Strona główna Wiadomości

Prezes MKS Sandecja S.A. zrezygnował z funkcji. Na pożegnanie dostał premię

Grzegorz Haslik już nie jest prezesem Sandecji
Zrzut strony MKS Sandecja

Grzegorz Haslik, prezes spółki MKS Sandecja, złożył 30 maja rezygnację z pełnionej funkcji. Na pożegnanie wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że kierowana przez niego spółka jest w znakomitej kondycji. Jak udało się nam ustalić, kilka dni wcześniej Rada Nadzorcza Sandecja S.A. przyznała prezesowi Haslikowi zapisane w kontrakcie menadżerskim wynagrodzenie zmienne czyli premię za realizację „celów zarządczych”.

Grzegorz Haslik był prezesem spółki akcyjnej Miejski Klub Sportowy Sandecja przez rok – od momentu jej powołania w maju 2017 roku, tuż przed awansem piłkarzy do ekstraklasy. Miasto Nowy Sącz ma w spółce 100 procent udziałów.

Haslik był kandydatem doskonale znanym władzom miasta – od lat był związany z miejskimi spółkami. Był m.in. prezesem założonego przez Miasto Małopolskiego Funduszu Poręczeń Kredytowych, zasiadał w radzie nadzorczej Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego oraz piastował funkcję wiceprzewodniczącego RN Sadecka Infrastruktura Miejska.

Rok po powołaniu go na prezesa Sandecji i tuż po powrocie piłkarzy do 1 ligi, Haslik złożył na ręce przewodniczącego Rady Nadzorczej MKS Sandecja S.A. rezygnację. – Początki zawsze bywają trudne zwłaszcza, gdy pracuje się pod ogromną presją czasu, ale po roku funkcjonowania spółki mogę potwierdzić, że na dzień dzisiejszy spółka nie jest zadłużona, posiada płynność finansową i realizuje wszystkie swoje zobowiązania terminowo. Spółka nie posiada żadnych zaległości wobec zawodników, trenerów i administracji – napisał Haslik w obszernym sprawozdaniu – podziękowaniu zamieszczonym na oficjalnej stronie klubu.

Czytaj także o finansach Sandecji w naszym tekście Sandecja najbiedniejszym klubem Ekstraklasy. Ale i tak kosztuje miliony

Grzegorz Haslik podkreśla, że skupił się w pracy na stronie formalno-prawnej i finansowej, „natomiast sprawy sportowe zostały powierzone doświadczonym osobom, które dobrze poruszały się w tym temacie”.

Były już prezes spółki Sandecja chwali się m.in. pozyskanymi sponsorami dla klubu, przygotowaniem prognoz finansowych oraz nową stroną internetową Sandecji. Jego zdaniem znakomicie działał dział marketingu („rozpoczęliśmy także w telewizji RTK cykl spotkań kulinarnych z piłkarzami”) a już niebawem zostanie uruchomiony sklepik z gadżetami klubu. – Wierzę, że w kolejnych sezonach uda się Sandecji ponownie wywalczyć awans do LOTTO Ekstraklasy, a zawodnicy będą mieli możliwość rozgrywania spotkań na własnym, nowym stadionie i będą odnosić tak przez wszystkich oczekiwane sukcesy sportowe – napisał na zakończenie Grzegorz Haslik. (tutaj link do pełnego oświadczenia ustępującego prezesa).

Jak udało się ustalić serwisowi Twój Sącz kilka dni przed złożeniem rezygnacji przez Haslika, Rada Nadzorcza spółki Sandecja uznała, że należy mu się za zeszły rok obrachunkowy zapisane w kontrakcie menedżerskim wynagrodzenie zmienne, uzależnione od poziomu realizacji tzw. celów zarządczych. Cele i sposób ich nagradzania nie są jawne, ale jak nam potwierdził Paweł Badura, przewodniczący Rady Nadzorczej MKS Sandecja S.A. wynagrodzenie zmienne zostało prezesowi przyznane po obliczeniu stopnia realizacji celów zarządczych.

– Prezes zrealizował zadania m.in. związane z pozyskaniem sponsorów – powiedział nam Paweł Badura.

Według naszych obliczeń premia – wynagrodzenie zmienne prezesa za 7 miesięcy ubiegłego roku (bo tylko za ten okres mogło zostać teraz przyznane) mogło wynieść między 25 a 30 tysięcy złotych brutto.

Kwotę obliczyliśmy zakładając, że wynagrodzenie stałe prezesa wynosiło w skali miesiąca około 13 tys zł brutto (w kontrakcie była mowa o maksymalnie 3-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z czwartego kwartału poprzedniego roku). Kontrakt menedżerski zakładał, że wynagrodzenie zmienne nie mogło przekroczyć 50% rocznego wynagrodzenia stałego. Przy założeniu że realizacja wszystkich celów to 1, to według informacji przekazanej przez przewodniczącego rady nadzorczej, faktyczną realizację celów stawianych prezesowi Haslikowi oceniono na niemal 0,6.

(JO)