Strona główna Wczoraj i dziś

Ostatnia droga ministra Bronisława Pierackiego

1934. Uroczystości pogrzebowe ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego w Warszawie. Nabożeństwo żałobne w kościele św. Krzyża. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

W 1934 roku zamordowano Bronisława Pierackiego, jednego z najważniejszych polityków sanacyjnej Polski. Sądeczanin należał do najważniejszych polityków w kraju. 14 października 2018 r. odbędzie się kolejny pogrzeb Ministra.

Bronisław Pieracki urodził się w 1895 roku w Gorlicach w rodzinie urzędniczej z patriotycznymi tradycjami. Ojciec przyszłego ministra przeniósł się do Nowego Sącza. W latach 1906 – 1914 Bronisław uczęszczał do I Gimnazjum.

W szkole pojawiły się organizacje niepodległościowe, w których młody gimnazjalista chętnie działał. W 1914 roku zdał maturę. Po wybuchu wojny, w początku sierpnia, zgłosił się jako ochotnik do formującej się armii polskiej u boku Piłsudskiego. W czasie działań wojennych Pieracki służył jako m.in. dowódca 7. kompanii 4. Pułku Piechoty Legionów.

W 1917 roku, podczas kryzysu przysięgowego, został wcielony do CK Armii. Pod koniec wojny mianowano go komendantem Polskiej Organizacji Wojskowej w Nowym Sączu, organizacji, która przyczyniła się do przejęcia władzy od Austriaków. Pieracki angażował się także w obronę Lwowa. W 1919 r. rozpoczął pracę w Ministerstwie Spraw Wojskowych, gdzie objął rządy w sekcji religijno-wyznaniowej.

W czasie wojny polsko – bolszewickiej został skierowany do Kwatery Głównej Wodza Naczelnego. W kolejnych miesiącach, już w czasach pokoju został bliskim współpracownikiem gen. Władysława Sikorskiego, ówczesnego Ministra Spraw Wojskowych. Wszyscy chwalili sądeczanina wróżąc mu wielką karierę.

Po zamachu majowym w 1926 r. Pieracki poparł Piłsudskiego, a niedługo potem stał się jedynym z jego najbliższych współpracowników. Sądeczanin pracował w Ministerstwie Spraw Wojskowych, a następnie w Ministerstwie Rolnictwa. W 1928 roku został posłem z BBWR. Pieracki przyczynił się do takiej „kontroli” wyborów, która miała sprzyjać nowej władzy. W 1930 roku otrzymał nominację na ministra bez teki i wicepremiera. Rok później, w rządzie Aleksandra Pystora, został Ministrem Spraw Wewnętrznych. Podjął się ciężkiej pracy m.in. nad rozładowaniem napięcia między ludnością polską i ukraińską żyjącą w II RP. Robił to niezwykle sprawnie.

15 czerwca 1934 roku wybrał się do klubu BBWR przy ul. Foksal na spotkanie towarzyskie. Przed wejściem do budynku kręcił się mężczyzna trzymający w ręce kartonowe pudełko. Zjeżdżała się tam elita państwa, przybył nawet premier. Po 15:00 przyjechał Pieracki. Tajemniczy mężczyzna podbiegł do niego próbując zdetonować bombę. Okazało się, że nie zadziałała, ale zaraz rozległy się trzy strzały. Dwa trafiły w głowę Ministra.

Broń trzymał Grzegorz Maciejko, ukraiński nacjonalista. Zamachowiec bezkarnie odszedł w stronę Nowego Światu, mijając nawet po drodze policjanta. Wszyscy byli w szoku. Za zamachowcem rzucił się w pościg woźny poselstwa Japonii, a Maciejko do niego bezskutecznie strzelał. Potem samochodem ruszył szofer ministra, który na stopniu auta zabrał policjanta. Wcześniej zawracał w ciasnej uliczce, co potem zrodzi plotki o tym, że mógł być w zmowie ze spiskowcami. Kiedy policjant biegł za zamachowcem, wspólnik zbrodniarza wskazał mu inną drogę do pościgu. W tym czasie Maciejko przebrał się w bramie. Przeszedł przez ulicę jak gdyby nigdy nic się nie stało. Potem wyjechał do Argentyny i nie odpowiedział za swój czyn.

Pieracki leżał na ulicy, wokół zbiegli się ludzie. Karetka zabrała ministra do Szpitala Ujazdowskiego, ciągle żył. Lekarze próbowali wszystkiego, nawet operacji.

Upływ krwi udało się zatamować. Następnie lekarze dokonali trepanacji czaszki i wydobyli kulę. Stan ministra pogarszał się z każdą chwilą. Tętno słabło. O godz. 5 minut 15 po południu nastąpiła agonja

– pisała ówczesna „Gazeta Polska”.

Długo szukano podejrzanych czynu. Początkowo oskarżano o niego Obóz Narodowo Radykalny. Pieracki kilka dni wcześniej zdelegalizował organizację. Snuto teorię o zamachu nawet ze strony „przyjaciół politycznych”. Sprawę organizacji zabójstwa rozwiązało dopiero przyznanie się do niego OUN.

W 1935 roku odbył się proces ukraińskich nacjonalistów, ale na ławie oskarżonych brakowało głównego sprawcy zamachu. Maciejko był już wtedy za granicą (zmarł w 1966 roku). Wśród aresztowanych znalazł się m.in. Bandera.

Uroczystości żałobne pamięci Pierackiego rozpoczęły się w Warszawie. Wzięli w nich udział najważniejsi politycy sanacyjnej Polski. Trumnę przewieziono koleją do Nowego Sącza. Pociąg zatrzymywał się na stacjach, a ludzie oddawali zmarłemu hołd.

Nowy Sącz 1934. Wyjście z trumną z Pierackim z kościoła farnego. Wejście do dzisiejszej bazyliki kolegiackiej św. Małgorzaty przebudowano prawdopodobnie jeszcze przed wybuchem II wojny. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

W Nowym Sączu, 19 czerwca 1934 roku odbyły się kolejne uroczystości.

Od wczesnego ranka ulice miasta zaległy tłumy, na wszystkich budynkach wywieszono flagi opuszczone do połowy. Lampy publiczne spowito kirem. W wystawach sklepowych widnieją portrety ś.p. ministra Pierackiego, drogi wiodące do Nowego Sącza przepełnione były ludnością okolicznych wsi spieszącą na uroczystości żałobne

– donosiła prasa.

W kościele farnym zostało odprawione nabożeństwo. W uroczystości wzięło udział wielu ważnych polityków, a nad grobem przemawiał marszałek senatu Stanisław Car. Ministra żegnało tysiące sądeczan, a wielu z nich pogrzeb zapamiętało do końca życia. Ludzie w całym kraju mogli słuchać uroczystości w radiu – była to prawdopodobnie pierwsza transmisja „na żywo” spoza Warszawy.

1934. Kondukt pogrzebowy na początku ul. Jagiellońskiej i w Rynku. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Trumna z ciałem ministra została odprowadzona na cmentarz przy ul. Rejtana na wozie armatnim. Żałobnicy przeszli Jagiellońską, Grodzką na nekropolię. Ludzie wspominali, że kiedy trumna dotarła na cmentarz inni nadal stali pod farą. Ciało ministra spoczęło w grobowcu rodziny Soczyńskich.

Pierwsza rocznica śmierci Bronisława Pierackiego – uroczystości w Nowym Sączu. Składanie wieńców na grobie Pierackiego. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

W październiku 1935 roku ciało Pierackiego złożono w grobie na Starym Cmentarzu, w specjalnym mauzoleum wykonanym z granitu wołyńskiego. Ciało ekshumowano niemal w nocy, po czym przeniesiono je przed kaplicę na Starym Cmentarzu. Tam na katafalku wystawiono trumnę na widok publiczny.

Ponowny pogrzeb Bronisława Pierackiego w Nowym Sączu, 1935
Październik 1935. Złożenia trumny ze zwłokami Bronisława Pierackiego do grobu na cmentarzu w Nowym Sączu. Fot. Józef Gawłowski / Twój Sącz

Uroczystości pogrzebowe odbyły się kolejnego dnia, z udziałem premiera Mariana Zyndrama Kościałkowskiego. Przyjaciele zmarłego na własnych ramionach zanieśli trumnę do krypty. Złożono na niej tylko wieniec laurowy – specjalny dar Ignacego Mościckiego. Podczas uroczystości wmurowano kamień węgielny pod budowę Domu Strzeleckiego im. Pierackiego.

W 1939 roku Niemcy przenieśli trumnę i mauzoleum na cmentarz przy ul. Rejtana.

Mauzoleum Bronisława Pierackiego na Starym Cmentarzu w Nowym Sączu. Stan z października 1935. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

14 października 2018 r. odbędzie się kolejny pogrzeb Ministra z sądeckim rodowodem.

Łukasz Połomski

Reklama