Strona główna Wczoraj i dziś

Sądeckie knajpy w czasach PRL (część 1)

424164
Nieistniejący bar Węgierski przy ul. Węgierskiej, pocztówka z lat 60. XX w. Foto: fotopolska.eu

Im dalej od zamknięcia popularnych niegdyś knajp sądeckich, tym wspomnienia o nich lepsze. Upływ czasu wypiera z pamięci gorsze momenty w ich dziejach, idealizuje, podpowiada: „kiedyś to były knajpy”…

Zapominamy o nieuprzejmych, pijanych kelnerach, niemiłych paniach bufetowych, niedomytych sztućcach czy kuflach albo potrawach przeznaczonych tylko dla największych ryzykantów, igrających ze swoim organizmem. Ale nie jesteśmy kącikiem kulinarnym czy recenzenckim i w te kwestie nie będziemy szczegółowo wchodzić.

Uzbierało nam się trochę fotografii z „wczoraj” z lokalami gastronomicznymi w roli głównej i postanowiliśmy je zgrupować w nowy cykl. Dla przypomnienia, w „wczoraj i dziś” wspominaliśmy już o Rynku 28 (m.in. Staropolska i Bona), Panoramie i „Akwarium” na Wałowej. Dziś czas na kolejne „placówki” lub „zakłady gastronomiczne” jak je wówczas nazywano.

CCI20140812_0007
Pocztówka z lat 70. XX w. Podpis: Wnętrze restauracji „Węgierska”. Fot. Z. Żyburtowicz / Krajowa Agencja Wydawnicza

Na pierwszym, wcześniejszym zdjęciu klasyczny jak na ówczesne czasy neon, na pocztówce bar przeistoczył się już w restaurację. Ale to raczej chodzi o ten sam lokal, nieistniejący od około 20 lat. Mieścił się na ulicy Węgierskiej. Wyburzono go i w miejscu gdzie stał zbudowano inny pawilon. Był w nim salon Opla, a obecnie działa tam sklep z wyposażeniem łazienek Bomar2.

W tekście o restauracji Panorama było już zdjęcie poniżej, ale to jest w ciut lepszej jakości. Na ścianie widać wiszącą „Srebrną patelnię” – trofeum nadawane przez Centralny Związek Spółdzielni Spożywców „Społem” (Panorama zdobyła tę nagrodę trzykrotnie). Nam wnętrze kojarzy się z kawiarnią na pierwszym piętrze hotelu Orbis Beskid. Może to przez mozaikę, a może wnętrza zaprojektowała ta sama osoba (Panorama powstała w 1966, Orbis rok później)?

CCI20140812_0008
Wnętrze restauracji „Panorama”. Fot. Z. Żyburtowicz / Krajowa Agencja Wydawnicza

Skoro już wspomnieliśmy o „Orbisie”. Hotel otwarto w grudniu 1967 roku, ale na uruchomienie tamtejszej restauracji (na parterze) i kawiarni (na piętrze) trzeba było poczekać jeszcze kilka miesięcy. Restauracja w hotelu trzygwiazdkowym, orbisowskim, to był wówczas synonim luksusu i wielkiego świata. Nie było tam tanio ale lokal cieszył się olbrzymią popularnością. Organizowano dansingi i rauty a o stolik było często bardzo trudno.

Na pocztówce widzimy hotel różniący się od dzisiejszego wyglądu (od kilku lat w nazwie został tylko „Beskid”, należy do prywatnej osoby, Orbis pozbył się go w 2009 roku). Patrząc od lewej: widzimy podcienie (zabudowane obecnie, jest tu sklep spożywczy). W latach 70. tam wchodziło się do biura podróży „Orbis” i kupowało bilet międzynarodowe na pociąg ale także na PKS do Krakowa, obok był fryzjer. Po lewej stronie od głównego wejścia utworzono sklep „Pewex”, a po prawej, (przez szatnię z panem szatniarzem), wchodziło się do restauracji oraz kawiarni. O ile nas pamięć nie myli w piwnicy były ubikacje dla gości lokali. Na samym końcu budynku, po prawej, mieściła się elegancka cukiernia. Na piętrze widać wspaniały taras, niestety zabudowany przed laty. Wychodziło się na niego wprost z kawiarni.

Oczywiście możemy się mylić w opisie, więc wdzięczni będziemy za wszelkie sprostowania i uzupełnienia.

(jm)

CCI20140812_0010
Hotel Orbis Beskid, połowa lat 70. XX w. Fot. J. Makarewicz – KAW