Strona główna Wiadomości

Wybory 2018: Pierwsze prezentacje kandydatów na prezydenta miasta

Reklama

W środę dziennikarzami, po raz pierwszy w roli kandydatów na prezydenta Nowego Sącza, spotkali się: Iwona Mularczyk (Prawo i Sprawiedliwość) oraz, kilka godzin po niej, Leszek Zegzda (PO – Koalicja Obywatelska).

Iwona Mularczyk w zeszłym tygodniu została zatwierdzona przez komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości jako kandydatka tego ugrupowania na prezydenta Nowego Sącza. Pierwsze spotkanie z dziennikarzami zorganizowała na rynku. Towarzyszył jej pochodzący z Grybowa podkarpacki europoseł Tomasz Poręba, jednocześnie szef ogólnopolskiego sztabu wyborczego PiS w wyborach samorządowych. Obecni byli również dwaj posłowie PiS z okręgu nowosądeckiego – Jan Duda oraz Józef Leśniak, ale nie zabierali głosu.

– Kandydatura Iwony Mularczyk w sposób znaczący zmieni obraz Nowego Sącza w najbliższych latach. To osoba która daje gwarancję bardzo dynamicznej pracy, oddanej, bardzo uczciwej pracy na rzecz mieszkańców Nowego Sącza, to jest osoba która ma doświadczenie i wiedzę i olbrzymią dojrzałość w procesie podejmowania różnego rodzaju decyzji, w których w ostatnich latach miała okazję uczestniczyć – rekomendował kandydatkę Tomasz Poręba. Europoseł tłumaczył, że mieszkańcy miasta będą mogli wybierać między kandydatami agresywnej w stosunku do rządu „totalnej opozycji” albo osobą, która w sposób „konstruktywny, ze wsparciem administracji rządowej będzie budować przyszłość i potencjał tego miasta”.

kandydaci na prezydenta Nowego Sącza - Iwona Mularczyk
Kandydatka na prezydenta Nowego Sącza Iwona Mularczyk i szef ogólnopolskiego sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba. Fot. JO / Twój Sącz

Iwona Mularczyk uznała, że najważniejszym problemem do rozwiązania w Nowym Sączu ale także w regionie jest komunikacja, dlatego zadeklarowała „czynne zaangażowanie w budowę Sądeczanki” (czyli obiecywanej od lat nowej drogi Nowy Sącz – Brzesko). Mówiła też o konieczności budowy łącznika między obwodnicami północną i zachodnią (na terenie gminy Chełmiec) oraz potrzebie wzmocnienia lokalnej komunikacji kolejowej.

Mularczyk uznała również, że jednym z priorytetowych zadań dla miasta jest „walka ze smogiem”. – Chciałabym, żeby Nowy Sącz stał się liderem we wdrażaniu programu premiera Mateusza Morawieckiego „Czyste powietrze” – mówiła kandydatka PiS.

Iwona Mularczyk uznała, że w mieście jest za mało żłobków i przedszkoli. Obiecała spotkania z zarządami osiedli, aby poznać potrzeby i oczekiwania mieszkańców poszczególnych dzielnic. – Wszystkie zmiany, które chciałabym, aby nastąpiły w Nowym Sączu były konsultowane z mieszkańcami. To miasto ma być dla mieszkańców. To miasto ma się otworzyć na mieszkańców – uważa Iwona Mularczyk. Dodała, że chciałaby, aby ratusz „otworzył się na nowych, młodych ludzi” i żeby w ratuszu znalazły się osoby, które „mają wizję Nowego Sącza i chcą pracować na rzecz mieszkańców i rozwoju miasta”.

Szef sztabu PiS Tomasz Poręba był pytany także o 12 ostatnich lat rządów obecnego prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka, członka Prawa i Sprawiedliwości do ostatniego poniedziałku (Nowak złożył rezygnację z przynależności do partii).

– Nie chcę oceniać tego co robił obecny prezydent. To jest prezydent, który odszedł z Prawa i Sprawiedliwości i kurtyna. Mnie interesuje, co dla miasta chce zrobić, i zrobi, pani Iwona. Dajcie jej dziś szansę popracować w tej kampanii, dajcie jej szanse wygrać te wybory a ja was zapewniam, że to miasto przyspieszy w rozwoju. Rządy prezydenta Nowaka kończą się tą kampanią wyborczą. Chcemy innego rozwoju Nowego Sącza, chcemy postawić na inne akcenty, na innych ludzi, pokazać nowe twarze, zaproponować kompletnie nowe rozwiązania. Nie oceniam rządów prezydenta Nowaka, pokazuję, że Iwona Mularczyk jest osobą, która chce zaproponować inny model rozwoju miasta. Mam nadzieję, że lepszy, skuteczniejszy, z większym pożytkiem dla mieszkańców – powiedział dziennikarzom Poręba.

kandydaci na prezydenta Nowego Sącza - Leszek Zegzda
Kandydat na prezydenta Nowego Sącza z ramienia Koalicji Obywatelskiej Leszek Zegzda (w środku). Z lewej Jacek Gwóźdź (.Nowoczesna), po prawej poseł PO Andrzej Czerwiński. Fot. JO / Twój Sącz

Także w środę, również na rynku, spotkał się z mediami kandydat na prezydenta miasta Leszek Zegzda, któremu towarzyszył poseł PO Andrzej Czerwiński.

– Prezentujemy naszego kandydata, czyli Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej oraz Porozumienia Sądeckiego, które na początku roku zadeklarowało, że wspólnie znajdziemy najlepszego kandydata. Kandydata wesprze także PSL – zapowiedział poseł Czerwiński. Nie jest jasne, czy Zegzdę popiera także SLD. – Mieliśmy już ich deklarację poparcia Leszka Zegzdy jako kandydata na prezydenta ale oni mają swoje procedury jako partia polityczna i przyjdzie czas, że zajmą stanowisko – tłumaczył Czerwiński.

– Dwadzieścia osiem lat służę samorządowi w różnych przestrzeniach – mówił Leszek Zegzda przypominając, że do nowosądeckiego ratusza dostał się w 1990 roku (pracując jako członek zarządu oraz wiceprezydent miasta), a od 16 lat pracuje w Krakowie w zarządzie województwa. – Ale tak naprawdę nigdy z Nowego Sącza się nie wyprowadziłem. Żyłem, mieszkałem, niemal codziennie tu dojeżdżałem, to jest moje miasto, miasto które kocham – podkreślił Zegzda.

Według Leszka Zezgzdy miasto potrzebuje „przewietrzenia”, choć, jak zastrzegł, że „nie chodzi o żadne rewolucje”. – Trzeba dać szanse mieszkańcom na decydowanie, na dialog, którego też w ostatnich latach był duży deficyt – stwierdził kandydat.

Zegzda mówił, że trwają „intensywne” prace nad jego programem wyborczym. – Główna moja myśl? Chciałbym budować mosty. I te w dosłownym słowa znaczeniu ale też w tym wymiarze symbolicznym. Jeśli mieszkańcy Nowego Sącza wskażą moją osobę jako prezydenta miasta, chciałbym całą kadencję poświęcić budowaniu mostów. Mostów pomiędzy ludźmi ale i mostów materialnych – zapowiedział kandydat tzw. Koalicji Obywatelskiej.

Leszek Zegzda zapewniał, że jest w stanie współpracować dla dobra miasta z każdym. – My nie jesteśmy politykami, jesteśmy samorządowcami – ludźmi, którzy szukają tego co dobre dla nas wszystkich. Żeby nam się lepiej w Nowym Sączu żyło, mieszkało, żebyśmy się do siebie uśmiechali, żebyśmy tworzyli wspólnotę z prawdziwego zdarzenia. Wspólnotę sądeczan – podsumował Zegzda.

(JO)

Reklama