Strona główna Wczoraj i dziś

Piramowicza z asfaltem i bez

Reklama
Piramowicza Nowy Sącz
Lata 50. W głębi gmach szkoły im. Tadeusza Kościuszki. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Połowa lat 50., ulica Piramowicza (nie mamy pewności, czy wtedy nosiła tę nazwę) jeszcze sprzed ery asfaltu. Do chwili włączenia do Nowego Sącza (w 1923 roku)  była tu wieś Dąbrówka Niemiecka. Druga wieś, sąsiednia Dąbrówka Polska, przyłączona została do miasta w całości dopiero w 1977 roku.

W głębi gmach szkoły (oddanej do użytku w 1911 roku) – dziś to Szkoła Podstawowa nr 9 oraz Gimnazjum nr 6 (obie placówki im. Tadeusza Kościuszki). Jak czytamy w historii szkoły w latach, kiedy zrobiono to zdjęcie, chodziło tu niespełna 400 dzieci i uczyło się w 11 oddziałach mieszczących się w 6 salach (tutaj cała historia SP nr 9).

Piramowicza SP nr 9
Fragment ulicy Piramowicza ze Szkołą Podstawową nr 9. Stan z marca 2016. Fot. TK / Twój Sącz

I jeszcze zdjęcie dodatkowe, zrobione kilka lat później, niemal z tego samego miejsca. To prawdopodobnie początek lat 60. Na pierwszym planie kiosk Ruchu (zapraszamy do Kioski Ruchu stały na każdym rogu). Ulica wprawdzie przykryta śniegiem, ale z pewnością już wyasfaltowana. W głębi szkoła im. Kościuszki z dobudowanym skrzydłem, które, jak podaje historia szkoły, zostało ze starym budynkiem połączone obszernymi korytarzami na parterze i na piętrze. W nowym budynku było 12 izb lekcyjnych, sala gimnastyczna, gabinet fizyko-chemiczny, pracownia robót ręcznych, biblioteka, świetlica i kuchnia z zapleczem. Dnia 8 stycznia 1962r. odbyła się uroczystość oddania nowego skrzydła szkolnego młodzieży i nauczycielom. Ta nowa część została zarejestrowana na liście Szkół Tysiąclecie Państwa Polskiego jako szkoła nr 327.

Piramowicza Nowy Sącz lata 60
Ulica Piramowicza w Nowym Sączu na początku lat 60. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

W oddali dostrzeżemy również zbudowany w latach 50. (i zburzony w 2013 roku) komin SZPOW czyli Sądeckich Zakładów Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego oraz nowo wybudowane hale tej mieszczącej się przy ul. Węgierskiej firmy (z późniejszymi nazwami PZPOW, Baritpol i Expol). To w tych zakładach produkowano m.in. dżemy i marmolady, soki owocowe, wino marki „wino” czy napój „Cytrusek”. Ale to już inna historia, opisywana przez nas w tekście SZPOW: Janosik, Cytrusek i powidła śliwkowe.

(jm)

Reklama