Strona główna Wiadomości

Zanieczyszczeń powietrza mało jak nigdy

Reklama

Nowy Sącz automatyczna stacja monitoringu zanieczyszczeń powietrzaNowy Sącz ma szansę zniknąć z niechlubnych zestawień miast w Polsce i Europie z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. W 2016 roku odnotowano u nas „tylko” 78 dni z przekroczoną normą dopuszczalnego stężenia groźnego dla zdrowia pyłu zawieszonego PM10.

– To najniższy wynik od 2011 roku i zauważalna tendencja spadkowa – podkreśla Ewa Gondek, kierownik Działu Monitoringu Środowiska w sądeckiej delegaturze Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Dodaje, że wartość średniorocznego stężenia pyłu zawieszonego PM10 w ubiegłym roku będzie najprawdopodobniej również najniższa w historii pomiarów w Nowym Sączu czyli od 2004 roku. Norma roczna wynosi 40 µg/m³ – i najbliższy tej normie był rok 2014, bowiem stężenie średnioroczne wyniosło wtedy 42 µg/m³. Rok 2016 powinien być jeszcze lepszy. Roczna ocena jakości powietrza dla województwa małopolskiego za rok 2016 będzie opublikowana w kwietniu 2017 roku.

Według niezweryfikowanych jeszcze danych z automatycznej stacji monitoringu powietrza WIOŚ przy ul. Nadbrzeżnej, w 2016 roku odnotowano 78 dni powyżej dopuszczalnego 24-godzinnego stężenia (50 µg/m³) pyłu PM10.

Mimo, że polskie normy zakładają, aby dopuszczalne stężenie średniodobowe pyłu PM10 nie było przekraczane więcej niż 35 razy w ciągu roku, to w porównaniu z wcześniejszymi latami to dobry wynik. W 2015 w Nowym Sączu średnia dopuszczalna wartość stężenia PM10 była przekroczona 117 razy, a w 2014 – 96 razy. Dane za 2013 rok mówią o 102 dniach z przekroczoną normą, w 2012 było to 109 dni, a w 2011 – aż 118.

Z poprawiających się danych dotyczących zanieczyszczenia powietrza w Nowy Sączu cieszą się władze miasta. Zwracają uwagę, że w ubiegłym roku znacznie zmniejszyła się liczba źródeł niskiej emisji.

– W ramach realizacji programu KAWKA wymienionych zostało około 600 pieców, w tym w większości z palenisk węglowych na gazowe. Działania podejmowane przez Straż Miejską, w postaci wzmożonych kontroli również mogły dać efekt w postaci ograniczenia stosowania materiałów niedozwolonych w paleniskach. Spodziewamy się, że w wyniku wzmożonej kampanii edukacyjnej zdecydowanie wzrosła świadomość ekologiczna mieszkańców. Mamy nadzieję, że wdrożony lokalny system wielopunktowego pomiaru jakości powietrza przyczynił się i nadal będzie służył uwrażliwieniu mieszkańców Nowego Sącza na problem jakości powietrza – wylicza Ryszard Nowak, prezydent Nowego Sącza.

Dzięki ubiegłorocznym danym Nowy Sącz być może opuści zestawienia miast z najbardziej zatrutym powietrzem. Np. w bazie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), opierającej się na danych sprzed kilku lat, figurujemy w czołówce polskich miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. Z kolei według informacji przekazanych przez Europejską Agencję Środowiska dwa lata temu, Nowy Sącz znalazł się w pierwszej dziesiątce miast europejskich z największą liczbą dni w roku, w których przekroczono dobowe dopuszczalne stężenie pyłu PM10. Także w raporcie Najwyższej Izby Kontroli z 2014 roku zwracano uwagę na wielokrotnie przekroczone dopuszczalne normy stężenia toksycznych i rakotwórczych substancji w sądeckim powietrzu.

Jak podaje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska pył składa się z mieszaniny cząstek stałych i ciekłych zawieszonych w powietrzu i będących mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Pył zawieszony może zawierać substancje toksyczne takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (m.in. benzo(a)piren), metale ciężkie oraz dioksyny i furany.

Pył PM10 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc, natomiast pył PM2,5 cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, które mogą także przenikać do krwi.

Największa emisja pyłów powodowana jest w wyniku spalania węgla w starych i często źle wyregulowanych kotłach oraz piecach domowych. Duże znaczenie ma również spalanie odpadów w tych kotłach, które choć jest nielegalne i powoduje poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, jest praktykowane przez niektórych mieszkańców. Znacząca emisję pyłu powodowana jest również przez komunikację – zarówno w wyniku spalania paliw w silnikach, jak również jako emisja wtórna z unoszenia pyłów z brudnych i będących w złym stanie dróg. W kotłach domowych największy wpływ na wielkość emisji pyłu ma sposób podawania paliwa – w przypadku kotłów zasilanych automatycznie (retortowych) emisja pyłu jest znacznie mniejsza niż w przypadku zasilania ręcznego. Istotna jest również jakość spalanego węgla. Emisja pyłów powodowana jest również przez przemysł, szczególnie energetyczny, chemiczny, wydobywczy i metalurgiczny, ale ze względu na wysokość emitorów oraz obowiązujące przepisy prawne regulujące dopuszczalne wartości emisji, źródła te mają zwykle dużo mniejszy wpływ na jakość powietrza.

Automatyczna stacja monitoringu zanieczyszczeń powietrza działa w Nowym Sączu przy ul. Nadbrzeżnej od 2010 roku. W 2015 roku prezydent miasta zakwestionował jej pomiary, zarzucając m.in. złą lokalizację stacji (tutaj m.in. pisaliśmy o tym). „Większa ilość stacji monitorujących jakość powietrza na terenie Nowego Sącza z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością potwierdzi stężenia rejestrowane przy ul. Nadbrzeżnej i nie wniesie do systemu oceny jakości powietrza w strefie małopolskiej żadnych istotnych informacji” – można było m.in. przeczytać w przesłanej prezydentowi odpowiedzi Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Mimo to miasto we wrześniu 2016 roku zamontowało własne, prototypowe urządzenia do pomiaru poziomu pyłów zawieszonych oraz tlenku azotu w powietrzu w pięciu punktach Nowego Sącza. Ich odczyty można śledzić na bieżąco na oficjalnej stronie miasta.

(JO)

Reklama