Strona główna Wczoraj i dziś

Stary cmentarz żydowski w Nowym Sączu

Reklama
stary cmentarz żydowski w Nowym Sączu twojsacz.pl
Teren starego cmentarza żydowskiego. Fot. Z/Twój Sącz

Wielu ludzi spacerując w majowy weekend mija pięknie kwitnące kasztany na ulicy Piotra Skargi. Mało kto jednak wie, że w tym miejscu znajdował się cmentarz żydowski w Nowym Sączu. Dziś jest to całkowicie zapomniana nekropolia.

Pod kasztanami nadal spoczywają ludzkie szczątki. Jak się okazuje wielu sądeczan, szczególnie mieszkających w okolicy dobrze o tym wie. Pozostałym przypominała o tym swego czasu wisząca kartka na jednym z drzew. Zawierała prośbę o uszanowanie tego miejsca. 1. listopada wzdłuż murku cmentarza zapłonęły znicze. Kierowcy jadący ul. Skargi zwolnili, przechodnie się zatrzymywali. Czy jednak ktoś wyciągnął z tego wniosek, zainteresował się dlaczego?

To, że na nekropolii nie ma macew (nagrobków) o niczym nie świadczy. Przenoszenie zwłok w religii żydowskiej jest właściwie zabronione. Jedynym powodem ekshumacji może być zagrożenie pochówku. Dlatego mimo, iż nowy cmentarz przy ulicy Rybackiej powstał w połowie XIX wieku, to przodkowie sądeckich Żydów nadal spoczywają na skarpie wzdłuż Piotra Skargi.

Zgodę na otwarcie cmentarza Żydzi nowosądeccy uzyskali w 1688 r., w 15 lat po zezwoleniu na osadnictwo w murach miejskich. Możemy jedynie przypuszczać, że pochówki odbywały się tutaj już znacznie wcześniej, a ów akt potwierdził istniejący stan rzeczy. Nekropolia powstała na skarpie, za murem miejskim. Nieopodal znajdowała się baszta garncarska. Tak jak mówiły przepisy religijne sądecki cmentarz był pochylony z pagórkiem na wschód, w stronę Jerozolimy. Nowosądeczanie szybko zaczęli nazywać cmentarz „żydowskim okopiskiem”, co miało prawdopodobnie związek z wałem otaczającym nekropolię.

Wiemy, że na cmentarzu spoczywał poprzednik Chaima Halberstama na stanowisku rabina miejskiego Mosze Dawid Landau. Zmarł ok. 1830 r. To praktycznie jedyna osoba znana nam z imienia i nazwiska.

Tymczasem od początku XIX wieku coraz szybciej rosła liczba mieszkańców Nowego Sącza, przede wszystkim Żydów. W 1872 r. stanowili 48% mieszkańców. Dlatego istniała pilna potrzeba założenia nowego cmentarza.

najstarsza macewa w Sączu Twój Sącz www.twojsacz.pl
Najstarsza macewa w Nowym Sączu w murku wzdłuż starego cmentarza. Fot. Łukasz Połomski

Nekropolia przy ul. Skargi została zamknięta najpóźniej w 1854 r. Jeszcze plany z początku XIX wieku wyraźnie wskazują „żydowskie okopisko”. Być może zamknięcie miało związek z trwającą od 1854 r. do 1855 r. regulacją ulicy Szpitalnej (Piotra Skargi). Tymczasem najstarsze macewy z nowego cmentarza przy ulicy Rybackiej pochodzą z 1855 r. Jedna z nich, umieszczona przy ohelu (kaplicy nagrobnej) upamiętnia Chaima Elijahu, syna Jakowa. Zmarł on 1 sierpnia 1855 r. Końcową data funkcjonowania starej nekropolii wydaje się więc 1854 rok.

W okresie międzywojennym według relacji świadków stary cmentarz był upamiętniony. Jego teren był ogrodzony siatką. W czasie wojny zniszczono ogrodzenie. Fragmenty betonowych słupów ogrodzeniowych przetrwały i są wkomponowane w mur, będący przedłużeniem skarpy.

Niemcy używali macew jako materiału budowlanego, układano nimi chodniki, podłoża w stajniach, fundamenty. Dewastacja nie ominęła cmentarza przy ulicy Rybackiej. W całkowite zapomnienie popadła też nekropolia przy ulicy Piotra Skargi. Uważny spacerowicz, zauważy jednak macewy umieszczone w murku pod kasztanami, tuż przy samym jego końcu. Znajduje się w nim najstarszy żydowski nagrobek w Nowym Sączu Frumet, córki Lejzora. W ocenie naukowców pochodzi z końca XVIII w. Resztę nagrobków w murze odwrócono napisami do ziemi. O cmentarzu przypomniano sobie także krótko po wojnie, kiedy do centrum miasta prowadzono przewody elektryczne. W rejonie dzisiejszego chodnika na ul. Piotra Skargi natrafiono na ludzkie szczątki. Po uzyskaniu zgody od rabina z Krakowa, Jakub Müller z innymi współwyznawcami dokonali pochówku tych kości na cmentarzu przy ulicy Rybackiej, gdzie spoczywają do dziś.

Z bólem serca obserwuje, jak po każdej zimie odchodzi ślad przeszłości. Nagrobki niszczeją z roku na rok. W 2013 roku na terenie cmentarza przeprowadzono także remont trakcji elektrycznej, a nieświadomi niczego robotnicy kładli ciężkie palety z kostką brukową na zabytkowych nagrobkach. Wtedy ostatni raz było głośno o cmentarzu. Z bólem serca widzę miłośników tanich trunków, ludzi wyprowadzających psy na spacer, biegające po macewach w murku dzieci. Dla wielu z nas jest to zwykły park. Pamiętajmy i szanujmy jednak pamięć tysięcy ludzkich historii, które znalazły wieczny spoczynek pod kasztanami.

Łukasz Połomski

Nowy Sącz stary cmentarz żydowski twojsacz.pl
Fragment dawnego ogrodzenia cmentarza umieszczony w murze pod ulicą, przy końcu starej nekropolii. Fot. Łukasz Połomski

 

 

 

Reklama