowała prezes SIM.

Sądecka Infrastruktura Miejska zatrudniała w ubiegłym roku 29 osób na etatach i kolejne 7 na umowę-zlecenie. Z zarządzania parkingami oraz obsługi strefy płatnego parkowania zarobiła około 500 tys. zł ale tyle samo wydała na „koszty ogólnego zarządu” czyli pensje, utrzymanie biura czy zlecanie usług na zewnątrz. Spółka straciła natomiast m.in. na prowadzeniu szaletu miejskiego, zarządzaniu miejskimi nieruchomościami oraz funkcjonowaniu działu inwestycji i remontów.

W 2018 roku całkowite przychody SIM wyniosły 2,13 mln zł – na wynagrodzenia wydano 1,52 mln zł czyli 71 procent przychodów.

Według oceny nowej prezes, poprzednie władze spółki (prezes Marek Oleniacz został odwołany w grudniu 2018 roku) popełniły błędy w zarządzaniu. Wśród nich wymieniła poniesienie kosztów w związku z planowanym objęciem funkcji inwestora zastępczego budowy stadionu miejskiego, nieracjonalne wydatki na ogrzewanie lokalu biurowego (75 m kw., roczny koszt – 30 tys. zł) oraz błędne rozliczenie dotacji PFRON skutkujące koniecznością zwrotu środków.

Mimo złej sytuacji finansowej spółka znalazła środki na sponsorowanie niektórych wydarzeń i reklamę, włącznie ze wsparciem budowy pomnika marszałka Piłsudskiego. Z drugiej strony Sądecka Infrastruktura Miejska nie znalazła środków na promowanie wprowadzonej rok temu możliwości płacenia za postój w mieście za pomocą aplikacji na telefony komórkowe – do dziś na żadnym parkomacie nie ma nawet krótkiej informacji na ten temat. Przypomnijmy, że Sądecka Infrastruktura Miejska zamówiła rok temu za 285 tys. zł – w trybie „z wolnej ręki” – dostawę czytników kart zbliżeniowych oraz systemu opłat za pomocą telefonów komórkowych u producenta parkomatów stojących na ulicach miasta. Działają już pierwsze parkomaty w których za postój zapłacimy kartą płatniczą

Na marzec zaplanowano zgromadzenie wspólników które zdecyduje o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego oraz zaproponuje Radzie Miasta działania naprawcze. W rzeczywistości będą to decyzje prezydenta Ludomira Handzla, gdyż to on reprezentuje wspólników czyli Miasto, które ma 100 procent udziałów spółki SIM. W poniedziałek Handzel zapowiedział, że rozważana jest m.in. likwidacja spółki lub przekazanie jej zadań do innych firm komunalnych.

(JO)

Reklama