Strona główna Wiadomości

Prezydent miasta o Sądeckich Wodociągach: Nowy Sącz stracił kontrolę nad swoją spółką

Reklama
prezydent o Sądeckich Wodociągach
Siedziba spółki Sądeckie Wodociągi przy ul. Wincentego Pola. Fot. TK / Twój Sącz

Miasto Nowy Sącz utraciło kontrolę nad Sądeckimi Wodociągami, stało się udziałowcem mniejszościowym – czytamy w komunikacie opublikowanym na internetowej stronie miasta po nieudanej próbie zmiany części rady nadzorczej spółki. W poniedziałek odbyło się zwołane przez prezydenta Nowego Sącza Walne Zgromadzenie Spółki Sądeckie Wodociągi.

Nieoficjalnie wiadomo, że prezydentowi chodziło o odwołanie czterech osób z ośmioosobowej rady nadzorczej spółki co otworzyłoby możliwość do ewentualnej wymiany prezesa Janusza Adamka. Oficjalnie jednak władze miasta podkreślają: “w punkcie obrad był zapis dotyczący zmiany składu Rady Nadzorczej, nie było mowy o zmianie Zarządu Spółki”.

W wydanym przez podległe prezydentowi biuro prasowe zwraca się uwagę, że zgodnie z umową spółki “nawet Rada Nadzorcza nie może odwołać Prezesa Zarządu bez zgody jednego ze wspólników – Polskiego Funduszu Rozwoju (który to Fundusz który nabył w 2018 r. udziały od Miasta Nowego Sącza). Z tego powodu wszelkie dywagacje, jakoby obecny Prezydent Miasta chciał dokonać zmiany Zarządu i odwołać Prezesa Janusza Adamka są chybione. Bez zgody Funduszu decyzji takiej Prezydent bowiem podjąć nie może”.

Lokalne władze zwracają uwagę, że fakt, iż “Miastu Nowy Sącz – założycielowi Spółki Sądeckie Wodociągi – nie udało się dokonać zmian w Radzie Nadzorczej, wynika z działań podjętych przez poprzednie władze Miasta. Skutkiem tych działań (mających miejsce w 2018 r.). Miasto Nowy Sącz utraciło kontrolę nad Sądeckimi Wodociągami. Stało się udziałowcem mniejszościowym (posiada obecnie 47,95% udziałów w Spółce). Umowy w tym zakresie w imieniu Miasta zawierał Prezydent Ryszard Nowak, zaś w imieniu Sądeckich Wodociągów m. in. Prezes Janusz Adamek”.

“Pragniemy przypomnieć również, że w wyniku powyższych działań (tj. sprzedaży udziałów Państwowemu Funduszowi Rozwoju) Miasto uzyskało kwotę ok. 30 mln zł. Zgodnie z ówczesnymi zapewnieniami Prezydenta Ryszarda Nowaka, pieniądze te miały zostać przeznaczone na inwestycje” – czytamy w komunikacie.

“Wniosek prezydenta Ludomira Handzla o zwołanie zgromadzenia wspólników oraz o zmiany składu Rady Nadzorczej podyktowany był zarówno uprawnieniem, jak i obowiązkiem Prezydenta do sprawowania należytego nadzoru nad Spółką. Jednakże głosami pozostałych wspólników wnioski o zmiany w składzie Rady Nadzorczej zostały odrzucone. Fakt ten nie zmienia zamiarów Prezydenta, aby należycie analizować sytuację w Spółce oraz dbać o jej prawidłowe działanie w interesie Mieszkańców Nowego Sącza, które to działania będą przez Prezydenta podejmowane” – wyjaśnia Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza.

Przypomnijmy, że na początku 2018 roku w Warszawie podpisano umowę między Polskim Funduszem Rozwoju – Funduszem Inwestycji Samorządowych a gminami Nowy Sącz, Nawojowa, Stary Sącz, Kamionka Wielka i Korzenna na objęcie przez PFR mniejszościowego pakietu w spółce Sądeckie Wodociągi. Do głównego udziałowca spółki, Miasta Nowy Sącz, trafiło z tego tytułu około 30 mln zł. Pozostałymi wspólnikami Sądeckich Wodociągów są gminy Nawojowa, Stary Sącz, Kamionka Wielka i Korzenna i one też odsprzedały część swoich udziałów (o łącznej wartości około 8 mln zł). Wszyscy wspólnicy zbyli udziały stanowiące około 22 proc. kapitału zakładowego Sądeckich Wodociągów.

Na transakcję zbycia części udziałów Sądeckich Wodociągów zgodziła się w 2017roku Rada Miasta Nowego Sącza. Sprzedaż miała się przyczynić do „uzyskania środków, które będą przeznaczone na realizację zadań służących zaspokajaniu potrzeb mieszkańców Nowego Sącza, w tym w szczególności na wykonanie inwestycji istotnych dla poprawy jakości życia społeczności lokalnej”.

O transakcji pisaliśmy w tekście Polski Fundusz Rozwoju udziałowcem Sądeckich Wodociągów

Według pierwszych deklaracji ówczesnego prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka pieniądze z transakcji miały być przeznaczone na budowę nowego stadionu piłkarskiego przy ul. Kilińskiego, gdzie mecze rozgrywa miejski klub Sandecja. Wówczas mówiono o potrzebnej łącznej kwocie na tę inwestycję w wysokości około 50 – 60 mln zł (dziś wymieniania się 90 – 100 mln zł).

(JO)

Reklama