8 marca: Nowy Sącz jest kobietą!

.
Nowy Sącz znane kobiety herb Nowego Sącza św. Małgorzata
Święta Małgorzata w herbie Nowego Sącza

Ziemia sądecka miała szczęście do wielu wspaniałych kobiet. Wpisały się na zawsze w dzieje naszego miasta i regionu! A najważniejszą z nich jest św. Małgorzata, patronka Nowego Sącza.

Przez wieki kobiety współtworzyły nasze miasto, a ich działalność pozostawiła po sobie trwały ślad w dziejach całej Sądecczyzny. Jedną z najważniejszych osób dla naszego regionu jest Księżna Kinga, która w XIII w. włączyła całą Sądecczyznę w krąg wielkiej polityki, zaprowadzając na Sądecczyznę kulturę i cywilizację.

Kobiety były cichymi bohaterkami, które w domach i kamienicach podtrzymywały ogniska domowe. Zamożniejsze z nich pozostawiały po sobie trwały ślad, jak Zofia Poławińska, która została upamiętniona wspaniałym epitafium w sądeckiej Farze (XVI w.).

Niezidentyfikowane kobiety na jednym z nowosądeckich podwórek. Lata 50. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Żony bogatych mieszczan pojawiają się w dokumentach. Jedną z nich była Krystyna Tymowska, żona kupca Jerzego. Zasłynęła jako osoba przedsiębiorcza, która potrafiła zastąpić męża w interesach. Kobiety w tych burzliwych czasach potrafiły także wykorzystywać swoje wdzięki. Tak było ze słynną Basią z Sącza, mieszczanką, dzięki której według legendy oswobodzono miasto z okupacji szwedzkiej w 1655 r.

W czasach zaborczych kobiety uzyskały dostęp do edukacji, co wiązało się z początkiem emancypacji, a w dalszej perspektywie przejęcia wielu dotychczasowych męskich zawodów. W Nowym Sączu dziewczęta mogły uczęszczać do Szkoły Żeńskiej i Gimnazjum. Nieliczne udawały się na studia. Nowosądeczanki bardzo zaangażowały się w pomoc charytatywną i w tym aspekcie, w okresie autonomii galicyjskiej, spełniały się społecznie.

Niezidentyfikowana kobieta na ul. Jagiellońskiej. Po prawej widoczny zburzony w latach 60 dom z numerem 59. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Przykładem takiej mieszczanki może być Albina Małecka, która współtworzyła na początku XX wieku ochronkę dla dzieci. Pojawiały się organizacje harcerskie, które tworzyły nowosądeczanki. Wielkie zasługi w tym względzie położyła Maria Wusatowska i Bronisława Szczepańcówna.

Kobiety bardzo zaangażowały się w sprawę powrotu Polski na mapy świata. Początki ich działalności możemy dostrzec już w czasie powstania styczniowego, gdy powstał Komitet Dam. W okresie I wojny światowej utworzono w Nowym Sączu Ligę Kobiet, a w jej działalność zaangażowały się żony i córki najbardziej wpływowych mieszczan. Sądeczanki organizowały wówczas pomoc dla legionistów, uchodźców i wszystkich potrzebujących. Jedna z nich, Maria Chodacka, tak przeżywała sprawę odzyskania niepodległości, że zasłabła w czasie ogłoszenia manifestu 5 listopada, a potem zmarła. Stała się postacią symboliczną, wzorem kobiety-patriotki.

Lata 50. Uczennice i nauczycielka na szkolnym boisku. Dziś w tym miejscu stoją bloki przy ul. Małeckiego. W głębi blok przy ul. Łany (dziś Grota-Roweckiego), kamienice przy ul. Żółkiewskiego i wieża Kościoła Kolejowego. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Pozycja kobiet w społeczeństwie zmieniła się znacząco w dwudziestoleciu międzywojennym. Coraz więcej Pań zasiadało w Radzie Miasta, a jedną z pierwszych była Wilma Uhlowa. Następowała coraz szybsza zmiana świadomości na temat społecznej roli kobiety. W mieście zamieszkała Maria Gerżabkowa, która była jedną z pierwszych feministek w całej Galicji.

Pod koniec okresu międzywojennego już nikogo nie dziwił fakt, że kobieta prowadzi własne przedsiębiorstwo. Mina Hecht prowadziła w Nowym Sączu nawet całą sieć małych sklepów, w których handlowała głównie rybami. Teresa Jakubowska świetnie kierowała jedną z większych drukarni.

Niezidentyfikowane kobiety na ul. Jagiellońskiej (w tle kamienica z nr 18), prawdopodobnie lata 50/60. Fotografia ze zbiorów Marka Chomoncika.

Owocem dostępu do oświaty było pojawienie się nowosądeczanek w świecie nauki. W ten sposób karierę zrobiła Gizela Reicher-Thon, która badała twórczość Juliusza Słowackiego, czy Zofia Amaisen – kustosz Biblioteki Jagiellońskiej. Znanymi lekarkami i społecznikami były dr Natalia Lazarewicz i Helena Stuchły. Ważną rolę w mieście odgrywały także siostry zakonne, szczególnie ss. Niepokalanki, które do Nowego Sącza sprowadziła Marcelina Darowska.

Żeńska klasa w Liceum Handlowym (dzisiejszy Zespół Szkół Ekonomicznych). Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Czas II wojny światowej to okres, w którym ujawniło się wiele bohaterek zaangażowanych w podziemne życie szkolne, kulturalne i polityczne, tak jak Zofia Rysiówna, która brała udział w uratowaniu Jana Karskiego. Kobiety dbały o sprawne działanie punktów przerzutowych na Węgry – np. Jadwiga Freisler. Wiele nowosądeczanek za swoją działalność spędziło lata w obozach, m.in. siostry Stefaniszyn. Wszystkie kobiety z rodziny Stobieckich oddały bohatersko życie za Ojczyznę. Nieocenioną pomoc dla Polaków i Żydów przyniosły m.in. Jadwiga Wolska i Anna Sokołowska. Wiele mieszkanek naszego miasta cicho, w domach, składało własną ofiarę cierpienia i tęsknoty za swoimi najbliższymi.

Na nowosądeckich Plantach. W głębi widoczny drewniany kiosk spożywczy. Zdjęcie z archiwum rodzinnego Krzysztofa Szarka

Dopiero II połowa XX wieku dała nowosądeczankom pełny dostęp do nauki i kultury. Po wojnie sądeczanki stały się ambasadorkami naszego miasta. Pośród nich znalazły się wspaniałe malarki, jak Ewa Harsdorf i Maria Ritter. Każdy z nas szczyci się Majką Jeżowską i Krystyną Czubówną. Ciągle mamy w pamięci Danutę Szaflarską, która odeszła kilka dni temu. Jesteśmy dumni z naukowców, jak z prof. Marii Olech, słynnej botanik. Wiele sądeczanek pracuje w dyplomacji, obejmuje kierownictwo w ważnych instytucjach naukowych i gospodarczych. Wiele z sądeczanek wpisało się w dzieje miasta, jak pani Irena Styczyńska, pierwsza kobieta z tytułem Honorowego Obywatela Nowego Sącza.

Nowy Sącz jest kobietą!

Łukasz Połomski