Strona główna Twoje miasto

Od stycznia 2016 większy wkład własny przy kredycie hipotecznym

PARTNER_Nieruchomosći_Lic.Fotolia_53704315 wkład własny
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Fotolia

Kredyt hipoteczny pozostaje dla wielu osób jedyną możliwością zakupu własnej nieruchomości, a jednocześnie jest rozwiązaniem ryzykownym, które przysporzyło siwych włosów niejednemu kredytobiorcy. Nic zatem dziwnego, że zarówno państwo jak i banki wprowadzają pewne mechanizmy kontrolne, które utrudniają zaciąganie kredytów hipotecznych przez osoby, które nie będą miały możliwości ich spłacić. Jednym z nich jest procentowa kwota wkładu własnego, która po raz kolejny zostaje podniesiona z dniem 1 stycznia 2016 roku.

Pięć-dziesięć-piętnaście

Jeszcze w 2014 roku minimalna wartość wkładu własnego wynosiła jedynie 5% wartości nieruchomości. Kupując mieszkanie za 200 tys. zł, trzeba było mieć tylko 10 tys. zł własnych środków. Kredyt faktycznie można było wziąć trochę zbyt łatwo. W 2015 roku wkład własny musiał już wynosić 10%, a od początku 2016 roku będzie to 15%, czyli w powyższym przypadku 30 tys. zł na 200 tys. zł wartości nieruchomości.

Należy jednak przede wszystkim zauważyć, że powyższe stawki procentowe oznaczają pewne minimum, powyżej którego banki mogą swobodnie podnosić wymagania stawiane kredytobiorcom. Już teraz w większości banków trzeba dysponować 20% wkładu własnego lub zgodzić się na wyjątkowo niekorzystny, drogi kredyt. Nawet jeśli w 2017 roku minimalny wkład własny będzie wynosił 20% wartości nieruchomości, nie zmieni to drastycznie sytuacji rynkowej. Zwłaszcza, że od reguły ustanowiono kilka istotnych wyjątków.

Na działce taniej

Budując dom na własnej parceli można negocjować uznanie nieruchomości gruntowej za wkład własny. Daje to duże możliwości i ogranicza konieczność wcześniejszego oszczędzania środków. Oczywiście w takiej sytuacji działka również staje się zabezpieczeniem kredytu, ale dla jej właściciela jest to rozwiązanie opłacalne, do którego nie jest zmuszony, jeśli dysponuje gotówkowym wkładem własnym.

Inne rozwiązanie

W dalszym ciągu istnieje kilka możliwości zaciągnięcia kredytu hipotecznego przy wkładzie własnym wynoszącym tylko 10%. Najbardziej podstawową z nich jest ubezpieczenie spłaty kredytu. Taki instrument finansowy jest jednak kosztowny. Natomiast zabezpieczanie kredytu papierami wartościowymi (np. obligacje skarbu państwa) lub środkami zgromadzonymi na IKE/IKZE może być zarówno korzystne jak i ryzykowne. Po ustanowieniu na nich zabezpieczenia, środki takie mogą wciąż pracować dla kredytobiorcy, nie może on ich jednak przenieść. W razie kłopotów finansowych rozwiązanie takie oznacza w skrócie – zachowaj mieszkanie, pożegnaj się z emeryturą lub oszczędnościami. Niewykluczone, że będąc zmuszonym do wybrania ryzykownego lub kosztownego rozwiązania, lepiej nieco poczekać i oszczędzić dodatkowe kilkanaście tysięcy złotych. Dzięki temu później zaciągnięty kredyt będzie tańszy i łatwiejszy do spłaty.

Realia

Mimo burzy wokół podniesienia minimalnej wartości wkładu własnego, nie wpłynie ona znacząco na dostępność mieszkań. Bank i tak zawsze zabezpiecza się lepiej niż zmusza go do tego państwo. Stopniowe zmiany w tym zakresie mogą natomiast powstrzymać część kredytobiorców przed zaciąganiem zobowiązań zbyt trudnych do spłaty – podsumowuje Adam Parzusiński z PARTNER Nieruchomości.

Tekst przygotowany i nadesłany przez: PARTNER Nieruchomości