Strona główna Wczoraj i dziś

Sądeckie drogi do niepodległości: Cesarska narada

cesarska narada Nowy Sącz 1915
„Dyrekcya Skarbu” przy ul. Jagiellońskiej 52 na pocztówce sprzed 100 lat. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Wiosną 1915 roku Nowy Sącz na moment stał się jednym z najważniejszych miejsc w Europie. W tym czasie do naszego miasta przyjechała śmietanka polityczna świata. Wizytę przed bitwą pod Gorlicami sądeczanie pamiętali jeszcze bardzo długo.

Pierwszy raz AOK, czyli Austriacki Sztab Generalny (Armeeoberkommando) przeniósł się do Nowego Sącza 1914 r. Stacjonował w I Gimnazjum im. Jana Długosza. Szefem sztabu był Conrad von Hötzendorf (1852-1925), feldmarszałek, wybitny dowódca i strateg. Wiedeńczyk, który odebrał najlepsze szlify wojskowe w Terezjańskiej Akademii Wojskowej w Wiener Neustadt. Tutaj słynny dowódca dowiedział się o śmierci swojego syna. Jesienią 1914 r. w AOK przy Długosza gościł gen. Erich Ludendorff. Nie była to jego ostatnia wizyta w mieście. Celem jesiennej wyprawy było omówienie wspólnych działań wojsk niemieckich i CK Armii.

1914 rok. Oficerowie austriaccy na ulicy Długosza, przed wejściem na Planty. Widok w stronę ulicy Konarskiego. Fotografia pochodząca z Österreichische Staatsarchiv (ÖStA) – Austriackiego Archiwum Państwowego. Źródło: Fotopolska.eu

22 marca 1914 r. upadła twierdza Przemyśl, a tym samym ofensywa rosyjska zagrażała Węgrom. Wojsko znowu maszerowało szybko na zachód. 28 kwietnia 1915 r. AOK przeniosło się do Cieszyna. Nowy Sącz jednak stanął na tyle blisko linii frontu aby znowu stać się pępkiem świata.

W mieście zorganizowana została być może najważniejsza od 1409 r. narada wojskowa, kiedy to Jagiełło z Witoldem planowali działania w czasie wojen z Krzyżakami. Pomysł bitwy w okolicy Gorlic przedstawił von Hötzendorf. Szybko podjęto działania: 31 marca rozpoczęto przygotowanie kolei do przerzucenia żołnierzy w okolice Nowego Sącza i Bochni. Na potrzeby bitwy stworzono nową 11 Armię, którą dowodził gen. płk August von Mackensen (1849-1945). Dowodził całą armią państw centralnych liczącą 129 tys. żołnierzy, 260 karabinów maszynowych i 70 moździerzy. Wszystko na 33 kilometrowym odcinku frontu. Wszystkie te cyfry były imponujące jak na czasy I wojny światowej.

Żołnierze CK armii na ulicy Jagiellońskiej (skrzyżowanie z dzisiejszą ul. Narutowicza). 1914 lub 1915 rok. Fotografia pochodząca z Österreichische Staatsarchiv (ÖStA) – Austriackiego Archiwum Państwowego. Źródło: Fotopolska.eu

Razem z wojskami do Nowego Sącza przybyli trzej wielcy gracze polityczni: cesarz niemiecki Wilhelm II, przyszły cesarz austriacki Karol I i późniejszy prezydent Republiki Weimarskiej Paul von Hindenburg. Znaleźli się tam także dowódcy tureccy, wspominany Meckensen, Ludendorff i Hotzendorf. Ciężko ustalić gdzie odbyło się to historyczne spotkanie. Wiele wskazuje, że narada miała miejsce w budynkach przy ul. Jagiellońskiej 52, siedziby Dyrekcji Skarbu.

Karol I z koroną św. Stefana na głowie, wraz ze swą żoną Zytą i synem Ottonem jako nowo koronowani władcy Królestwa Węgier. 1916 rok. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Przyjazd tak zacnych gości wzbudził wśród mieszczan popłoch. Aby ich ugościć zarząd miasta miał wypożyczyć najpiękniejsze zastawy stołowe od sądeczan. Być może ktoś z nas, za szybą kredensu ma jeszcze pamiątki po tym wielkim wydarzeniu….

Wśród mieszczan największą furorę zrobiła para arcyksiążeca. Ze strony Austrii w naradzie wziął udział arcyksiążę, późniejszy i ostatni cesarz imperium Karol (1887-1922) z żoną Zofią. W tym czasie już wiedział, że czeka go objęcie tronu po zamordowanym w Sarajewie wujku, Franciszku Ferdynandzie. Od małego dziecka był wychowywany w duchu wojskowym. W latach 1914 -1916 był dowódcą sztabowym w armii i w takiej roli był w Nowym Sączu kilka razy. Co ciekawe, w 2004 r. został beatyfikowany przez Jana Pawła II. W końcu ponoć sam Wojtyła otrzymał imię na jego cześć… I kolejna ciekawostka: była to ostatnia beatyfikacja dokonana przez polskiego papieża.

Oficerowie przed sztabem przy ul. Długosza 17 (obecny internat 1 LO). Fotografia pochodząca z Österreichische Staatsarchiv (ÖStA) – Austriackiego Archiwum Państwowego. Źródło: Fotopolska.eu

Większe niż arcyksiążę zainteresowanie wzbudzała w Nowym Sączu jego żona Zyta Parmeńska (1892-1989), która przeżyła swojego męża o niemal 70 lat! Obecnie trwa jej proces beatyfikacyjny. Ci ciekawe Jan Paweł II spotykał się z Zytą, do której zwracał się: „Miło mi powitać cesarzową mojego ojca”. Austriacy jej nie lubili, była z pochodzenia włoszką. Sądeczankom zupełnie to nie przeszkadzało. Mieszkańcy Nowego Sącza byli urzeczeni jej urodą oraz strojami jakie ze sobą przywiozła.

Oficerowie austriaccy na skrzyżowaniu ulicy Długosza z Kopernika w Nowym Sączu. W głębi widoczny fragment zabudowy ul. Matejki. 1914 rok. Fotografia pochodząca z Österreichische Staatsarchiv (ÖStA) – Austriackiego Archiwum Państwowego. Źródło: Fotopolska.eu

Kilka dni po wizycie rozpoczęła się wielka bitwa gorlicka, która zakończyła się zwycięstwem wojsk państw centralnych – Rosjanie musieli się wycofywać. W zmaganiach wojennych zginęło tysiące żołnierzy. Po bitwie pozostało mnóstwo cmentarzy rozsianych w okolicy naszego miasta. Rannych przywożono także do Nowego Sącza. Większość pochowanych na cmentarzu komunalnym w kwaterze wojskowej to ofiary tej krwawej potyczki. Węgrzy, Austriacy, Polacy, Niemcy i Rosjanie, katolicy, protestanci, prawosławni i żydzi. Wszyscy równi wobec śmierci, bez względu na narodowość. Jakże prawdziwy napis wyryto na jednym z cmentarzy wojennych: „Walczyliście piersią w pierś, zmartwychwstaniecie ramię w ramię”.

Łukasz Połomski

Z cyklu „Sądeckie drogi do niepodległości” możesz czytać także: [Konspiratorzy] [Zaczęło się od strajku w lutym 1918]

Reklama