Strona główna Twoje miasto

Odrestaurowano pomnik – krzyż dziękczynny na osiedlu Kaduk

Reklama

Pomnik przyjaźni polsko-węgierskiej odsłonięty na osiedlu Kaduk. To krzyż dziękczynny, ufundowany w 1944 roku przez Karola Szymańskiego i jego żonę Margit w podzięce za uratowanie życia. Symboliczną wstęgę przecięli konsul generalna Węgier Adrienne Körmendy i zastępca prezydenta Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż.

Wydarzenie objął honorowym patronatem prezydent miasta Ryszard Nowak, a pomnik został odrestaurowany dzięki wsparciu Urzędu Miasta Nowego Sącza. Czuwała nad tym dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Dorota Goławska, także obecna na uroczystości. Wieniec w imieniu Rady Miasta Nowego Sącza złożył przewodniczący Janusz Kwiatkowski.

Zastępca prezydenta Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż powiedział, że wzajemna przyjaźń Polaków i Węgrów trwa już dziesięć wieków. – To jest pomnik postawiony na chwałę Pana Boga w 1944 roku, a więc w czasie zawieruchy wojennej. Wtedy, kiedy formalnie Węgrzy stali z drugiej strony bariery militarnej i politycznej. On jest wyrazem przyjaźni bez względu na to, bez względu kim był i skąd pochodził Karoly Szymansky. Zostawił węgierskie słowa na polskiej ziemi, znak przyjaźni polsko-węgierskiej. Tak było przez dzieje całe i tak pewnie będzie w przyszłości  – powiedział Jerzy Gwiżdż.

Karoly Szymansky pochodził zapewne z mieszanej rodziny: ojciec był Polakiem, matka Węgierką, jest więc bliski obydwu narodom. – Dla mnie ta chwila jest niesłychanie wzruszająca – nie ukrywała konsul . – Mam ten niesłychanie przyjemny obowiązek przekazać gorące podziękowanie wszystkich Węgrów za to, że ten pomnik został przez tyle lat zadbany i zachowany do dnia dzisiejszego. Zachowany dla naszego pokolenia i mamy nadzieję, że zostanie zachowany również dla pokolenia następnego – powiedziała pani konsul.

Oboje mówcy podkreślali, że przyjaźń między naszymi narodami ma wymiar przede wszystkim czysto ludzki. – To jest ewenement w skali świata, że dwa narody, które czasem miały różne interesy zawsze pozostawały ze sobą w zgodzie, przyjaźni, szacunku i powiedziałbym nawet – miłości – spuentował Jerzy Gwiżdż.

Pomnik jest prostym krzyżem, na którym wyryto po węgiersku napis, oznaczający w polskim tłumaczeniu: „Na chwałę Bogu” i nazwiska fundatorów: Karoly Szymansky i żona Margit Nagy. Jak przypomniał historyk Leszek Zakrzewski, krzyż stanął w podzięce za uratowanie życia w egzekucji w 1944 roku. Karoly został ciężko ranny, ale przeżył. Wyjechał na Węgry i już po wojnie powrócił do Nowego Sącza, żeby ufundować ten wzruszający dowód wdzięczności. Krzyż stanął na Kaduku, gdzie miały miejsce dramatyczne dla fundatora wydarzenia.

krzyż dziękczynny Nowy Sącz

Projekt uroczystości został przygotowany przez Stowarzyszenie Koło Gospodyń Osiedlowych Grunwald przy współpracy Zarządu Osiedla Kaduk. W odsłonięciu udział wzięli przedstawiciele władz lokalnych, parlamentarzyści, harcerze, druhowie OSP, służby mundurowe i społeczność dzielnicy Kaduk. Niezwykłego kolorytu dodali uroczystości motocykliści z klubu MotoSacz. Pomnik został poświęcony przez proboszcza parafii kolejowej o. Bogdana Długosza SJ.

Dopełnieniem uroczystości było otwarcie wystawy w Szkole Podstawowej nr 9 obrazującej pomoc udzielaną polskim uchodźcom przez społeczeństwo węgierskie podczas drugiej wojny światowej. Wystawę udostępniła konsul generalna Adrienne Körmendy. Wystawa trafi także do innych sądeckich szkół.

tekst i zdjęcia Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza, www.nowysacz.pl
Reklama