Strona główna Twoje miasto

Protest pracowników sądownictwa

Reklama
protestują pracownicy sądu
13.12.2018r. pracownicy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu oraz wspierająca ich grupa Sędziów – przyłączyli się do ogólnopolskiego protestu pracowników sądownictwa – solidaryzując się tym samym z koleżankami i kolegami Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Fot. Buch Film Studio

Jako pracownicy Sądu pragniemy poinformować, że protest nasz ma na celu uświadomienie społeczeństwa, bowiem nie wszyscy mają świadomość na czym polega praca w sądzie i jak drastyczna jest sytuacja finansowa pracowników sądów, jak jesteśmy przepracowani i jak mało zarabiamy, mimo wyższego wykształcenia i wielu lat pracy. Jesteśmy pracownikami tzw. Trzeciej władzy w Państwie i zasługujemy na szacunek , na godne warunki życia i na godziwe wynagrodzenie za tak ciężką i odpowiedzialną pracę.

Oczekujemy pilnego uregulowania kwestii wynagrodzenia pracowników z pionu orzeczniczego sądu, administracji i obsługi, które od lat, z uwagi na zamrożenie płac pracowników sfery budżetowej praktycznie od 10 lat pozostają na stałym, bardzo niskim poziomie, a zgodnie z art. 13 kodeksu pracy „pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę”. Tymczasem zarobki pracowników sądu nie odpowiadają zakresowi ich systematycznie zwiększanych obowiązków i nie pozwalają na godną egzystencję oraz zabezpieczenie emerytalne w przyszłości . Postulaty nasze od lat są ignorowane . Jesteśmy rozczarowani takim traktowaniem.

Kiedy większość Polaków słyszy słowo pracownik biurowy w sądzie, ma przed oczami pławiącego się w luksusach człowieka, panie, które nic nie robią tylko siedzą i piją kawkę. Rząd kilka lat wcześniej wymógł na nas podniesienie kwalifikacji i grono osób te wymagania spełniło. Owszem, trzeba przyznać było to z korzyścią dla nas, ale niestety za studia musieliśmy płacić sami. Owszem dostaliśmy dofinansowanie ale i tak koszty miesięczne dla nas były za wysokie, bowiem oprócz studiów były bieżące wydatki. Kwalifikacje zostały podniesione, ale ze strony rządu gratyfikacji jakiejkolwiek brak. Owszem była … zamrożone pensje.

My nie chcemy nie wiadomo czego, chcemy godnie żyć. Do naszych obowiązków podchodzimy bardzo sumiennie. Zawsze jesteśmy dyspozycyjne, zdyscyplinowane. Niejednokrotnie zdarza się nam do pracy przychodzić chorymi, bo wiemy, że jeżeli kogoś nie ma ktoś inny będzie musiał go zastąpić. Zaległości wtedy rosną a rządzący wymagają od nas wszystkich efektów. Sędziowie są coraz bardziej obciążeni , wpływ spraw do sądu rośnie , a to przekłada się na naszą pracę i na nasze obciążenie. Oprócz protokołowania na rozprawach w tygodniu po 3-4 razy, jest szereg innych obowiązków tj. wysyłanie zarządzeń i wezwań na rozprawę, orzeczeń, które zapadają na posiedzeniach niejawnych.

W naszej pracy liczy się przede wszystkim terminowość i skrupulatność. Do pracy dojeżdżamy po kilkadziesiąt kilometrów, korki, benzyna, bilety autobusowe drożeją. Praca umysłowa wbrew pozorom jest bardzo ciężką pracą. Na naszych barkach spoczywa pierwszy kontakt z człowiekiem dochodzącym sprawiedliwości, kontrola dokumentów, przygotowywanie rozpraw i cały szereg innych czynności. Historia walki pracowników sądów o podwyżki wynagrodzeń jest długa. Przez lata milczeliśmy żyjąc nadzieją, że ministerstwo samo o nas zadba, ale jeżeli widzimy, że z ich strony nie ma żadnych kroków, musimy w końcu powiedzieć stanowcze NIE i DOŚĆ.

W radio, czy telewizji wypowiadane są górnolotne słowa, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Czy nam nie należy się żyć godnie, aby nasze dzieci mogły jechać na wakacje i żebyśmy nie musieli wybierać, czy kupić dziecku nowe buty, czy sobie nową bluzkę do pracy, bo jako urzędnicy państwowi wymaga się od nas schludnego ubioru. Wyszliśmy na ulice, bo jesteśmy sfrustrowani i nie zgadzamy się z naszą sytuacją. Nie sztuką jest zmienić pracę. My lubimy to, co robimy, ale chcemy lepiej zarabiać. Jeżeli widzimy, że inne grupy zawodowe dostają podwyżki, my też chcemy upomnieć się o swoje.

W małych miastach takich jak Nowy Sącz praca w sądzie daje utrzymanie na minimalnym poziomie , ale proszę popatrzeć jak wygląda do w dużych miastach. Tam jest ogromna rotacja pracowników. Nikt nie chce pracować za 1.800 zł. Ktoś z zewnątrz patrząc na to wszystko może uznać, że w głowach się nam poprzewracało. Niejeden pracownik sądu może usłyszeć, że powinien mieć obywatelski stosunek do swojej pracy. Przez wcześniejsze lata z wynagrodzeniami był jeszcze jeden problem bowiem zostały określone wewnętrzne systemy wynagradzania pracowników, które często odbiegały od tych, widniejących w rozporządzeniu o wynagrodzeniu pracowników sądów. Dochodziło, więc do sytuacji, że nie wszystkim pensje zostały podniesione. O górnych widełkach każdy z nas może jedynie pomarzyć. Często zastanawiamy się po co ministerstwo w ogóle podaje takie kwoty, które są zupełnie odrealnione.

Pracownicy z długoletnim doświadczeniem są przemęczeni. Trzeba pamiętać, że na co dzień osoby pracujące w sądzie mają dostęp do setek danych osobowych i wielu ludzkich dramatów. Pragniemy, aby rządzący zwrócili również uwagę i na nas bo na naszych barkach jak i barkach sędziów spoczywa sprawne funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

tekst nadesłali pracownicy Sądu Rejonowego w Nowym Sączu

Jeśli chcesz poinformować mieszkańców Nowego Sącza o jakimś wydarzeniu, podzielić się przemyśleniami, uważasz, że dzieje się coś ciekawego, interesującego, intrygującego albo niepokojącego czy bulwersującego – opisz to, zrób zdjęcie, nagraj film i przyślij na redakcja@twojsacz.pl Najciekawsze materiały publikujemy w rubryce Twoje Miasto.

Reklama