Strona główna Twoje miasto

Seria wypadków na przejściach dla pieszych. Policjanci apelują o ostrożność zarówno do kierowców jak i pieszych

wypadki na przejściach
Fot. KMP w Nowym Sączu

Wczorajszy wypadek na przejściu dla pieszych, to już dziewiętnaste takie zdarzenie w ciągu ostatnich trzech miesięcy w Nowym Sączu (dane za okres: od 1 października 2017 roku do 10 stycznia 2018 roku), dlatego policjanci apelują o szczególną ostrożność zarówno do kierowców jak i pieszych.

Wczoraj (tj. 10 stycznia) około godziny 17.00 na ulicy Lwowskiej w Nowym Sączu, kierujący oplem potrącił przechodzących przez przejście dla pieszych: 66-letnią kobietę oraz dwójkę małych dzieci w wieku 5 i 3 lata. Dzieci nie poniosły poważniejszych obrażeń, jednak kobieta w ciężkim stanie została przewieziona do sądeckiego szpitala. Oplem kierował 25-letni mieszkaniec województwa śląskiego, który po zdarzeniu został zatrzymany. Stracił również prawo jazdy. Mężczyzna był trzeźwy.

Na miejscu, w obecności biegłego, pracowali policjanci z grupy wypadkowej sądeckiej Policji, którzy m.in. rozpytali świadków tego zdarzenia, przeprowadzili oględziny pojazdu i miejsca oraz sporządzili szkic sytuacyjny i dokumentację fotograficzną. Wszystkie wykonane przez nich czynności, opinia biegłego oraz prowadzone postępowanie, pozwolą dokładnie wyjaśnić okoliczności i przyczyny tego wypadku.

Z uwagi na to, że takich zdarzeń w ciągu ostatnich trzech miesięcy było naprawdę wiele, policjanci apelują o szczególną ostrożność. Być może taką liczbę zdarzeń generuje w ostatnim czasie ograniczona widoczność, być może jest to brak ostrożności kierowców lub pieszych. Na te pytania odpowiedzą prowadzone przez policjantów postępowania oraz opinie biegłych. Musimy jednak pamiętać, że zasada ograniczonego zaufania obowiązuje wszystkich uczestników ruchu drogowego, zarówno kierowców jak i pieszych. Piesi przed wejściem na przejście powinni się dokładnie i uważnie rozglądnąć, podobnie jak kierowcy, którzy dodatkowo w rejonie przejścia dla pieszych powinni zmniejszyć swoją prędkość.

Choć noszenie odblasków w terenie zabudowanym nie jest obowiązkowe, to mimo wszystko warto rozważyć zakup choćby niewielkich elementów, aby kierowcy mieli szansę z daleka dostrzec, że zbliżamy się do jezdni. Przejścia dla pieszych są w wielu miejscach nieoświetlone, dlatego odblaskowy pasek przymocowany do torebki lub kurtki może zadecydować o naszym życiu.

Zauważając wagę problemu już od października 2017 roku, w określonych terminach, sądeccy policjanci prowadzą akcję pn. Zatrzymaj się i żyj. Funkcjonariusze zwracają uwagę na to, czy kierowcy wyprzedzają na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim, omijają pojazd, który jechał w tym samym kierunku i zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, a także sprawdzają czy piesi wchodzą na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd lub przechodzą przez jezdnię poza wyznaczonym do tego miejscem. Nadzorowane przejścia dla pieszych wyłoniono na podstawie przeprowadzonej analizy stanu bezpieczeństwa.

Konsekwencje dla osób, które doprowadzają do wypadku (choćby nieumyślnie), w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała, określa kodeks karny:

Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

tekst nadesłany przez Komendę Miejską policji w Nowym Sączu
  • piotr

    Najwyższa pora zrobić przegląd oznakowania poziomego. Jego stan – jak widać na fotografii – jest kiepski. No i należy bezwzględnie pomyśleć o oświetleniu przejść – jak np. w przez Lwowską na wysokości Trzech Koron (dwa przejścia, a szczególnie nieczytelne dla kierowców – przy lodziarni Argasińskich).
    Przy okazji – może ktoś odpowiedzialny w końcu zauważy (na Municypałów nie liczę) demolowany permanentnie trawnik przed sklepikiem przy ich ogrodzeniu. Pal sześć trawę, ale rozwlekanym po ulicy błotem – jak wyschnie – (a nigdy nie sprzątanym) oddychamy wszyscy :-(. Wystarczy kilka metalowych słupków.