Strona główna Twoje miasto

Obchody 76. rocznicy likwidacji sądeckiego getta

Reklama

Obchody 76. rocznicy likwidacji sądeckiego getta

Choć upłynęło 76 lat, odkąd 16 tys. mieszkańców naszego miasta zostało zgładzonych w obozie zagłady w Bełżcu, sądeczanie nadal pamiętają o tragicznym losie sądeckich Żydów. Władze Nowego Sącza, na uroczystości upamiętniającej 76. rocznicę likwidacji getta, reprezentował zastępca prezydenta Jerzy Gwiżdż.

Zebranych na Placu 3 Maja przywitał dyrektor Sądeckiego Sztetlu, historyk, dr Łukasz Połomski. Na spotkaniu obecni byli również: członek Zarządu Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda, urodzona w getcie i ocalała z Holocaustu sądeczanka Anna Grygiel – Huryn, Anna Ćwirko – Godycki, której babcia urodziła się w Nowym Sączu, a której wujek, znany historyk Raphael Mahler, spisał Księgę Żydów Sądeckich, proboszcz parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Nowym Sączu ks. Dariusz Chwastek, a także członkowie i działacze Sądeckiego Sztetlu: Artur Franczak, Dariusz Popiela, Maciej Walasek.

O tragicznym losie, jaki spotkał sądeckich Żydów po wywózce do obozu zagłady, przypomniał Łukasz Połomski. – Niektórzy przeczuwali, co ich czeka, oddychali głęboko, bo tak ich nauczono. Tylko dzieci przestraszone wołały: – Mamusiu, przecież ja byłem grzeczny… Ciemno, ciemno. Za chwilę zapadła cisza… – Szanowni Państwo, gromadzimy się, kiedy się to wszystko, 76 lat temu, rozegrało. To, co przeczytałem, dotyczy mieszkańców tego placu, dotyczy mieszkańców starówki, dotyczy mieszkańców Nowego Sącza, całej Sądecczyzny. Okazja wyjątkowo smutna, tragiczna. Cieszę się, że jesteście państwo z nami, to kolejny rok, kiedy się tu wspólnie gromadzimy (…). Przez prawie 70 lat nikt w Nowym Sączu o tym dniu nie pamiętał. To bardzo budujące dla nas wszystkich, dla Sądeckiego Sztetlu, że jesteście dzisiaj z nami – mówił Łukasz Połomski, który wcześniej, wraz z Arturem Franczakiem, oprowadził sądeczan po śladach sądeckich Żydów.

Ostatni taniec…

Następnie odśpiewano psalm 130., a głos zabrał zastępca prezydenta Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż.

Panie doktorze, Szanowni Państwo. Ilekroć, kiedy spotykamy się na tym placu, i od kiedy postanowiony został tutaj ten płaczący kamień, przechodzę przez ten plac i ciągle myślę o tragedii ludzi, sądeczan, Żydów sądeckich, którzy przez ten plac przeszli okrutnie, w latach II wojny światowej. To byli sądeczanie, to byli ludzie spośród nas, spośród naszych przodków. Ludzie, którzy to miasto budowali i którym wiele zawdzięczamy, o których powinniśmy pamiętać – podkreślił Jerzy Gwiżdż i przywołał scenę z animowanego filmu dla dzieci pt. „The Children of the Holocaust”, w której ktoś przykłada broń do głowy małego dziecka, a na rękawach okalających dłoń są polskie znaki narodowe.

To jest bardzo przykre i niesprawiedliwe, dlatego, że nie można utożsamiać polityki przedwojennego rządu polskiego, emigracyjnego, z polityką III Rzeszy. Trzeba wiedzieć, kto winien był temu, co się stało i kto mówił do sądeckich Żydów, że „to jest wasz bal ostatni” i ostatni taniec, taniec śmierci. To mówił Niemiec, trzeba o tym pamiętać – podkreślił Jerzy Gwiżdż i przypomniał tragiczny dzień i noc 29 kwietnia 1942 r., kiedy to wymordowano 400 sądeckich Żydów, tylko ze względu na ich pochodzenie. Na koniec podziękował organizatorom za uroczystość i poprosił, aby nie zapominać o tej tragicznej dacie.

Markusa Lustiga pozdrowienia dla sądeczan

Miłym i wzruszającym akcentem spotkania na Placu 3 Maja było odtworzenie słów pozdrowień, jakie przekazał z zagranicy sądecki Żyd, Markus Lustig, który w poprzednich latach zawsze uczestniczył w sierpniowych uroczystościach. Tym razem jednak nie mógł być obecny.

Kochani Sądeczanie! Moje myśli biegną dziś do Nowego Sącza, do kochanego Sącza. Myślę dziś o moich krewnych, którzy 76 lat temu zostali zabici w Bełżcu. Myślę o placu nad Dunajcem i Placu 3 Maja. To przecież całe moje życie. Pozdrawiam władze miasta, przyjaciół, znajomych i każdego z was. Czuję się wzruszony, że pamiętacie; nawet nie wiecie, jak to jest dla mnie ważne. Nie mogę do was przyjechać, ale zawsze będę z wami, jestem dziś z tego powodu szczęśliwym człowiekiem – mówił Markus Lustig.

Na koniec odbył się Apel Pamięci, modlitwę odmówił przedstawiciel Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie a uczestnicy uroczystości złożyli pod okolicznościowym postumentem wiązanki kwiatów oraz zapalili znicze. Na postumencie tym widnieje napis: „Granica getta 1941 – 1942. Pamięci Sądeckich Żydów Ofiarom Holocaustu. Sądeczanie, 2007”.

tekst i zdjęcie: Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza, www.nowysacz.pl
Reklama