Strona główna Wczoraj i dziś

Sandecja w piłkarskim Pucharze Polski: historia występów

Sandecja Puchar Polski Piłkarz
Notka prasowa dokumentująca pierwszy historyczny mecz Sandecji w centralnych rozgrywkach Pucharu Polski. Piłkarz, nr 48 z 22 XI 1954 r., s. 1.

Już we wtorek 10 sierpnia 2016 o godz. 17:30 swój czterdziesty ósmy mecz w historii centralnych rozgrywek o Puchar Polski rozegra jedenastka Sandecji Nowy Sącz. Podejmie na własnym boisku ekstraklasowy Śląsk Wrocław. Jednak zanim oddamy się piłkarskim emocjom i udamy się na stadion przy ul. Kilińskiego 47, warto rzucić okiem na historię występów Sandecji w tych rozgrywkach.

Niestety nic nie wiadomo o jedynych przedwojennych pucharowych piłkarskich zmaganiach – w sezonie 1925/1926 – i udziale w tej edycji jedenastki Sandecji. Źródła pisane o tym nic nie wspominają.

„Biało-Czarni” swój oficjalny debiut na centralnym szczeblu Pucharu Polski odnotowali 21 listopada 1954 r., wówczas jako Kolejarz Nowy Sącz. Pierwszym historycznym przeciwnikiem Sandecji była drużyna Unii Piotrków Trybunalski (dzisiejsza Concordia). Po zaciętym spotkaniu, sądeckim piłkarzom udało się pokonać faworyzowanego trzecioligowca.

W drugiej rundzie los skojarzył ekipę z Nowego Sącza z trzecioligową jedenastką Górnika Szopienice, z którą to przyszło rywalizować Sandecji na wyjeździe.

Wokół tego spotkania krąży pewna anegdota. Zdecydowanym faworytem zawodów byli oczywiście gospodarze. Tadeusz Giza, były bramkarz Sandecji, odbywał wówczas służbę wojskową na Śląsku i zdążył poznać mocne i słabe strony jedenastki gospodarzy. Poinformował sztab szkoleniowy Sandecji że połowę wartości drużyny Górnika stanowi jej środkowy napastnik. Na boisku zaopiekował się nim rozgrywający Tadeusz Klaczak, zupełnie go wyłączając z gry. Sandecja pokonała Górnika, czterokrotnie kierując piłkę do bramki gospodarzy których w tym dniu było stać jedynie na dwa trafienia. Historyczny pierwszy awans do 1/16 finału Pucharu Polski stał się faktem.

Na tym etapie gościł w Nowym Sączu pierwszoligowy zespół Budowlanych Gdańsk (dzisiejsza Lechia). Daleka podróż na południe kraju odbiła się niekorzystnie na postawie pierwszoligowca, który przed blisko pięciotysięczną sądecką publicznością z wielkim trudem pokonał Sandecję z wynikiem 2-3.

W kolejnych latach ekipie Sandecji udało się awansować do centralnego szczebla rozgrywek zaledwie dwukrotnie, nie odnosząc w nim znaczących sukcesów. Jednak starsi kibice oraz byli zawodnicy często wracają pamięcią do dnia 28 sierpnia 1968 r. Tego dnia, ramach I rundy Pucharu Polski, przyjechała do Nowego Sącza jedenastka drugoligowego Łódzkiego Klubu Sportowego, co ciekawe, mającego w podstawowej jedenastce dwóch reprezentantów kadry narodowej – Jerzego Sadka i Piotra Suskiego.

Jeszcze w poprzednim sezonie 1967/68 piłkarze ŁKS-u występowali w najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak po nieudanym sezonie spadli do drugiej ligi. Dla sądeckiej publiczności na co dzień przyzwyczajonej do czwartoligowych zmagań swoich ulubieńców, wizyta tak utytułowanego i silnego rywala była nie mała sensacją. Nic więc dziwnego że w dniu meczu stadion przy Alei Wolności (o którym przeczytasz więcej tutaj) pękał w szwach.

stadion Sandecji lata 50.
Obiekt KKS Sandecja przy al. Wolności, lata 50. W głębi widoczne: Dom Kultury Kolejarza, pomnik „wdzięczności” Armii Czerwonej i II Liceum. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Po pierwszym gwizdku sędziego swój popis umiejętności bramkarskich pokazał stojący pomiędzy słupkami bramki Sandecji Stanisław Ogorzały, który nieprawdopodobnymi interwencjami uchronił wielokrotnie swój zespół od utraty gola. Jednak do 90 minuty meczu po obustronnych trafieniach Mieczysława Gwiżdża i wspomnianego Piotra Sadka, utrzymywał się remis 1-1. Debiutujący w tym dniu w barwach pierwszej drużyny „Biało-Czarnych”, legendarny Zbigniew Gruszczyński, tak zapamiętał końcowe minuty zawodów:

(…) Mecz już się kończył, było 1-1. Wszyscy czekali na dogrywkę. No i przyszedł ten feralny moment. Załatwił nas Sadek. Oddał taka bombę na bramkę, tę od strony Domu Żołnierza, (tzw. stodoła –przyp. P. K., archiwalne zdjęcia stadionu Sandecji przy al. Wolności oraz „stodoły” znajdziecie tutaj) że omal nie rozerwał siatki (…) Nie udało się sprawić sensacji, choć po cichu na nią liczono w Nowym Sączu. Blisko ośmiotysięczny tłum kibiców opuszczał stadion z ogromnymi wypiekami na twarzy (…)

Sandecja lata 60.
Sandecja, lata 60. Fot. www.sandecja.com.pl

Koniec lat siedemdziesiątych i dekada lat osiemdziesiątych, to okres regularnych występów Sandecji na szczeblu centralnym Pucharu Polski i czterokrotnego awansu do 1/32 finału. W tym okresie w Nowym Sączu swoje mecze pucharowe rozgrywały m. in. jedenastki: Szombierek Bytom (Mistrz Polski 1979/1980), Zagłębia Wałbrzych, Stali Stalowa Wola, Stara Starachowice czy Górnika Knurów.

19 sierpnia 1979 r. podczas meczu z Zagłębiem Wałbrzych w Nowym Sączu, w 88 minucie meczu piękną „złotą bramką” popisał się Zbigniew Gruszczyński, dając swojemu zespołowi sensacyjne zwycięstwo i awans do 1/32 finału, gdzie po znakomitych i emocjonujących zawodach z drugoligowym Starem Starachowice, nieszczęśliwie, bo dwie minuty przed końcem dogrywki, Sandecja straciła bramkę na wagę awansu.

Ciekawym pucharowym epizodem jedenastki Sandecji był wyjazd do Rzeszowa w 1981 r. na mecz 1/64 finału z rezerwami wówczas drugoligowej Stali. Biało-Czarni spóźnili się na zawody. Sędzia regulaminowo odgwizdał walkower dla gospodarzy. Jednak po dotarciu ekipy z Nowego Sącza obydwa zespoły rozegrały między sobą spotkanie towarzyskie, zakończone jednobramkowym zwycięstwem gości. Co ciekawe, ten wynik został uznany za obowiązujący, a w następnej rundzie wystąpiła jedenastka… Sandecji.

Również niecodzienna sytuacja miała miejsce w 1983 r. podczas meczu 1/64 finału z trzecioligowym BKS-em Bielsko-Biała w Nowym Sączu. W 86 minucie zawody zostały przerwane z powodu… zdekompletowania drużyny gości (trzej piłkarze BKS-u otrzymali czerwone kartki) i przyznano gospodarzom walkower 3-0.

Dwa tygodnie wcześniej, 31 sierpnia 1983 r., Sandecja odniosła swoje najwyższe pucharowe zwycięstwo na szczeblu centralnym, pokonując na wyjeździe (1-6) czwartoligowy zespół z podkieleckiej Miedzianki. W drużynie gospodarzy wyróżniał się Czesław Głuch, którego następnie działacze Sandecji sprowadzili do Nowego Sącza.

Sandecja Puchar Polski 2003
Bilet z meczu I rundy Pucharu Polski 2003/2004 pomiędzy Sandecją a Stalą Stalowa Wola (0-1) rozegranego 29 VIII 2003 r. w Nowym Sączu. Fot. Piotr Kazana

Początek lat dziewięćdziesiątych dla Sandecji zapowiadał się optymistycznie. Powodem do takich rokowań był drugi już awans Biało-Czarnych do II ligi (1991/92). Jednak po raz kolejny był to tylko jednosezonowy epizod. Po degradacji do III ligi, nad klubem zbierały się czarne chmury notując spadek o klasę niżej w sezonie 1994/95.

W Pucharze również się nie wiodło. W tym okresie odnotowano jedynie cztery pucharowe mecze (1990/91, 1993/94, 1997/98). W sezonie 2000/01 trzecioligowa Sandecja po wyeliminowaniu drużyn Hutnika Kraków i Grunwaldu Ruda Śląska, awansowała po raz drugi w swojej historii do 1/16 finału.

Na tym etapie rozgrywek 20 IX 00 r. do Nowego Sącza zawitało pierwszoligowe Zagłębie Lubin. Po fatalnym błędzie bramkarza gospodarzy, Piotra Jachowicza, goście szczęśliwie wywieźli zwycięstwo 1-2.

Emocje powróciły w sezonie 2007/2008. Wówczas po raz drugi w historii (pierwszy 1965/1966) prawo gry w fazie centralnej uzyskał występujący w IV lidze drugi zespół Sandecji. Po pokonaniu trzeciego garnituru Korony Kielce, sanocką Stal i sensacyjnie na własnym obiekcie przy „egipskich ciemnościach”, drugoligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała, po raz trzeci udało się piłkarzom Sandecji awansować do 1/16 finału.

25 września 2007 r. do Nowego Sącza zawitała w najsilniejszym składzie jedenastka warszawskiej Legii. Ten słoneczny dzień minął w mieście nad Kamienicą i Dunajcem pod znakiem prawdziwego piłkarskiego święta. Na stadion przy ul. Kilińskiego 47 zawitały dawno nie widziane tłumy (blisko pięć tysięcy kibiców obejrzało spotkanie, w tym ok. 220 z Warszawy). Po cichu liczono na sukces Sandecji, mając w pamięci poprzednie sezonowe pucharowe potknięcie Legii w potyczce z trzecioligową Stalą Sanok. Jednak czwartoligowe rezerwy mimo zaciągu z pierwszej jedenastki, walki i zaangażowania, nie sprostały bardziej utytułowanemu rywalowi, przegrywając 0-4.

W późniejszych latach pomimo największych sportowych sukcesów w historii klubu (awans I liga 2008/09 – dawna II liga), piłkarze Sandecji mimo automatycznego udziału w I rundzie Pucharu Polski z racji występów w lidze centralnej, przegrywali z niżej notowanymi rywalami już w pierwszych meczach.

Na kolejne sukcesy kibice czekali blisko siedem lat. W sezonie 2013/2014 Biało-Czarni odnieśli swój największy pucharowy sukces w historii awansując do ćwierćfinału rozgrywek. Po drodze nie sprostały nowosądeczanom jedenastki Polonii Bytom i Floty Świnoujście. W końcu sensacyjnie został odprawiony z kwitkiem w 1/8 finału, po serii rzutów karnych, ekstraklasowy Widzew Łódź.

Losowanie dalszych gier skojarzyło po raz drugi w historii Sandecję i ekstraklasowe Zagłębie Lubin. 11 marca 2014 r. w pierwszym spotkaniu rozegranym w Lubinie, przy obecności blisko 250 kibiców z Nowego Sącza, Sandecja przegrała 2-0, by w rewanżowym spotkaniu, przy pełnych trybunach, przegrać aż 0-5 kończąc tym samym swoja dotychczasową przygodę z Pucharem Polski. Do dnia dzisiejszego ten wynik pozostaje najwyższą porażką w historii występów Sandecji w Pucharze Polski.

W kolejnym sezonie 2014/2015 Sandecja nie powtórzyła swojego zeszłosezonowego sukcesu, odpadając w pierwszej rundzie po porażce 0-1 z ekstraklasowym spadkowiczem GKS-em Bełchatów. Ubiegły sezon pod względem Pucharu Polski również nie wypadł okazale. Sandecja swoje występy rozpoczęła w wstępnej fazie rozgrywek i wyjazdowego spotkania w Sandomierzu z tamtejszą trzecioligową Wisłą. Dopiero w ostatniej minucie meczu Bartłomiej Dudzic zapewnił Sądeczanom awans do pierwszej zasadniczej rundy Pucharu. Tam czekał już Stomil Olsztyn, dobrze znany ligowy rywal. W Nowym Sączu liczono po cichu na powtórkę sukcesu z sezonu 2013/2014. Jednak nie udało się zespołowi Sandecji pokonać olsztynian. W wyjazdowym meczu w Olsztynie ulegli gospodarzom w stosunku 0-2.

Sandecja Puchar Polski
30 III 2014 r., 1/8 finału Pucharu Polski, Sandecja – Zagłębie Lubin (0-5), fot. www.sandecja.com.pl

W obecnym sezonie znów zostały rozbudzone apetyty sądeckich kibiców. Po wyeliminowaniu drugoligowej Siarki Tarnobrzeg, w 1/16 finału rozgrywek zawita do Nowego Sącza utytułowany ekstraklasowy Śląsk Wrocław…

Piotr Kazana
Reklama