Strona główna Wiadomości

Radni się nie bogacą. Ani też nie biednieją

Rada Miasta Nowego Sącza, jedna z sesji z grudnia 2016. Fot. UM NS

Opublikowano oświadczenia majątkowe 23 nowosądeckich radnych (za 2016 rok). Niektórzy mają świetne zarobki lub emerytury i oszczędności, inni deklarują, że nie mają akcji, udziałów w spółkach czy dodatkowych apanaży. Ale poza małymi wyjątkami nie ma istotnych zmian w stanie posiadania naszych radnych w porównaniu z 2015 rokiem.

Dieta dla radnego to teoretycznie ekwiwalent za czas i koszty, jakie ponosi samorządowiec pełniąc swą funkcję. Jej wysokość,choć ustalana lokalnie, jest ograniczona ustawowo. Kwota, jaką otrzymuje ostatecznie radny zależy też m.in. od funkcji w Radzie Miasta czy przewodniczeniu komisji, dlatego wysokość diet dla poszczególnych radnych jest różna. Ale w skali roku z diety robi się całkiem pokaźna sumka.

Najwięcej w 2016 roku tytułem diety otrzymał radny Przemysław Gawłowski – 27,7 tys. zł (czyli 2,3 tys. zł co miesiąc). Gawłowski to przewodniczący Koalicyjnego Klubu Radnych „Prawa i Sprawiedliwości i Dla Miasta” oraz m.in. przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego. Dopiero druga pod względem wysokości pobieranej diety jest przewodnicząca Rady Miasta Bożena Jawor. W ubiegłym roku pobrała z tego tytułu 26,8 tys. zł.

Na drugim biegunie pod względem wysokości diet są radni opozycyjni (klub Platformy Obywatelskiej): Dominika Marczak, Józef Hojnor, Tomasz Basta i Grzegorz Fecko. Ich dieta wynosiła w 2016 roku międzu 12,7 a 13,5 tys. zł.

Radny Fecko osiąga za to najwyższe osobiste dochody wśród 14 radnych pracujących na etacie. Według oświadczenia majątkowego w 2016 roku zarobił 170 tys. zł brutto pracując jako kierownik sprzedaży w krakowskim oddziale spółki Totalizator Sportowy. Dużo mniej, ale i tak sporo jak na lokalne warunki, zarabia Piotr Lachowicz. Jako sekretarz w Urzędzie Gminy Podegrodzie w ubiegłym roku otrzymał prawie 115 tys zł. Niewiele powyżej 100 tys. zł rocznej pensji spośród sądeckich radnych mają jeszcze Andrzej Bodziony (dyrektor w spółce Poczta Polska) i Mieczysław Kaczwiński (dyrektor Sądeckiego Hospicjum).

W Radzie Miasta Nowego Sącza zasiada siedmioro emerytów. Najwięcej z tego tytułu pobiera były policjant Józef Gryźlak – około 77 tys zł (w ubiegłym roku). 67 tys. zł emerytury pobrał były poseł RP i nauczyciel Kazimierz Sas. Godne emerytury mają także Teresa Krzak (59,7 tys. zł, pracowała m.in. w Państwowej Inspekcji Handlowej) i Bożena Jawor (58 tys. zł, w przeszłości nauczycielka ale też wiceprezydent miasta).

Tylko dwóch radnych prowadzi własną działalność gospodarczą – obaj z sukcesami finansowymi. Józef Hojnor, zarządca nieruchomości, zadeklarował dochody za ubiegły rok w wysokości 87,5 tys. zł. Radny Grzegorz Mądry z jednoosobowej GM Consulting uzyskał 72 tys. zł dochodu. Do tego dodatkowo 13 tys. zł jako prezes zarządu spółki Kraków Valley Golf & Country Club oraz prawie 90 tys. zł z – prawdopodobnie (radny mało czytelnie wypełnił oświadczenie) – ponad 70-hektarowego gospodarstwa rolnego, które ma w użyczeniu (napisał dochód i przychód dotacja).

oświadczenia majątkowe Nowy Sącz
Fragment oświadczenia majątkowego radnego Grzegorza Mądrego za 2016 rok. Podana suma to „dochód i przychód dotacja”

Grzegorz Mądry jest jednym z nielicznych sądeckich radnych, którzy w ciągu roku znacząco zwiększyli majątek. Radny Prawa i Sprawiedliwości od 2006 roku (wtedy jako najmłodszy w historii miasta radny – urodzony w 1983 roku) w ostatnich wyborach zdobył niespełna 300 głosów i nie dostał się do Rady Miasta. Wszedł do niej dopiero pół roku po wyborach, po rezygnacji radnego Żyłki (przeszedł do pracy w miejskiej spółce). Jeszcze za 2015 rok Mądry deklarował 50 tys zł. oszczędności (obecnie 150 tys. zł) i trzykrotnie mniejsze przychody z działalności gospodarczej. Z oświadczenia wynika za to, że przez rok tylko o kilka tysięcy złotych zmniejszył mu się kredyt hipoteczny.

Mądry od wielu lat w oświadczeniu wpisuje także dwie takie same pozycje: zegarek Omega Speedmaster oraz rower marki Eddy Merxk. Za każdym razem szacuje ich wartość na około 15 tys. zł każda.

Z porównania oświadczeń za 2015 oraz 2016 rok wynika, że radni nieznacznie powiększyli (lub pomniejszyli) deklarowane oszczędności. Nikt nie zmienił domu, nie kupił mieszkania ani nowego samochodu (z wyjątkiem radnego Lachowicza, który nabył auto KIA Venga). Oprócz radnego Mądrego wzrost oszczędności (o około 30 tys zł) można zauważyć u Przemysława Gawłowskiego, który coraz lepiej zarabia m.in. w miejskiej spółce Nova (na stanowisku „pełnomocnika ds. systemu jakości”) i jednocześnie w PWSZ (jako „specjalista ds. obronnych”). Dość znacznie powiększył oszczędności radny niezrzeszony Kazimierz Sas, zapewne dzięki wyższej niż rok wcześniej emeryturze. Sporo oszczędności przybyło też radnemu Dawidowi Dumanie, ale wynika to ze zmiany „własności osobistej” w 2015roku na „współwłasność małżeńską” w 2016.

Z oświadczenia majątkowego przewodniczącej Rady Miasta Nowego Sącza Bożeny Jawor nie dowiemy się, w co inwestuje emerytowana była wiceprezydent miasta. W 2016 miała kilkanaście tysięcy mniej oszczędności niż w 2015 mimo, że wtedy otrzymała olbrzymią nagrodę jubileuszową i odprawę emerytalną (104 tys. zł brutto). Ma mniej więcej tej samej wysokości emeryturę i dietę co rok wcześniej, jednak nie wykazała w oświadczeniu posiadania walut, papierów wartościowych, innych nieruchomości (z wyjątkiem mieszkania), mienia ruchomego o wartości powyżej 10 tys. zł. Radna Jawor nie ma z drugiej strony żadnych kredytów i pożyczek.

Ze wszystkimi oświadczeniami radnych (ale również prezydenta miasta i niektórych urzędników czy prezesów spółek komunalnych) można zapoznać się na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Nowego Sącza.

(JO)